Kategorie
Aktualności

Dlaczego i jak sekty zmieniają ludzi? Spotkanie z prof. Ptaszkiem w Warszawie

Temat, który wraca jak bumerang każdego roku. Jak działają sekty w Polsce i na świecie? Skąd poznać, że nasze dzieci mają z nimi kontakt? Jakie zagrożenia wiążą się z takimi kontaktami? Gościem Klubu „Polonia Christiana” w Warszawie poświęconego temu zagadnieniu będzie prof. Robert T. Ptaszek. Zapraszamy na wykład oraz dyskusję z naszym prelegentem do Domu Literatury już w czwartek 27 stycznia.

Stowarzyszenie „Polonia Christiana” zaprasza na spotkanie z prof. Robertem T. Ptaszkiem w Warszawie, którego tematem będą sekty i zagrożenia związane z ich podstępną działalnością. Profesor Ptaszek opowie m.in. o tym, jak sekty w Polsce i na świecie zmieniają ludzi i ich postawę wobec otoczenia.

Robert T. Ptaszek jest doktorem habilitownym nauk humanistycznych w zakresie filozofii i profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Obecnie pracuje w Katedrze Filozofii Religii na Wydziale Filozofii tej uczelni. Należy m.in. do Polskiego Towarzystwa Filozoficznego, Polskiego, Towarzystwa Kulturoznawczego, Towarzystwa Naukowego KUL oraz Polskiego Towarzystwa Tomasza z Akwinu. Jest autorem książek:

  • Nowa Era religii? Ruch New Agei jego doktryna – aspekt filozoficzny,
  • Zmierzch Europy? Perspektywy przyszłości a chrześcijaństwo;
  • Ezoteryzm w zachodniej kulturze (współautor Diana Sobieraj).

Ponadto, prof. Ptaszek jest pomysłodawcą i redaktorem naukowym serii wydawniczej „Religijność Alternatywna”. W swojej dotychczasowej działalności naukowej opublikował ponad 150 artykułów i haseł encyklopedycznych.

Zapraszamy na spotkanie w ramach Klubu „Polonia Christiana” zatytułowane „Dlaczego i jak sekty zmieniają ludzi” w czwartek 27 stycznia 2022 r. w sali konferencyjnej Domu Literatury przy ul. Krakowskie Przedmieście 87/89. Początek spotkania zaplanowano na godz. 17:30. Wstęp wolny.

 

Klub „Polonia Christiana” w Warszawie

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Paweł Chmielewski: Katolicyzm zielonoświątkowy?

Katolicyzm w Polsce staje się coraz bardziej zielonoświątkowy. Wspólnoty charyzmatyczne przeżywają w naszym kraju prawdziwy rozkwit. Niestety, nie wszystkie środowiska potrafią utrzymać się w ryzach racjonalności. Ruch charyzmatyczny jest bardzo podatny na przejmowanie praktyk czysto szamańskich i magicznych. I nie wygląda na to, by biskupi w naszym kraju mieli ochotę zmierzyć się z tym problemem – pisze na łamach „Polonia Christiana” red. Paweł Chmielewski.

W całym świecie zachodnim, także w Polsce, wiara katolicka i chrześcijańska w ogóle przeżywa bardzo głębokie przemiany. Jednym z motorów tego procesu jest postępujący trend laicyzacji. Przykładowo w naszym kraju jeszcze trzydzieści lat temu przynajmniej raz w tygodniu praktykowało 69,5 procent społeczeństwa. Dzisiaj to 42,9 procent. Sekularyzacja dotyczy przede wszystkim młodych. W grupie wiekowej 18–24 lat praktykuje 23 procent osób, w grupie trzydziestolatków – 26 procent. Zmiany dotyczą zwłaszcza – choć nie tylko – największych miast, gdzie regularnie praktykuje zaledwie 27,4 procent.

To oznacza, że nawet jeżeli laicyzacja zostałaby dzisiaj całkowicie zatrzymana, za pięćdziesiąt lat tylko co czwarty Polak uczęszczać będzie na Mszę Świętą.

Prawdopodobnie odsetek ten będzie za pół wieku zdecydowanie mniejszy. Podobne zmiany albo już dotknęły wiele państw świata (jak Niemcy, Francję czy Wielką Brytanię) albo dotykają ich właśnie teraz (Stany Zjednoczone, kraje Ameryki Łacińskiej, w tym Brazylię). Tradycyjne przeżywanie wiary jest globalnie zjawiskiem coraz rzadszym, będąc zastępowane przez nowe formy religijności.

Charyzmatyczny boom

Szczególną karierę na świecie robi obecnie ruch charyzmatyczny. Mieszczą się w nim bardzo różne środowiska, grupy i organizacje. W Polsce to zarówno Ruch Światło–Życie, jak i Odnowa w Duchu Świętym (Odnowa Charyzmatyczna), ale także wiele małych wspólnot o charakterze katolickim, katolicko-protestanckim lub czysto protestanckim.

Ruch charyzmatyczny ma swoje korzenie w protestanckich środowiskach Stanów Zjednoczonych. Współcześni charyzmatycy odwołują się chętnie do spotkania modlitewnego, które odbywało się przy Azusa Street w Los Angeles w roku 1906. Miało tam dojść do tak zwanego przebudzenia czy też wylania Ducha Świętego. Od lat pięćdziesiątych religijność zielonoświątkowa zaczęła przenikać do Kościoła katolickiego i tradycyjnego protestantyzmu w Ameryce Północnej, a od lat sześćdziesiątych również w Europie. Prawdziwy „boom” nastąpił w latach osiemdziesiątych. Dzisiaj na wszystkich kontynentach istnieją już niezliczone „wolne kościoły” czy wspólnoty o bardzo luźnej bądź nawet płynnej identyfikacji, co wiąże się z budowaniem przekonania o powstawaniu chrześcijaństwa ponaddenominacyjnego.

