Kategorie
Aktualności

Polska to nasza misja. Spotkanie z Krystianem Kratiukiem w Krakowie

Zajadłość, z jaką na wszystko co polskie i katolickie rzucają się krajowi i europejscy „postępowcy” obnaża ich prawdziwe oblicze. Za zakładaną przez nich maską tolerancji kryje się zwykła nienawiść do prawdy, religii, tradycji i cywilizacji życia. Żeby bronić wiary i Polski trzeba poznać zależności między duchem narodu, jaki zawdzięczamy Rzymskiemu Kościołowi, a rozwojem państwowości. Doskonałą okazją do tego będzie spotkanie z Krystianem Kratiukiem, znanym redaktorem i autorem książek katolickich. Zapraszamy już 14 czerwca do Krakowa.

Treści zawarte w właśnie wydanej przez wydawnictwo „Fronda” książce pt. „Jak Kościół Katolicki stworzył Polskę i Polaków” są osnową do prowadzenia samodzielnych rozważań nad przyczynami nasilonych ataków na wiarę i patriotyzm, jakich doświadczamy od obalenia komunizmu. Internacjonaliści, odżegnujący się od wszystkiego co polskie albo katolickie, szybko przefarbowali się po 1990 roku na „Europejczyków” i „postępowców”. Przejmując władzę nad mediami, szkolnictwem i instytucjami kultury starannie przygotowywali grunt pod zmasowany atak na polskość i religię katolicką.

To nie przypadek, że ich celem ataku są jednocześnie obydwie te wartości – dające siłę państwu i dające ducha narodowi. Nie jest przypadkiem także perfidia, z jaką wyolbrzymiają oni każdy błąd i grzech, popełniany przez ludzi Kościoła, w szczególności duchownych. Nie robią bowiem tego z troski o naprawę świata, ale w wyniku starań o obalenie porządku cywilizacyjnego, opartego na nauce Kościoła i prawach naturalnych.

W swojej obłudzie „Europejczycy” i „postępowcy” potrafią prowadzić zakrojone na szeroką skalę kampanie na temat chociażby pedofilii w Kościele Katolickim i jednocześnie milczeć o takich samych nagannych praktykach w innych wspólnotach religijnych czy środowiskach zawodowych. To samo zjawisko razi ich wśród duchownych, ale już nie przeszkadza im, gdy dotyczy celebrytów czy ludzi świata filmu.

Dla uważnych obserwatorów życia społecznego jasne jest więc, że nie o wartości upominają się „postępowcy” ale walczą o maksymalne osłabienia wszystkiego, co cementuje naród i wspólnoty wiernych.

Wydana właśnie przez wydawnictwo „Fronda” książka Krystiana Kratiuka pt. „Jak Kościół Katolicki stworzył Polskę i Polaków” to duże wsparcie intelektualne dla wszystkich, którzy zechcą podjąć się obrony religii, polskości i tradycyjnych wartości, dzięki którym Polska w tak trudnym miejscu Europy zachowała swoją tożsamość i potrafiła odrodzić się po zaborach i po okresie komunizmu. Warto dodać, iż wstęp do książki napisał red. Paweł Lisicki – autor wielu poczytnych książek apolegetycznych, fabularnych oraz sięgających do historii wczesnego chrześcijaństwa.

Argumenty podane przez redaktora naczelnego mediów wydawanych przez Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi (PCh24.pl i PChTV) przydadzą się w dyskusji, ale pomogą także uporządkować wiedzę każdego z nas. Znany z erudycji i jasnego przekazu redaktor Krystian Kratiuk chętnie dzieli się z czytelnikami i widzami mediów katolickich i konserwatywnych swoimi przemyśleniami oraz analizami. Tym ciekawiej zapowiada się więc spotkanie z nim w ramach Klubów „Polonia Christiana”, na które zapraszamy do Krakowa, na wtorek 14 czerwca, na godzinę 18:00.

Zapamiętajmy – Klub „Polonia Christiana”, wtorek, 14 czerwca 2022 r. w sali konferencyjnej Hotelu „Miodosytnia” przy ul. św. Wawrzyńca 6 (obok kościoła Bożego Ciała) w Krakowie. Wejście do sali zlokalizowane jest obok recepcji. Najbliższe przystanki tramwajowe to „Św. Wawrzyńca” oraz „Plac Wolnica”. Wstęp wolny!

 

Klub „Polonia Christiana” w Krakowie

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Jerzy Wolak: Bicz Boży?

Dziwna ta wojna. Zwłaszcza z polskiej perspektywy, nieprawdaż? Bo oto trwa w najlepsze pełnoskalowy konflikt zbrojny z Rosją w roli głównej, a my nie gramy w tym meczu, tylko go sobie z daleka oglądamy, sącząc kawę. Rzecz niebywała od bez mała trzystu lat – pisze w Edytorialu do 86. numeru „Polonia Christiana” redaktor naczelny pisma Jerzy Wolak.