Według danych z roku 2019 na świecie jest blisko 650 milionów protestantów zielonoświątkowych. Ich liczba błyskawicznie rośnie, zarówno wskutek rozwoju ludnościowego w krajach globalnego południa, jak i z powodu niezwykle licznych przejść do wspólnot pentekostalnych z tradycyjnych kościołów protestanckich a także z Kościoła katolickiego. Klasycznym tego przykładem jest Brazylia. W roku 1970 katolicy stanowili w tym kraju 90 procent ludności. Dzisiaj stanowią zaledwie 50 procent populacji. Większość odchodzących od Kościoła nie wybiera ateizmu, ale wspólnoty zielonoświątkowe, które zrzeszają dziś około 30 procent Brazylijczyków. Jeżeli potraktujemy wspólnie pentekostalnych protestantów oraz charyzmatycznych katolików, to może okazać się, że stanowią oni już teraz największą grupę religijną na świecie.

Poważne ogłupienie

Współczesny ruch charyzmatyczny, ujęty całościowo i w ogólności, bazuje na emocjach, cudach (domniemanych lub autentycznych) oraz szeregu praktyk z pogranicza sentymentalnej duchowości i psychologii; ma też wiele cech szamańskich i magicznych. Na YouTube można odnaleźć tysiące nagrań z całego świata obrazujących te zachowania. To na przykład wprowadzanie wiernych w trans za sprawą hipnozy, tak zwany „spoczynek w Duchu Świętym” polegający na odcinaniu osób uczestniczących w spotkaniu od świadomości czy też tak zwane „błogosławieństwo z Toronto” (Toronto blessing) polegające na doprowadzaniu ludzi do stanu poważnego ogłupienia (wydawania zwierzęcych dźwięków, tarzania się, drgawek i tym podobnych).

Jedną z ulubionych praktyk charyzmatycznych jest też tak zwana „glosolalia”. Chodzi o swoistą paplaninę, pozbawienie używania języka wszelkiego sensu. Miałoby to otwierać na działanie Ducha Świętego. To bardzo popularne również w naszym kraju; w internecie można obejrzeć filmy pokazujące kościoły pełne wiernych, którzy całą grupą bełkoczą, każdy sobie.

Ponadto fundamentalne znaczenie we wszystkich wspólnotach charyzmatycznych ma nieformalny rytuał „chrztu w Duchu Świętym”, który odbywa się zwykle poprzez nakładanie rąk przez liderów danej wspólnoty na osobę pragnącą przyjąć taki „chrzest” mający „odrodzić” ją w Chrystusie w sposób pozasakramentalny.

Wreszcie ruch charyzmatyczny jest niewyobrażalny bez nabożeństw z modlitwą o uzdrowienie, którym przewodniczą różnego rodzaju liderzy. Nakładają ręce na wiernych, przekonując, że są oni w ten sposób uzdrawiani. Nikt nie sprawdza, na ile pojawiające się przy takich okazjach domniemane uzdrowienia są realne i trwałe. Nie przestrzega się też reguł, jakie w roku 2000 roku wyłożyła Kongregacja Nauki Wiary w dotyczącej tego tematu instrukcji Ardens felicitatis desiderium.

Biskupi mało świadomi

Niestety, do polskich biskupów świadomość kontrowersji teologicznych oraz zagrożeń fizycznych i duchowych związanych z ruchem charyzmatycznym przebija się dość powoli. W roku 2015 Konferencja Episkopatu Polski zakazała dwóch czysto pentekostalnych praktyk opartych o myślenie szamanistyczne: spowiedzi furtkowej oraz uzdrowienia z „grzechu pokoleniowego”. Niestety, nie poszły za tym inne działania. Są tymczasem bardzo potrzebne, bo cały czas dochodzi do bardzo poważnych ekscesów.

Przykładowo w roku 2015 w Gryficach, a w roku 2016 w Lesznie, odbywały się rekolekcje, podczas których dzieci były przez rekolekcjonistę obalane na ziemię – miał to być rzekomy spoczynek w Duchu Świętym, a w istocie wprowadzenie w rodzaj transu czy hipnozy. Z kolei w styczniu 2020 roku w Koszarawie (diecezja bielsko-żywiecka) kilkadziesiąt dzieci podczas rekolekcji mających przygotować je do sakramentu bierzmowania zamiast otrzymać katolicką naukę, zostało poddanych szamanistycznym obrzędom pentekostalnym. Wprowadzono je w trans – mdlały, drżały i wymiotowały. Wróciły do domów w fatalnym stanie psychicznym. Sprawą zajęła się prokuratura. Jako świadek-specjalista zeznawał ksiądz profesor Andrzej Kobyliński. Postępowanie jednak zostało umorzone.

Bez wpływów zielonoświątkowych nie byłoby też nigdy dominikanina Pawła M., który przez wiele lat wykorzystywał swoją pozycję duchowego lidera, by molestować, gwałcić i bić kobiety, które udało mu się zmanipulować. Paweł M. nie był wprawdzie charyzmatykiem sensu stricto, ale pełnymi garściami czerpał z tego nurtu.

W roku 2016 ksiądz profesor Andrzej Kobyliński został zaproszony przez Komisję Nauki i Wiary Konferencji Episkopatu Polski do wygłoszenia na posiedzeniu plenarnym KEP wykładu na temat pentekostalizacji. Jego wystąpienie zostało zablokowane przez grupę biskupów, którzy jego krytykę ruchu charyzmatycznego uważają za szkodliwą. Współpraca episkopatu ze środowiskami charyzmatycznymi staje się coraz silniejsza, co uwidacznia się choćby w strukturach i działaniach Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji czy Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich.

Jeden dość świeży przykład. Na początku listopada 2021 roku na Jasnej Górze odbyło się forum świeckich „Impuls”, które miało wnieść wkład do polskiego procesu synodalnego. Jako mówców zaproszono całą plejadę liderów rozmaitych wspólnot charyzmatycznych – także takich, które działają na granicy katolicyzmu i protestantyzmu. Wydarzeniem krytycznie nie zainteresował się w Polsce nikt oprócz środowiska Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi.