Na naszych oczach w proch sypie się mit potężnej i niezwyciężonej Rosji. Ruscy dostają ciężkie baty – i to od kogo? Nie od podobnego sobie mocarstwa, ale od państwa, które jeszcze niedawno mało kto traktował poważnie. Jednakowoż nie nadymajmy się zanadto, bo gdyby to nas napadnięto, czy zdołalibyśmy się tak skutecznie bronić? I czy świat zachodni zdobyłby się dla nas na choćby tyle, co czyni dla Ukrainy?

Za to Polacy zareagowali prawdziwą erupcją chrześcijańskiej miłości bliźniego. Bo z niczego innego wzięła się tak ochocza postawa pomocy – realizowana nie słowem, lecz konkretnym czynem – jak właśnie z katolickiego (jeszcze) wychowania wielu z nas: nawet tych, co się od Kościoła ostro odcinają. Jeszcze z nich do końca nie wyparował duch miłosierdzia i ofiary. Choćby zupełnie nieświadomie, ale jednak faktycznie wciąż mają głęboko wpojone w swój system wartości biblijne zasady. Jak choćby tę: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód – nakarm go. Jeżeli pragnie – napój go! (Rz 12, 19–20).

Zdumiewające, ilu Polaków okazało się patriotami… ukraińskimi. Ludzie, którzy nigdy w życiu z żadnej okazji nie wywiesiliby biało-czerwonej flagi, dziś powiewają żółto-niebieską, jakby im za to dobrze płacono (i to nie w hrywnach). Jednocześnie mamy nie słuchać rosyjskiej muzyki, nie czytać rosyjskiej literatury, pewnie też i na rosyjskie obrazy nie patrzeć. Spalić dorobek Czajkowskiego, Rachmaninowa, Rimskiego-Korsakowa, Strawińskiego, Czechowa, Dostojewskiego, Tołstoja, Strugackich, Wołkowa, Ajwazowskiego, Kramskiego, Szyszkina, Wierieszczagina. Czyli to, co w całej moskiewskiej historii najlepsze (bo zaczerpnięte ze zdrowej tradycji Zachodu). Przekraczamy granicę absurdu.

Na niejednym katolickim ołtarzu widnieje dziś i z niejednego krzyża u Bożego Grobu spływa ukraińska flaga. Przekraczamy granice bluźnierstwa?

Po pierwszych strzałach tej wojny nic już nie będzie takie jak przedtem – banał, że aż cierpną zęby. A jednak – jak to zazwyczaj z banałami bywa – święta prawda. Wystarczy tylko spojrzeć na tę wojnę z szerszej perspektywy cywilizacyjnej, by zauważyć, że to nie koniec świata, lecz szansa.

Putin przekłuł bańkę wypełnioną sztucznym miodem, w której świat zachodni – głuchy, ślepy i bezmyślny – żyje od zakończenia drugiej wojny światowej. Do beztroskiego w swej zasobności, sytości i gnuśności Zachodu brutalnie dotarła rzeczywistość grzechu. W jedynej formie, jaką jest on jeszcze w stanie pojąć – zbrojnej agresji, gwałtu, śmierci od bomby. A przecież grzech wołający o pomstę do Nieba towarzyszy współczesnemu Zachodowi na każdym kroku od z górą półwiecza, ba, wyznacza trendy w polityce, sztuce i stylu życia. Ale tam nie nazywa się go już złem, lecz nowoczesnością.

Czyż więc nie są to wymarzone okoliczności dla uświadomienia sobie, że dziecko rozrywane na kawałki w matczynym łonie na wygodnym fotelu w schludnej, eleganckiej klinice aborcyjnej czuje wcale nie mniejszy strach i ból niż dziecko kulące się w ruinach pod ogniem rakiet? A ludobójstwo wcale nie musi się dokonywać za pomocą broni masowego rażenia, ale na mocy demokratycznie podjętych uchwał międzynarodowych gremiów.

Zachód dąsa się dziś na Putina nie dlatego, że dokonuje on ludobójstwa, tylko dlatego, że się brzydko zachował – jak niesforny Wowka, który puścił bąka na imieninach u cioci. Pokazał w ostrzejszym ujęciu to, co na Zachodzie ukrywa się pod nazwą liberalnej demokracji.

Sporo się ostatnio mówi o nowej Norymberdze. Zapewne słusznie, choć wiele wskazuje, iż podobnie jak w procesie sprzed siedmiu dekad teraz również zbrodniarzy sądzić będą inni zbrodniarze.

 

Jerzy Wolak

Artykuł został opublikowany w 86. numerze magazynu „Polonia Christiana”.

Kategorie
Aktualności

Dwie Europy? Ciekawe spotkanie w Warszawie – naszym gościem będzie prof. Dłubacz

Czy w miejscu Europy, rozumianej jako ziemia ojczysta dla uniwersalnej kultury chrześcijańskiej, mamy już do czynienia z dwoma Europami? O kształtowaniu różnic kulturowych, budowanych na bazie odmiennych systemów filozoficznych, które prowadzą nas współcześnie do postawienia pytania o dwie Europy, będzie mówił w Warszawie prof. Włodzimierz Dłubacz. Klub „Polonia Christiana” zaprasza na spotkanie.

Włodzimierz Franciszek Dłubacz jest doktorem habilitowanym. Przez wiele lat pracował jako profesor na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim im. Jana Pawła II. Podstawową subdyscypliną naukową, w której się specjalizuje jest filozofia klasyczna. Stąd też jego zainteresowania metafizyką, filozofią Boga i religii, czy też filozofią społeczeństwa i filozofią polityki. Dwóch ostatnich subdyscyplin dotyczyło prowadzone przez niego na wspomnianej uczelni seminarium magisterskie, w ramach którego wypromował kilkadziesiąt prac naukowych dotykających: fundamentów ideowych socjaldemokracji, koncepcji nowego ateizmu, New Age, globalizacji, teorii umowy społecznej, kultury masowej i subkultur młodzieżowych.

Prof. Dłubacz to niezwykle aktywny naukowiec. Organizował i współorganizował liczne kongresy i sympozja naukowe (międzynarodowe i krajowe) oraz studia. Jest również częstym gościem spotkań publicznych i konferencji organizowanych przez ośrodki naukowe i organizacje pozarządowe. W kwietniu bieżącego roku wziął udział w konferencji uczelni Collegium Intermarium zatytułowanej „Przyszłość Polski – wierność chrześcijańskiemu dziedzictwu”.

Chrześcijaństwo jako religia nie niszczy kultury – jak to niektórzy sugerują – ale uzupełnia ją, podnosi na wyższy poziom, uszlachetnia i pomaga, przenosząc do wieczności. Chrześcijaństwo wchodzi do wszystkich wymiarów ludzkiego życia przez konkretną osobę. Kultura chrześcijańska w swej istocie jest kulturą ogólnoludzką. U jej podstaw bowiem stoi koncepcja człowieka jako osoby, a w jej centrum – postać Jezusa Chrystusa jako Boga i człowieka (…) W tym typie kultury człowiek czuje się bezpieczny i wolny. Może ułożyć swoje życie sensownie, gdyż zna jego cel i prowadzącego do niego drogi. Dlatego należy stanąć po stronie dobra. Chodzi bowiem o rzeczy najważniejsze: o sens ludzkiego życia oraz o trwanie narodów i ludzkości

– mówił podczas swojego wykładu.

Jest członkiem wielu towarzystw naukowych i redakcji czasopism. Kierował Katedrą Filozofii Boga na Wydziale Filozofii KUL oraz Instytutem Socjologii na zamiejscowym wydziale tejże uczelni w Stalowej Woli. Wśród jego publikacji książkowych wypada wyróżnić tytuły: „Problem Absolutu w filozofii Arystotelesa”, „O kulturę filozofii: zagadnienia podstawowe”, „U źródeł koncepcji absolutu: od Homera do Platona”.

Zapraszamy wszystkich Państwa na spotkanie zatytułowane „Dwie Europy?”, podczas którego wykład wygłosi prof. Włodzimierz Dłubacz. Odbędzie się ono w czwartek 9 czerwca 2022 r. w sali konferencyjnej Domu Literatury w Warszawie (I piętro) o godz. 18:00. Przypominamy, iż na spotkania naszego Klubu wstęp jest wolny!

 

Klub „Polonia Christiana” w Warszawie

włodzimierz dłubacz
Kategorie
Aktualności

Paweł Chmielewski już 1 czerwca w Radomiu. O obawach płynących z rewolucji i synodalności

Klub „Polonia Christiana” oraz Klub Inteligencji Katolickiej im. Kard. Stefana Wyszyńskiego w Radomiu zapraszają na prelekcję redaktora Pawła Chmielewskiego pt. „Rewolucja synodalności”. Spotkanie z ekspertem ds. Kościoła w Polsce i w Niemczech ma szczególne znaczenie teraz, gdy Kościół Rzymskokatolicki, jesienią ubiegłego roku, wkroczył na drogę synodalności, wzorowaną na drodze niemieckiej.

Rozpoczęcie diecezjalnej fazy „Synodu o synodalności” zaniepokoiło wielu wiernych Kościoła Powszechnego, dostrzegających zmiany dokonujące się w Niemczech, skąd wysyłane były sygnały o potrzebie zmian w całym Kościele.