Dziwne organizacje

Rozkwit ruchu charyzmatycznego budzi też poważne zastrzeżenia teologiczne, przede wszystkim w obszarze eklezjologii. W Polsce działa już kilkadziesiąt grup charyzmatycznych – otwartych zarówno dla katolików, jak i dla protestantów. Problem jak w soczewce skupia fenomen kursów Alpha. Chodzi o cykl spotkań wprowadzających w wiarę chrześcijańską; kursy zakładają przedstawianie jej fundamentów w oderwaniu od teologii katolickiej czy protestanckiej tak, by pozostawić wprowadzanemu wybór. Liderzy kursów Alpha w Polsce pełnią dzisiaj wiele ważnych funkcji z nadania KEP.

Część z nowych wspólnot charyzmatycznych w Polsce gromadzi się w ramach parasolowej ogólnokościelnej organizacji Charis powołanej do życia w roku 2019 przez papieża Franciszka. Charis zajmuje się koordynacją całej katolickiej „odnowy charyzmatycznej”. Przymiotnik „katolicki” jest przy tym dość umowny, bo Charis ma nastawienie silnie ekumeniczne; zgodnie z jej statutami w ramach organizacji mogą się również rejestrować wspólnoty protestanckie. Warunkiem nie jest katolickość, ale samoidentyfikacja jako charyzmatyzm oraz uznanie tak zwanego „chrztu w Duchu Świętym” za podstawowy wymiar życia danej wspólnoty.

Koordynatorem Charis w Polsce jest Antoni Tompolski, zarazem prezes Alpha Polska. W skład Krajowej Służby Komunii Charis Polska wchodzi też wielu kontrowersyjnych liderów charyzmatycznych – także takich, którzy dążą do odpokutowania przez Kościół nauczania o zastąpieniu narodu wybranego przez Kościół oraz uznania prawowitego miejsca żydowskich współwyznawców Jezusa (Yeshuy) wewnątrz jednego Ciała Chrystusa – Mesjasza (Karol Sobczyk, wspólnota Głos na Pustyni).

Stop protestantyzacji!

Nie ulega wątpliwości, że katolicyzmu masowego w najbliższych dziesięcioleciach w Polsce nie da się w prosty sposób utrzymać. Procesy uwspólnotowienia wierzących są powszechne; często mogą być bardzo owocne. Musimy jednak zadać sobie pytanie o kształt rozwoju katolicyzmu w naszym kraju. Jeżeli nie postawimy tamy napływowi duchowości pentekostalnej, nie ujmując jej również w żadne sztywne ramy, to możemy doprowadzić do zrodzenia bardzo szerokich i poważnych problemów, od fali manipulacji psychologicznych i duchowych aż po atomizację doktrynalną. Szczególnym wyzwaniem wydaje się zachowanie czysto katolickiego charakteru ruchów charyzmatycznych.

Nie tylko biskupi, ale również księża i zaangażowani świeccy powinni dołożyć starań, by nie pogłębiać i tak już poważnego zamieszania dotykającego fundamentalnych prawd wiary. Zjawiska, które przedstawiają katolicyzm jako równorzędny z protestantyzmem, wprost domagają się pilnej korekty.

 

Paweł Chmielewski

Artykuł został opublikowany w 84. numerze magazynu „Polonia Christiana”.

Kategorie
Aktualności

Życzenia na Święta Bożego Narodzenia

Na okres Świąt Narodzenia Pańskiego A.D. 2021 oraz na nadchodzący nowy rok 2022 dla wszystkich naszych Przyjaciół, Darczyńców i Czytelników pragniemy przekazać życzenia od prezesa zarządu Stowarzyszenia „Polonia Christiana” Sławomira Olejniczaka.

Gdy zaś Syn Boży pojawia się na ziemi w ciele, śpiewa się chwała Bogu na wysokościach i zapowiada się pokój ludziom dobrej woli. Bądźmy więc, bracia ludźmi dobrej woli, abyśmy zasłużyli na to, aby żyć w pokoju… a czyż nic nie damy Panu, Stwórcy wszystkiego, który do nas przychodzi? Niczego bardziej od nas nie wymaga, tylko ofiary samych siebie.

(Anonim, IX w.)

Czas Narodzenia Pańskiego przypomina nam niezmiennie o Bożej Dziecinie, w której objawił się prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek.

Niech ten święty czas wskazuje nam zawsze jak bardzo „…Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne…” (Jan 3, 16).

Przeżywajmy zatem fakt narodzin Bożej Dzieciny z miłością do nieskończenie dobrego Stwórcy oraz czystym sercem otwartym na bliźniego. 

Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia oraz wielu łask za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny i Świętego Józefa, opiekuna Świętej Rodziny, w nadchodzącym Roku Pańskim 2022 życzy

Sławomir Olejniczak

Prezes Stowarzyszenia

Kategorie
Aktualności

O Najświętszym Sakramencie – film, wobec którego nie przejdziesz obojętnie

Dzięki staraniom zespołu filmowego PCh24TV oraz Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi powstaje nowa produkcja filmowa, poświęcona Najświętszemu Sakramentowi. Twórcy apelują o wsparcie finansowe tego dzieła, aby udało się dokończyć prace i opublikować film, który poprzez ukazanie piękna Eucharystii uwrażliwi wielu katolików. Dla każdego darczyńcy wspierającego powstanie tego dzieła przewidziano przedpremierowy dostęp do filmu.

Do inicjatywy zbiórki środków na film o Najświętszym Sakramencie można dołączyć w bardzo prosty sposób. Wystarczy kliknąć w ten link, aby otworzyć przygotowaną w  tym celu stronę i na niej dokonać wpłaty za pomocą bezpiecznych płatności internetowych dostarczanych przez TPay. Można w tym celu użyć zarówno przelewu internetowego, przelewu tradycyjnego, jak i karty płatniczej. Serdecznie zachęcamy do wsparcia tego dzieła już teraz, aby owoce tej błogosławionej inicjatywy ujrzały światło dzienne niedługo po Nowym Roku.