O skutkach niemieckich zmian tak pisał w październiku ubiegłego roku Paweł Chmielewski: Jak komentują z nutą ponurego sarkazmu niemieccy konserwatywni publicyści, postulaty zawarte w tym dokumencie uczyniłyby z niemieckiego Kościoła „świątynię seksu bez ograniczeń”. W tekście znajdują się bowiem takie praktyczne pomysły, jak uznanie za moralnie dopuszczalne seksu przed- i pozamałżeńskiego, seksu homoseksualnego, masturbacji, antykoncepcji i tak dalej. Generalnie dozwolone miałoby być w Kościele za Odrą w dziedzinie seksu wszystko, na co tylko zgadzają się dobrowolnie wszyscy uczestnicy danego kontaktu intymnego. Dlaczego? Bo tego jakoby domaga się współczesna nauka, która odkryć miała wielką wartość psychologiczną kontaktów seksualnych i szkodliwość ograniczania seksualnej ekspresji człowieka.

Niemiecki „eksperyment duszpasterski” niewątpliwie wpływa także na toczący się obecnie „Synod o synodalności”, który ma trwać aż do października 2023 roku, a nas, członków Kościoła Rzymskiego, skłania do zadania sobie pytania o to, dokąd zaprowadzi nas „droga synodalna”, wzorowana na „niemieckiej drodze synodalnej”.

Rewolucyjne pomysły zza Odry dotyczą również roli duchowieństwa i samej doktryny kościelnej, warto więc skonfrontować swoją wiedzę i obawy z przekazem o konieczności zachowania wszystkiego, co zapewnia trwałość Kościoła Rzymskiego, z jakim prowadzi swoją działalność publicystyczną redaktor Paweł Chmielewski.

Na spotkanie z ekspertem ds. Kościoła w Polsce i w Niemczech Pawłem Chmielewskim Klub „Polonia Christiana” oraz Klub Inteligencji Katolickiej im. Kard. Stefana Wyszyńskiego w Radomiu zapraszają w środę 1 czerwca 2022 r. na godzinę 18:15 do Domu Parafialnego Katedry Radomskiej przy ul. Sienkiewicza 13 w Radomiu (wejście od podwórza).

 

 

* Paweł Chmielewski, z wykształcenia filolog klasyczny, jest dziennikarzem i publicystą prowadzącym m.in. programy „Na straży” oraz „Jaka jest prawda?” na antenie PCh24TV, autorem książek poruszających kontrowersyjne tematy, ważne dla obrony Kościoła przed jego wrogami. Niedawno, nakładem wydawnictwa 3DOM z Częstochowy, ukazała się książka pt. „Papież Franciszek i mafia z Sankt Gallen”. Inne znane publikacje Pawła Chmielewskiego to „Niemiecka rewolucja. Jak za Odrą ginie katolicka wiara” oraz (jako współautora) wywiad – rzeka z ks. Prof. Robertem Skrzypczakiem pt. „Ogień w Kościele”.

Klub „Polonia Christiana” w Radomiu

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Piotr Boroń: atak na pomnik ks. Piotra Skargi to polityka przeciwko prawdzie

W królewskim mieście Krakowie środowiska, którym solą w oku tkwią katolickie tradycje naszej Ojczyzny, usilnie pragną usunąć pomnik księdza Piotra Skargi z miejsca, na którym legalnie stoi on od ponad dwudziestu lat, by go przenieść w mało widoczne miejsce w podwórzu uniwersyteckiego Collegium Broscianum, gdzie praktycznie zniknie z krakowskiego pejzażu. Ciekawe, że zwalczanie najpierw działalności, a potem pamięci naszego wybitnego jezuity układa się nie tylko w logiczny ciąg, ale chwilami przybiera wręcz formy symboliczne – pisze Piotr Boroń na łamach 86. numeru „Polonia Christiana”.

Oto dziś swoistej pikanterii dodaje sprawie drobny szczegół, łatwo mogący ujść uwadze, a mianowicie fakt, iż rzekomo lepszą lokalizacją pomnika księdza Skargi miałoby być sąsiedztwo kolegium nazwanego pół wieku temu (w rozkwicie PRL-u) imieniem profesora Akademii Krakowskiej Jana Brożka – zawziętego przeciwnika jezuitów (i samego Skargi). Ci sami, którzy głośno wołają: Wybierzmy przyszłość!, urażeni w swojej przeszłości, z uporem rannego nosorożca mściwie prą do celu, którego korzenie sięgają końca XVI wieku.

Wieczorem 9 grudnia 1587 roku w blasku pochodni wjeżdżał do Krakowa na koronację Zygmunt III Waza. Jako pierwsza w królewskim mieście witała potomka fundatorów Akademii społeczność uniwersytecka; dalej na szlaku królewskim nad głowami wiwatujących tłumów wisiały portrety monarchów, girlandy i wzniosłe sentencje, piętrzyły się bramy triumfalne, jednak największe wrażenie wywarła na Zygmuncie przemowa wygłoszona przed kościołem Mariackim przez jezuitę z pobliskiego domu zakonnego przy kościele Świętej Barbary.