To będzie mocno uduchowiona, katolicka produkcja. Film powstaje, aby przypomnieć o tym, Kto ukryty jest pod postaciami chleba i wina, i że wszyscy jesteśmy wezwani do oddawania Mu najwyższej czci.

Wobec moralnego zagubienia całych narodów i osłabienia autorytetów chcemy wskazać ten punkt i to miejsce, w którym spotkać możemy autorytet najwyższy – Pana naszego Jezusa Chrystusa. Dlatego właśnie monstrancja, hostia i Najświętszy Sakrament, który winniśmy przyjmować z największą pobożnością i wdzięcznością – to punkty, na które chcemy zwrócić uwagę w tym filmie – mówi Krystian Kratiuk reżyser filmu.

Redaktora naczelnego PCh24.pl wspiera Mateusz Ochman, który tak opisuje swoją wizję powstającej ekranizacji: – W czasach chaosu i zamętu wielu zadeklarowanych katolików zapomniało o tym, jak wielkim skarbem jest ukrycie się Chrystusa w chlebie i winie. Chcemy przypomnieć im o tym; chcemy by nasz film rzucał na kolana przed Najświętszym Sakramentem – Jezusem Chrystusem, jedynym Bogiem, prawdziwym Zbawcą.

Przytoczmy kilka cytatów autorstwa wielkich świętych o Eucharystii:

Jedna dobrze przeżyta Komunia Święta zdolna jest zmienić nas w świętych i doskonałych. – św. Franciszek Salezy

Gdyby ludzie znali wartość Eucharystii, służby porządkowe musiały by kierować ruchem u wejścia do kościołów. – św. Teresa z Lisieux

 

Wiem, że na tym ołtarzu kochasz mnie tą samą miłością, jaką mnie kochałeś, kiedy swoje Boskie życie trawiłeś wśród tylu goryczy Krzyża! –  św. Alfons Maria Liguori

Zbiórkę funduszy na film o Najświętszym Sakramencie prowadzi Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi i ekipa filmowa PCh24TV. Twórcy wskazali, iż kwotą niezbędną do zamknięcia prac produkcyjnych jest 80 000 zł. Z kolei w drugim etapie kampanii przewidziano pozyskanie 20 000 zł na działania promocyjne.

Link do udziału w akcji: pch24.tv/najswietszy-sakrament

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Roman Motoła: Cztery dekady wojny z narodem

Polacy do dzisiaj nie mogą się podnieść po traumie sprzed czterech dekad. Daliśmy sobie wówczas wmówić, że opór jest daremny. Stan wojenny nas złamał, przetrącił zbiorowy kręgosłup Polaków. Wytaczając najcięższe działa przeciwko narodowi, władza wiedziała, że to jej być albo nie być. Stawka była nawet większa, znaczenie tej rozgrywki wykraczało daleko poza nasze granice – pisze Roman Motoła w najnowszym numerze „Polonia Christiana”.

Stan wojenny wczoraj i dziś

Oglądając w sieci amatorskie filmy z brutalnie tłumionych przez policję demonstracji przeciwko reżimowi sanitarnemu w Australii, Holandii albo Słowenii niejeden Polak średniego czy starszego pokolenia pomyślał pewnie: Ja to już gdzieś widziałem. I pobiegł myślami do grudnia 1981 roku, gdy satelicki reżim prosowiecki postanowił – dosłownie – wytoczyć przeciwko narodowi najcięższe działa. Choć realia polityczne i społeczne inne, to logika i mechanizm działania władz wówczas i dzisiaj – podobne. Opierają się one na założeniu, że najbardziej niepokorni zostaną wyizolowani i zneutralizowani. Ogromna zaś większość przestraszy się terroru i ulegnie.

Wybór kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową w październiku 1978 roku oraz społeczny rezultat pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny w postaci masowego ruchu pierwszej „Solidarności” postawiły reżim w arcytrudnym położeniu. Dotychczas wolnościowe zrywy dokonywały się punktowo: Poznań, Wybrzeże, Radom… Tym razem powstał cały kraj. Cieszący się wówczas ogromnym autorytetem wśród rodaków Kościół znowu wniósł ożywczego ducha. Przypomnieliśmy sobie o wolności i godności.

Reakcja systemu okazała się krwawa i adekwatna do zagrożenia, przed jakim stanął w gruncie rzeczy cały sowiecki świat. Najpierw zamach na papieża; niewiele ponad pół roku później – zamach na narodowe pragnienie zerwania czerwonych kajdan. Obydwa przedsięwzięcia zostały pomyślane tak, by Polaków najpierw zaszokować, a następnie zmusić do uległości.

Internowania, więzienie, „wilcze bilety”, represje w zakładach pracy, szkołach i na uczelniach. Pełna mobilizacja sił milicyjnych i wojskowych, ormowców i tajniaków. Skrajnie scentralizowany aparat medialno-propagandowy. Puste sklepy, wszechobecna cenzura i inwigilacja. Rodacy, zamiast poszerzać przestrzeń wolności i twórczej inicjatywy, musieli się skupić na walce o zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych. Ciągle straszeni, nieufni, spacyfikowani…

Coś w nas wtedy pękło. Nad Polską znów unosił się duch rezygnacji. Bardzo wielu w tym okresie uznało, że system jest „nie do ruszenia”, więc pozostaje się z tym po prostu pogodzić i dostosować, wyciągając z zastanej sytuacji, co się da.

Niepokorni, niezłomni, wypchnięci

Od marca 1982 roku reżim Jaruzelskiego systemowo prowokował nieskłonnych do kompromisu działaczy opozycji, aby opuszczali kraj. Już na początku roku, w sejmie, dyktator dał do zrozumienia, że władza nie będzie robić im problemów z emigracją.