Był to Piotr Skarga – wybitny kaznodzieja, znany krakowianom jako absolwent tutejszej Akademii, który podczas pobytu w Rzymie w roku 1569, spotkawszy świętego Ignacego Loyolę, przystąpił do jezuitów, a po powrocie do Rzeczypospolitej porywał swoją gorliwością do szczytnych działań. W samym tylko Krakowie założył on kilka instytucji, które ratowały ubogą ludność przed lichwą szesnastowiecznych banksterów. We Lwowie był kanclerzem kapituły katedralnej, w Wilnie pierwszym rektorem Uniwersytetu, do którego założenia walnie się przyczynił, ponadto w wielu miastach (jak Połock, Ryga, Dorpat) zakładał znakomite szkoły jezuickie. Pod wrażeniem powitania Zygmunt III Waza mianował księdza Skargę nadwornym kaznodzieją (funkcję tę będzie pracowicie pełnił do śmierci w roku 1612).

Szkoła dobra i potrzebna

Krakowska siedziba jezuitów przy kościele Świętej Barbary nie dawała szans szerokiej działalności, dlatego ich główną troską stało się nabycie w mieście nieruchomości pod budowę własnego kościoła oraz kolegium dla studentów. Motorem tych przedsięwzięć był – jakże by inaczej – ksiądz Piotr Skarga.

Życzliwy jezuitom król 17 października 1595 roku zobowiązał się do wsparcia budowy domu profesów przy Trakcie Grodzkim na terenie parafii Wszystkich Świętych, nieopodal klasztoru klarysek, od których odkupiono część ogrodu; ponadto za dużą kwotę dwunastu tysięcy złotych nabyto od senatora Joachima Ocieskiego dwór na sporej działce. Z czasem wystarano się także o przesunięcie murów miejskich, by planowana świątynia mogła być większa. Przez to stanęła ona częściowo na miękkim gruncie dawnej fosy, co w późniejszych czasach powodowało jej pęknięcia.

Zmieniali się architekci i budowniczowie, ale ostateczny efekt w chwili konsekracji 8 lipca 1635 roku był oszałamiający. Krakowski zakątek stał się jakby cząstką Rzymu, bo kopuła świątyni przypominała tę z Bazyliki Świętego Piotra, a fasada wzorowana na rzymskim pierwowzorze sakralnego baroku, czyli kościele Il Gesù, czyniła z grodu Kraka – choć utracił on stołeczność – wzór nowoczesności w architekturze. Do dziś turystów zadziwia efekt wejścia w mury kościoła, bo w środku wydaje się ogromny, choć z zewnątrz „tylko” duży. Gdy jego ogrodzenie ozdobiły figury dwunastu Apostołów, efekt ten przekuto na przekorny żart, że to najmniejszy ze wszystkich kościołów, bo nie może pomieścić nawet dwunastu…

Wzruszający dar niezłomnego

Przy świątyni powoli rozrastało się kolegium – powoli, gdyż prace wstrzymywał brak środków finansowych. O przyspieszeniu budowy zdecydował niesamowity dar Wojciecha Męcińskiego z Osmolic, młodego magnata spod Lublina, który na wzór ewangeliczny porzucił wszystko, by w roku 1619 wstąpić do jezuitów na wieść, że potrzeba nowych misjonarzy, którzy licznie giną mordowani w Azji.

W rodzinie, w której dopiero jego ojciec powrócił do katolicyzmu (ponoć jako wotum za narodziny właśnie syna Wojciecha) powołanie do kapłaństwa nie było mile widziane, a oddanie Kościołowi całego majątku (siedemnastu wsi!) spotkało się z próbą ogłoszenia młodego człowieka niepoczytalnym. Ten jednak wróciwszy specjalnie ze studiów w Portugalii, udowodnił pełnię władz umysłowych i potwierdził swą darowiznę.

Przy okazji warto wspomnieć kilkoma słowy tego nieprzeciętnego jezuitę, który stwierdziwszy – jak pisał w liście do siostry – żeśmy nie są stworzeni od Pana Boga na to, ażeby tu zażywać świata tego i nie myśleć ni o czem, jeno o dobrym mieniu, ale mamy inszą Ojczyznę, na którą powinniśmy zarabiać i w której na wieki żyć mamy, wyruszył do Indii, po czym dotarł do Indochin, wszędzie posługując i chrystianizując, bez względu na trudności i szykany (szczególnie zabolało go wyrzucenie do morza przez protestanckich Holendrów relikwii świętego Franciszka Ksawerego).

Udało mu się wreszcie dotrzeć do Japonii, tam jednak został schwytany i przez ponad dziewięć miesięcy poddawany wymyślnym torturom, a ostatecznie zabity poprzez powieszenie za nogi nad dołem kloacznym z naciętą na szyi skórą, by krew nie napływała mu zbyt szybko do mózgu.

Wbrew hollywoodzkim insynuacjom (vide: głośny film Martina Scorsese Milczenie z roku 2016) niezłomny w wierności nie wyrzekł się Chrystusa.

Sól w oku Akademii

Wróćmy jednak do Krakowa, gdzie piękne hasła o tolerancji, pluralizmie i nieskrępowanym dążeniu do wiedzy głoszone przez środowisko uniwersyteckie musiały ustąpić przed obawami profesorów Akademii Krakowskiej o utratę monopolu na kształcenie w Krakowie. Ci bowiem, gdy tylko się dowiedzieli, że jezuici chcą założyć w Krakowie kolegium, dołożyli wszelkich starań, aby żacy nie mogli się uczyć w innym miejscu niż ich uczelnia. Nie zgadzali się nawet na propozycje współpracy w ramach Akademii. Pisali protesty na sejmiki szlacheckie, do króla, do nuncjusza papieskiego, do generała jezuitów, a wreszcie do Roty Rzymskiej (najwyższego trybunału papieskiego). W latach 1626–1630 zapadło sześć wyroków Roty Rzymskiej korzystnych dla jezuitów. Wreszcie Rota zagroziła Akademii Krakowskiej ekskomuniką, jeżeli nie zaprzestanie nękania kolegium przy kościele Świętych Piotra i Pawła.

Tymczasem ze strony Akademii mnożyły się napaści fizyczne na studentów kolegium (były pobicia, a prawdopodobnie i zabicia), wybijano im szyby w oknach i urządzano „kocią muzykę” podczas dysput toczonych w kolegium. Jeden z profesorów wydał nawet anonimowo w roku 1625 antyjezuicki pamflet satyryczny zatytułowany Gratis. Później okazało się, że jego autorem był Jan Brożek.

Następca Zygmunta III Wazy uległ naciskom Akademii i zwrócił się do papieża o anulowanie dekretów Roty Rzymskiej i ograniczenie działalności kolegium do kształcenia samych jezuitów. Akademia udaremniła też próby rozbudowy kolegium ze środków ofiarowanych przez biskupa krakowskiego Andrzeja Trzebickiego w roku 1679. Poziom naukowy Akademii Krakowskiej upadał, ale ocaliła swój monopol – widać w tym logiczny związek.

W roku 1719 jezuickie kolegium spłonęło w dziwnych okolicznościach, jednak znacznym nakładem środków udało się je odbudować.

Pół wieku później kasata zakonu spowodowała przejęcie jego dóbr przez Komisję Edukacji Narodowej, która długo nie mogła podjąć decyzji, co zrobić z kolegium przy ulicy Grodzkiej, a potem zaczęła burzyć kolejne jego zabudowania. Resztę kolegium przejął zakon cystersów, a później wojsko austriackie urządziło sobie w nim magazyny, koszary i szpital. Własność przechodziła z rąk do rąk, stopniowo się degradując. Rzeczpospolita Krakowska zainstalowała tu swą senacką władzę, a później mieściły się tu sądy austriackie, polskie i niemieckie.

Gdy w gierkowskim okresie PRL dawne kolegium jezuickie przejął Uniwersytet Jagielloński, nadano mu imię Jana Brożka, czyli owego pamflecisty sprzed trzech i pół wieku. Nazwa Collegium Broscianum zabrzmiała więc na urągowisko wydziedziczonym jezuitom, co więcej, w jego murach zamiast teologii zagościło religioznawstwo.

Z nadzieją w przyszłość

Pamięć o Piotrze Skardze zawsze szła dwutorowo. Władze PRL nie darzyły go sympatią, naukowcy doceniani przez media rządowe wypowiadali się o nim krytycznie, a profesor Janusz Tazbir (przewodniczący Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów) podtrzymywał bezźródłową hipotezę, że uległ on śmierci klinicznej i obudziwszy się w trumnie, mógł złorzeczyć Bogu. Długo było to istotną przeszkodą dla rozpoczęcia jego procesu beatyfikacyjnego.

Ale oto w III RP profesor Tazbir wycofał się z domniemań, a za nim zamilkli inni historycy głoszący podobne hipotezy. Równocześnie zaś spontanicznie, nieprzerwanie i tłumnie kryptę księdza Piotra Skargi odwiedzała polska młodzież, zostawiając tu tysiące tarcz szkolnych i listów z prośbą o modlitewne wstawiennictwo u Boga. Wielu modliło się przy jego trumnie.