Wykorzystując każdy chwyt, trzeba czynić wszystko, aby spowodować lawinę wyjazdów ekstremy – mówił pół roku później generał Czesław Kiszczak do podwładnych z MSW. Funkcjonariusze SB zostali zobowiązani szybko i pozytywnie rozpatrywać wnioski wyjazdowe osób nieprzychylnych władzy.

W ostatniej dekadzie istnienia PRL opuściło nawet milion osób. Tylko niespełna trzy tysiące władze uznały za emigrantów politycznych. Licząc z rodzinami, było to około dziesięciu tysięcy osób – pisze Grzegorz Wołk na łamach portalu Dzieje.pl. Zatem oprócz zaangażowanych w działalność opozycyjną, wyjechało wielokrotnie więcej ludzi, którzy kierowali się przesłankami ekonomicznymi lub po prostu pragnieniem życia w wolności. Wielu zaradnych, wykształconych nie widziało dla siebie przyszłości w PRL. Większość spośród emigrantów nie powróciła, ich dzieci i wnuki tym bardziej.

Wypowiedzenie narodowi otwartej wojny nie wystarczyło na długo. Związek Sowiecki bowiem szybko doznał kolejnej zadyszki w nierównej, gospodarczo-militarnej rywalizacji z Zachodem i znów musiał szukać z nim ugody. W ślad za Wielkim Bratem komuniści w PRL oraz innych państwach bloku zdawali sobie sprawę, że dotychczasowy układ długo już nie pociągnie. Rozpoczęli więc przygotowania do transformacji systemu z kilkuletnim wyprzedzeniem.

Komuna spada na cztery łapy

Niektórzy historycy i publicyści zwracają z dzisiejszej perspektywy uwagę na wydarzenie z połowy lat osiemdziesiątych, dosyć skąpo opisywane, lecz mogące mieć kluczowe znaczenie dla konsekwencji tak zwanego upadku komunizmu w Polsce. Otóż we wrześniu 1985 roku do Nowego Jorku udał się izolowany przez amerykańskie władze generał Wojciech Jaruzelski. Miał tam wygłosić przemówienie w ramach posiedzenia ONZ. „Przy okazji” jednak odwiedził Davida Rockefellera – miliardera, dyrektora Rady Stosunków Międzynarodowych, jednego z architektów światowego ładu. Oceny tego spotkania są różne: niektórzy komentatorzy przekonują, że sowiecki oficer w polskim mundurze przyjęty został nadzwyczaj wylewnie; inni, że wręcz przeciwnie.

Jeden ze znamiennych komentarzy ukazał się na łamach „Rzeczpospolitej”. Chociaż nie znamy treści prywatnej rozmowy premiera PRL z potężnym dyrektorem Rady Stosunków Międzynarodowych, pewne późniejsze fakty pozwalają się domyślać, że 25 września 1985 roku miała się rozpocząć systematyczna aneksja polskiej gospodarki przez kapitał powiązany z aktywami rodziny Rockefellerów. Tak przynajmniej uważają różnej maści poszukiwacze teorii spiskowych, którzy są głęboko przekonani, że generał Jaruzelski zdawał sobie sprawę, iż w zamian za doraźną pomoc finansową podpisuje cyrograf, którego ostateczną ceną może być utrata suwerenności w wielu (jeżeli nie we wszystkich) obszarach polskiej gospodarki – napisał Paweł Łepkowski (Jak Wojciech Jaruzelski dogadywał się z Rockefellerem, rp.pl, 30 października 2016).

Według niektórych ocen, generał miał oddać gospodarkę zagranicznemu kapitałowi także w zamian za gwarancję własnej nietykalności. Późniejszy przebieg wydarzeń zdawał się potwierdzać taką hipotezę. Po transformacji kolejne rządy, niezależnie od barw i szyldów, na wyścigi wyzbywały się narodowych aktywów w imię „prywatyzacji” i „wolnego rynku”. Komuniści zaś, zamiast zostać rozliczeni, spadli na cztery łapy – prosto do rad i zarządów globalnych koncernów czy korporacji, które przyszły nad Wisłę jak po swoje.

Stopniowo zostaliśmy więc pozbawieni narodowej własności, która w większości trafiła w zagraniczne ręce bądź została doprowadzona do upadłości. Dzisiaj to, co nazywamy „polską gospodarką”, w ogromnym zakresie pracuje na rzecz obcego kapitału. Oddaliśmy wytwórczość, handel i usługi. Klasa polityczna urządzająca nam na co dzień hałaśliwe igrzyska, generując jałowe bądź pozorowane spory, w kluczowych kwestiach występuje ręka w rękę, spychając poza nawias słabe głosy sceptycyzmu czy choćby wezwania do głębszej refleksji, szerszej debaty. Tak było chociażby w kwestiach: referendum konstytucyjnego w roku 1997, referendum w sprawie przystąpienia do UE (2003), podpisania traktatu lizbońskiego (2009). Tak jest również obecnie w sprawie rzekomo bezalternatywnej polityki „antycovidowej”.

Kluczową rolę w tej jednolitej narracji odgrywają największe środki przekazu, koncesjonowane równie pieczołowicie, co magdalenkowa „opozycja”.

Owoce wojny z narodem

Polacy do dzisiaj nie mogą się podnieść po traumie sprzed czterech dekad. Uwierzyliśmy wtedy na całe lata, że opór jest daremny. Można zaryzykować tezę, że również po transformacji systemu na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, zamiast wziąć odpowiedzialność za swoje państwo w tym zakresie, w jakim było to możliwe, oddaliśmy go grupie cynicznych cwaniaków rekrutujących się z funkcjonariuszy dawnego reżimu i ich współpracowników, w tym farbowanej opozycji wyselekcjonowanej przez generała Kiszczaka. Do dzisiaj jako zbiorowość, jako potencjalna wspólnota, dajemy się rozgrywać w imię sztucznych podziałów; pozwalamy się antagonizować, notorycznie wpuszczać w propagandowe pułapki. Przede wszystkim zaś zwykły Polak dał sobie wmówić, że życie publiczne, zwłaszcza partyjne, jest wyłączną domeną cwaniaków, koniunkturalistów i karierowiczów.