Wracajmy dziś pod jego pomnik na plac Świętej Marii Magdaleny i do kościoła, gdzie spoczywają jego relikwie, by oczekując wyniesienia go na ołtarze, modlić się ułożonymi przezeń mądrymi słowami: Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej

Zróbmy wszystko, co w naszej mocy, aby Piotr Skarga dalej nieprzerwanie patrzył ze swego krakowskiego pomnika na placu Świętej Marii Magdaleny na dwa ze swoich dzieł: kościół Świętych Piotra i Pawła oraz założone przez siebie kolegium, któremu przewrotnie nadano imię jego zawziętego przeciwnika.

 

Piotr Boroń – historyk, pedagog i publicysta, założyciel i redaktor „Tygodnika Salwatorskiego”, senator Rzeczypospolitej VI kadencji.

Artykuł został opublikowany w 86. numerze magazynu „Polonia Christiana”.

Kategorie
Aktualności

Polonia Christiana nr 86: Rosjo, kiedy się nawrócisz?

Choć właśnie obserwujemy upadek mitu potężnej i niezwyciężonej armii Putina, wciąż nie znamy odpowiedzi na pytanie, które dotyczy przyszłości nie tylko rosyjskiego narodu, ale i całego świata: kiedy nastąpi zapowiedziane w Fatimie przez Maryję nawrócenie Rosji? Wszak co do tego, że od ponad stu lat kraj ten roznosi swe błędy po niemal całym globie, a jego duchowi przywódcy autoryzują najbardziej okrutne działania przywódców politycznych, możemy już być pewni. W nowym numerze magazynu „Polonia Christiana” fałszywą alternatywę Rosji jako wybawiciela świata chrześcijańskiego oraz drogę do jej prawdziwego nawrócenia uczyniono motywem przewodnim.

SPIS TREŚCI NUMERU

 

EDYTORIAL

            2          Jerzy Wolak Bicz Boży?

 

POLSKA

            3          Roman Motoła 4 czerwca 1992. Dramat czy „ustawka”?

            6          Andrzej Pilipiuk Nie równi – równiejsi

            8          Łatwo zostać „ruską onucą” Rozmowa z Łukaszem Warzechą

            10        Marcin Więckowski Gramatyka w służbie polityki

            13        Mariola Szymkiewicz Szatan o nich pamięta

 

ŚWIAT

            14        Jakub Majewski Czy nadchodzi wielki rozwód?

            18        Jakub Wozinski Niebezpieczne związki niedźwiedzia ze smokiem

            21        Bogdan Dobosz Koniec miłości?

 

ORDO IURIS

            24        Jerzy Kwaśniewski Wydoskonalmy naszą konstytucję!

 

WOJNA ŚWIATÓW

            26        Rosja–Ukraina. Starcie cywilizacji Prelekcja Grzegorza Górnego

 

KOŚCIÓŁ

            30        Mateusz Ochman Raport o stanie wwwiary

            31        Paweł Chmielewski Budzą Kościół w obliczu herezji

 

CYWILIZACJA

            34        Kinga Wenklar Dwa tysiące kroków

            36        Mariola Szymkiewicz Globalna wioska w panoptykonie

            40        Jakub Zgierski Czy korporacje zdepczą wolność słowa?

 

WYCHOWANIE

            42        Katarzyna Wozinska Wzmocnić dzieci po dwóch latach kryzysu

 

TEMAT NUMERU: Fałszywa alternatywa i jedyna droga

            45        Krystian Kratiuk Fałszywa alternatywa

            47        Piotr Doerre „Katechon” obnażony

            51        Adam Kowalik Śladem zawierzenia Maryi

            54        Gra o wieczność Rozmowa ze Sławomirem Olejniczakiem

            57        Sławomir Skiba Wiele zależy od nas

 

CREDO

            58        o. Jan Strumiłowski OCist Chrześcijaństwo bez Boga?

 

ŚWIAT Z INNEJ STRONY

            60        Jakub Majewski Papua Zachodnia w potrzasku

 

FELIETONY

            20        Valdis Grinsteins Dziecięce zabawy

            29        x. Roman Kneblewski Niemądre uwagi

            39        Bogusław Bajor Niech żyje futbol!

            77        Krystian Kratiuk Polacy znów na kolanach?

 

KU BOGU W WIEKU NIEWIARY

            64        Grzegorz Górny Skruszony gangster

 

NASZE DZIEDZICTWO

            66        Andrzej Solak Krucjata norweska

            70        Jan Gać Ukraińska Jasna Góra

            74        Sławomir Piekarski Potop – nie mit, nie legenda, nie alegoria

            78        Piotr Boroń Polityka przeciw prawdzie

 

PRAWDA, DOBRO, PIĘKNO

            81        Jadwiga Wolak Jak trzynastowieczny informatyk nie zdołał nawrócić islamu

            85        Jacek Kowalski Różana afera i obrona ortodoksji

            89        Leonard Przybysz Przepych i nędza

            90        Jerzy Wolak Legenda zweryfikowana

 