Tutejsze „elity polityczne” robią zaś wszystko, by nas przekonać, że nie znają pojęcia suwerennej polityki, że wymieniają się przy sterach administrowania państwem w ślad za reorientowaniem się konstelacji międzynarodowych; że odgrywają na użytek swoich wyborców role „lewicy”, „prawicy”, „liberałów”, a w gruncie rzeczy wypatrują tylko zagranicznych instrukcji.

Słusznie buntujemy się dzisiaj, gdy władza powiela wszystkie chybione kroki czynione przez inne państwa w ramach zaprowadzania reżimu sanitarnego albo na arenie międzynarodowej jedynie pozoruje walkę o ocalenie naszej energetycznej suwerenności. Skazać tysiące Polaków na przedwczesną śmierć, odmawiając im opieki medycznej; zobowiązać się do zamknięcia kopalń i elektrowni węglowych w imię pseudoekologicznych mrzonek – to przecież zdrada. Tak, ale dokonana na przygotowywanym uprzednio przez dziesięciolecia gruncie. Kluczowym bowiem, przełomowym momentem w długoletnim procesie „urabiania” nas był 13 grudnia 1981 roku.

Artykuł został opublikowany w 83. numerze magazynu „Polonia Christiana”.

Kategorie
Aktualności

W Nowym Roku lockdown i segregacja sanitarna?! Prawy Prosty Plus – odcinek specjalny

Na to spotkanie warto przyjsć, aby zobaczyć ten program na żywo! Już w czwartek 9 grudnia 2021 r. red. Jan Pospieszalski i red. Łukasz Warzecha będą gośćmi specjalnego wydania programu Prawy Prosty Plus. Gospodarz audycji red. Łukasz Karpiel dostarczy nam świeżej dawki informacji, opinii i prognoz na rok 2022, w który wchodzić będziemy z… nowymi obostrzeniami i segregacją sanitarną, które wprowadza się pod hasłem walki z pandemią.

„Prawy Prosty” to program emitowany w telewizji internetowej PCh24TV, którego pomysłodawcą i autorem od 1. odcinka jest red. Łukasz Karpiel. Jak dotąd, ukazało się 109. odcinków programu. W kwietniu 2021 r. wicenaczelny portalu PCh24.pl uruchomił na wspomnianym kanale dodatkowy format – Prawy Prosty Plus. Jest to z kolei cykl publicystyczny, w którym bieżące wydarzenia społeczno-polityczne omawiają postaci doskonale znane polskim czytelnikom o profilu konserwatywnym. I właśnie z udziałem dwóch specjalnych gości – red. Jana Pospieszalskiego i red. Łukasza Warzechy – odbędzie się w najbliższy czwartek otwarte dla publiczności wydanie programu „Prawy Prosty Plus”.

Uczestnicy programu przy współudziale publiczności będą komentować ostatnie decyzje rządu Mateusza Morawieckiego, w tym częściowy lockdown od 15 grudnia 2021 r. oraz obowiązkowe szczepienia dla wybranych grup pracowniczych. Od 1 marca 2022 mają być to medycy, nauczyciele i służby mundurowe. Tym samym przedświąteczny „Prawy Prosty Plus” stanie się zarazem okazją do podsumowania mijających 365 dni. A wydarzeń na przestrzeni całego 2021 roku nie brakowało. Kolejne fale pandemii koronawirusa na świecie, wycofanie wojsk USA z Afganistanu, sprowokowany przez Aleksandra Łukaszenkę i Władimira Putina kryzys migracyjny, EKO-szaleństwo eurokratów – to tylko niektóre z wydarzeń, jakie miały miejsce w mijającym roku. O tym wszystkim i nie tylko będą dyskutować goście Łukasza Karpiela – Jan Pospieszalski i Łukasz Warzecha już w czwartek 9 grudnia w Krakowie.

Zapraszamy Państwa do przybycia na to wyjątkowe wydarzenie do sali konferencyjnej Hotelu Miodosytnia (poziom -1) w Krakowie przy ul. św. Wawrzyńca 6. Dojazd komunikacją miejską: przystanki tramwajowe Św. Wawrzyńca lub Plac Wolnica. Początek spotkania zaplanowano na godz. 18:00. Wydarzenie organizują Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi we współpracy ze Stowarzyszeniem „Polonia Christiana”. Wstęp wolny!

Kategorie
Aktualności

Czas odkłamać historię! Wyjątkowy gość Klubu „Polonia Christiana” w Elblągu

Czas odkłamać polską historię i przywrócić chwałę bohaterom walk o niepodległość i o zachowanie chrześcijańśkiego charakteru naszej ojczyzny. W Elblągu organizujemy dla Państwa ciekawe spotkanie z historykiem Jarosławem Kłosowskim. Będzie on opowiadał m.in. o tożsamości i historii Narodu Polskiego. Gwarantujemy rzetelność i prawdę – bez politpoprawności, bez ukrywania duchowego wymiaru wszystkich wydarzeń i postaci, które na przestrzeni wieków pisały historię Polski.

Historia naszego kraju bardzo często przedstawiana jest przed pryzmat politycznej poprawności. Na potrzeby toczącej się od dziesięcioleci antypolskiej propagandy dzieje naszego narodu odzierane są także z wymiaru duchowego i religijnego. Warto dać temu opór i wiedzieć, co przez wieki kształtowało naszą tożsamość i umocniło Polskę jako przedmurze chrześcijaństwa. Temu też ma służyć działalność publiczna, taka jak Kluby „Polonia Christiana”. Niejednokrotnie poświęcamy je tematyce historycznej. Najbliższą okazją do wysłuchania ciekawej prelekcji z tym związanej będzie spotkanie w Elblągu zaplanowane na 15 grudnia 2021 r., na które już teraz serdecznie Państwa zapraszamy.

Prelegentem grudniowego Klubu w Elblągu będzie historyk Jarosław Kłosowski. Nasz gość w niezwykle ujmujący sposób potrafi opowiadać o historii polskiego ruchu narodowego, a także o wielkim dziedzictwie zbrojnych formacji niepodległościowych okresu II wojny światowej. Prezentuje sylwetki oficerów Narodowych Sił Zbrojnych, opowiada o ich szlakach bojowych, czy też o kulisach dywersji, ale nie zapomina również o wartościach i zasadach cywilizacyjnych, którym byli wierni aż do śmierci.  „Polski nacjonalizm zawsze opierał się – i będzie się opierał – o wartości chrześcijańskie. To jest istotny fundament, zgoła odmienny od włoskiego faszyzmu, czy też niemieckiego nazizmu. To musimy pamiętać i tej tradycji powinniśmy bronić” – tymi słowami Jarosław Kłosowski podkreślił fundamentalne różnice, których często nie chcą dostrzegać dziennikarze i historycy pozostający na usługach lewicy, przyklejając polskim patriotom łatki „faszystów”.

Elbląscy Patrioci

 

Zapraszamy Państwa na spotkanie Klubu „Polonia Christiana”, które odbędzie się 15 grudnia 2021 r. (środa) o godz. 17:30 w Pałacyku przy ul. Stoczniowej 10 w Elblągu. Współorganizatorem spotkania jest Stowarzyszenie Elbląscy Patrioci.

Serdecznie polecamy udział w tym spotkaniu wszystkim Państwu oraz Waszym rodzinom, przyjaciołom i znajomym. Wstęp wolny!

 

Klub „Polonia Christiana” w Elblągu

 

Link do wydarzenia na Facebooku – zachęcamy do dołączenia i udostępnienia Państwa znajomym

Kategorie
Aktualności

Stan wojenny znany i nieznany – dr Grzegorz Majchrzak wystąpi w Warszawie

Zapraszamy Państwa na spotkanie Klubu „Polonia Christiana” w Warszawie poświęcone stanowi wojennemu. Osoba naszego gościa, którym będzie dr Grzegorz Majchrzak, gwarantuje nie tylko wysoki poziom merytoryczny z szerokim odwołaniem do bazy źródłowej, ale także zapoznanie odbiorców z mało znanymi dotąd faktami na temat operacji wojskowej, jaką przeciwko narodowi podjął w grudniu 1981 r. reżim Wojciecha Jaruzelskiego.

Już teraz zapraszamy do przybycia na spotkanie Klubu „Polonia Christiana” w Warszawie, które odbędzie się w czwartek 16 grudnia 2021 r. o godz. 18:00. Spotykamy się w Sali Winiarni (parter) Domu Literatury przy ul. Krakowskie Przedmieście 87/89 w Warszawie. Wstęp wolny! Więcej informacji o tematyce spotkania oraz osobie naszego prelegenta zamieszczamy poniżej.

Grudzień jest dla historii Polski miesiącem specyficznym. To najlepszy moment na przywołanie wydarzeń, którym grozi pokrycie kurzem zapomnienia wraz z odejściem pokoleń pamiętających zimny poranek 13 grudnia 1981 r. W kultywowaniu tej pamięci oraz wskazaniu także i mniej znanych kulisów operacji stanu wojennego pomoże nam nasz gość specjalny. Dr Grzegorz Majchrzak to polski historyk, doktor nauk politycznych, w latach 2000–2015 pracownik Biura Edukacji Publicznej (od 2015 r. Biura Badań Historycznych) Instytutu Pamięci Narodowej, członek Stowarzyszenia „Archiwum Solidarności” i Stowarzyszenia Wolnego Słowa. Zajmuje się głównie badaniem dziejów aparatu represji (zwłaszcza organów bezpieczeństwa), opozycji demokratycznej w PRL (głównie postaci z kręgów NSZZ „Solidarność“), funkcjonowaniem mediów (przede wszystkim Polskiego Radia i Telewizji Polskiej) przed 1989 r., sportem w PRL oraz stanem wojennym.

Dr Majchrzak jest także autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych i kilkuset popularnonaukowych na ten temat, m.in.: Solidarność na celowniku (Poznań 2016), Tajemnice stanu wojennego (Warszawa 2016), Wojna o eter. Media elektroniczne od solidarnościowego karnawału do początków rządów solidarnościowych – wraz z Sebastianem Ligarskim (Warszawa 2016), Tajna historia futbolu. Służby afery i skandale (Warszawa 2017), Polityczne z Olszynki Grochowskiej – wraz z Martą Marcinkiewicz (Warszawa 2018), Artyści, PRL i bezpieka – wraz z Sebastianem Ligarskim (Łódź 2018), czy 1989 rok przemian – wraz z Sebastianem Ligarskim (Łódź 2019), Stan wojenny w Polsce. Szkice z dziejów władzy i oporu społecznego 1981–1983 – wraz z Sebastianem Ligarskim oraz Rozpracowanie kierowniczych organów NSZZ „Solidarność” przez Służbę Bezpieczeństwa 1980-1982 (Warszawa 2021).

Warto przy tym wspomnieć, że gość najbliższego Klubu „Polonia Christiana” nie ogranicza się w swojej twórczości do książek naukowych lub popularnonaukowych. Dr Grzegorz Majchrzak to również autor scenariusza filmu dokumentalnego pt. Kryptonim „Prorok” (2016), konsultant historyczny filmów dokumentalnych (np. Taśmy z Magdalenki z 2015 r., Ksiądz z 2016 r., Werdykt z 2019 r.) i spektakli telewizyjnych (m.in. Oskarżenie. Śmierć sierżanta Karosa z 2007 r., Czarnobyl. Cztery dni w kwietniu z 2010 r.), współtwórca cyklów telewizyjnych Taśm bezpieki i Archiwum zimnej wojny, przy których pracował jako członek zespołu realizującego.

Przypominamy, iż nasz grudniowy Klub „Polonia Christiana” w Warszawie z gościnnym udziałem dra Grzegorza Majchrzaka odbędzie się w czwartek 16 grudnia 2021 r. o godz. 18:00. Miejsce spotkania to Dom Literatury (Sala Winiarni na parterze) przy ul. Krakowskie Przedmieście 87/89. Patronami medialnymi wydarzenia są magazyn „Polonia Christiana” oraz portal PCh24.pl.

 

Klub „Polonia Christiana” w Warszawie

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Jerzy Wolak: Msza nie przemija

Wszystkie filozofie i systemy licho bierze, jeden po drugim, a Msza po staremu się odprawia – dumał sobie Stanisław Połaniecki w starym kościółku w Wątorach nieopodal Krzemienia. Trafna to refleksja, mimo iż niespecjalnie oryginalna, acz dla sceptyka, jakim siebie postrzegał ten zatopiony w duchowej opieszałości aferzysta, okazała się nader ożywcza – pisze w Edytorialu do 83. numeru „Polonia Christiana” redaktor naczelny pisma Jerzy Wolak.

Bo istotnie leży w tych słowach głęboka mądrość, która bynajmniej nie przeminęła ani się nie zdezaktualizowała od czasu pierwodruku Rodziny Połanieckich Henryka Sienkiewicza w roku 1894. Nawet, jeśli ktoś przytomnie zauważy, że dziś u samych szczytów Kościoła mamy takich, co to im kością w gardle stoi Msza, która się odprawia po staremu…

Gdyby Połaniecki czytał O naśladowaniu Chrystusa słynnego średniowiecznego mistyka Tomasza à Kempis, to by się w swym odkryciu dodatkowo utwierdził, znalazłszy na kartach tegoż dzieła następującą konstatację: Jak szybko przemija chwała tego świata!

O quam cito transit gloria mundi… – nieuchronny koniec wieków średnich tchnął takim właśnie duchem. Powyższą frazę w roku 1409 włączono do rytuału papieskiej koronacji, by od Aleksandra V pozostała w użyciu aż do Pawła VI – ostatniego (jak na razie) namiestnika Chrystusowego, którego skronie zdobiła tiara z trzema koronami. Przez sześć stuleci i z górą pięćdziesiąt pontyfikatów podczas obrzędu intromisji orszak z niesionym w lektyce nowo wybranym papieżem zatrzymywał się, ażeby za każdym razem mistrz ceremonii mógł zapalić przed nim pęk konopi ze słowami:

– Sancte Pater, sic transit gloria mundi.

Ojcze Święty, tak przemija chwała tego świata. Jak ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone (Łk 12, 28). Jak wszystkie filozofie i systemy…

A kalendarz liturgiczny niezmiennie kołem się toczy: Wszystkich Świętych, Adwent, Boże Narodzenie…

Kiedy Bóg się rodzi – moc truchleje. Zła moc, która w istocie żadną mocą nie jest, tylko sobie takie miano uzurpuje, gdyż prawdziwa moc wyłącznie w Bogu spoczywa i od Boga pochodzi. Ale choć ludzka moc dwoi się i troi, by nam przesłonić prawdę – przede wszystkim prawdę o samej sobie, że pomimo iż może triumfować przez krótką chwilę, ostatecznie padnie zgnieciona palcem Bożym (Łk 11, 20) – nie mamy się czego bać, bo liczniejsi są ci, co są z nami, aniżeli ci, co są z nimi (2 Krl 6, 16).

To ci, których miriady miriad i tysiące tysięcy (Ap 5, 11) w Świątyni Boga w Niebie (Ap 11, 19) uczestniczą w wiekuistej Mszy, która u Tronu Przedwiecznego po staremu i nieprzerwanie się odprawia. Niezliczone ich zastępy w ostatecznej potrzebie, na rozkaz Króla Wszechświata, ruszą nam w sukurs, gdy nas zostanie garstka. Dopóki jednak przed bodaj jednym ziemskim ołtarzem znajdą się dwaj albo trzej zebrani (Mt 18, 20) w Imię Pańskie, Msza po staremu będzie trwać – jako w Niebie, tak i na ziemi.

Kategorie
Aktualności

Jak obronić nasze dzieci?! Niezwykle ważny temat Klubu „Polonia Christiana” w Szczecinie

Istotne tematy poruszamy w doborowym gronie. Tej autorki uczestnikom naszych Klubów i czytelnikom „Polonia Christiana” przedstawiać nie trzeba. Specjalizująca się w psychologii rodziny i psychologii dziecka Bogna Białecka wygłosi w sobotę 27 listopada wykład podczas szczecińskiego spotkania Klubu „Polonia Christiana”.

„Jak obronić nasze dzieci przed zagrożeniami współczesnego świata” – to temat najbliższego Klubu „Polonia Christiana” w Szczecinie. Wraz z Państwem pochyli się nad nim nasz gość specjalny, którym jest Bogna Białecka – prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii. Pani Bogna to nie tylko wybitna psycholog, ale również publicystka i autorka rozwijanych pod własnym nazwiskiem treści w mediach społecznościowych – strony na Facebooku oraz kanału YouTube.

Bogna Białecka w czerwcu br. była gościem drugiego w kolejności panelu w ramach „Tygodnia Życia i Wolności”. Podczas niego wygłosiła ciekawą prelekcję pod tytułem „Pandemia. Jak nie zwariować” oraz odpowiadała na pytania.

Nie mniej interesująco zapowiada się najbliższe spotkanie w Szczecinie. Zapraszamy Państwa do Klubu „Polonia Christiana” w sobotę 27 listopada 2021 r. Spotykamy się w Starym Młynie przy ul. Szerokiej 19. Początek spotkania w Szczecinie zaplanowano na godz. 17:00. Wstęp wolny!

Organizatorami spotkania są: Szczecińskie Centrum Wspierania Rodziny, Stowarzyszenie „Polonia Christiana” oraz Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi.

 

Klub „Polonia Christiana” w Szczecinie