DOBRE CZYTANIE

            92        Piotr Podlecki Listy z piekła

 

WOKÓŁ KUCHNI

            94        Dorota Matacz-Bajor Książka na trudne czasy

 

KRZYŻOWIEC XX WIEKU

            96        Plinio Corrêa de Oliveira Kościół i komunizm

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Mafia z Sankt Gallen – osoby, liczby, granice wpływu. Red. Paweł Chmielewski gościł w Klubie „Polonia Christiana”

Jak ukształtowała się mafia z Sankt Gallen? Dlaczego uprawnione jest nazywanie tej wpływowej grupy mafią? I wreszcie, w jaki sposób doprowadziła do wyboru Jorge Mario Bergoglio na papieża? Na te pytania starał się odpowiedzieć gość warszawskiego Klubu „Polonia Christiana” red. Paweł Chmielewski. Zachęcamy Państwa do lektury relacji ze spotkania oraz obejrzenia nagrania wideo.

Tytuł jego prelekcji brzmiał „Papież Franciszek i mafia z Sankt Gallen” i tym samym pokrywał się z tytułem najnowszej książki znanego watykanisty i publicysty PCh24.pl. Paweł Chmielewski przeanalizował w niej mafijne struktury, które ujawniły swe istnieje w kręgach watykańskich.

Jak zauważył prelegent, punkt wyjścia do rozważań na temat mafii z Sankt Gallen umocowany jest na osi czasu dużo wcześniej. Mowa bowiem o procesach rewolucyjnych, które Kościół Katolicki toczą od kilkuset lat a w XX wieku szczególnie przybrały na sile. Głównym celem dechrystianizatorów, którzy swoich licznych przedstawicieli umieścili w szeroko pojętym obozie modernistów katolickich, jest wyzucie chrześcijaństwa z Boga.

„O Jezusie Chrystusie mówi się głównie jako o wielkim socjalnym bohaterze. Wielki protektor i ostoja mafii z Sankt Gallen kard. Martini mówi o Panu Jezusie, że On przyszedł na świat po to, aby zaprowadzić sprawiedliwość społeczną. Mówi, że Jezus umarł na Krzyżu za biednych. Tu nie potrzeba już zbawienia, Jezus nie jest nam do niczego potrzebny”

– mówił red. Chmielewski podczas spotkania Klubu „Polonia Christiana” w Warszawie.

Według Pawła Chmielewskiego, sama mafia z Sankt Gallen zawiązała się kilkanaście lat temu. Swoistym kapo, przywódcą tej grupy był kard. Carlo Maria Martini, który zmarł w 2012 roku. Wskazuje także na inne czołowe figury mafii takie jak kard. Walter Kasper, kard. Godfried Daneels, kard. Karl Lehmann, kard. Achille Silvestrini, kard. Cormac Murphy-O’Connor. Byli to – dziś już nieżyjący – kardynałowie, którzy od wielu dekad pracowali nad głębokimi zmianami w Kościele. To oni właśnie zapoczątkowali tajemne spotkania w Sankt Gallen.

„Byli to ludzie uformowani intelektualnie głównie przez niemieckojęzyczną teologię modernistyczną. Szczerze wierzyli, że Kościół musi się głęboko zmienić, że trzeba całkowicie zerwać np. związek między Prawem Bożym a prawem stanowionym w państwach. Oznacza to, że wiara katolicka nie może mieć żadnego wpływu na to, co stanowi państwo. A więc np. legalna aborcja jest tego naturalną konsekwencją”

– zwracał uwagę autor książki o mafii z Sankt Gallen.

Wszystko wskazuje na to, że wspomniana grupa, mimo śmierci wielu z tworzących nią kardynałów, może wciąż utrzymywać swoje wpływy. Red. Chmielewski mówił o wielu innych osobach na stanowiskach funkcyjnych, które do dziś nie tylko mają dostęp do kluczowych watykańskich dokumentów, ale wręcz biorą udział w ich tworzeniu.

Zachęcamy Państwa do obejrzenia całości nagrania z warszawskiego Klubu „Polonia Christiana”, który odbył się 5 maja 2022 r. Warto posłuchać oraz podzielić się linkiem do niniejszej relacji z Państwa znajomymi.

Kategorie
Aktualności

Katowice: zapraszamy na pokaz filmu „Bóg”

Film „Bóg” w reżyserii Krystiana Kratiuka i Mateusza Ochmana to dzieło, które jeszcze przed oficjalną premierą wzbudziło ogromne zainteresowanie. Teraz ów film trafia do Katowic. Zaprezentujemy go Państwu podczas bezpłatnych pokazów już w środę 25 maja 2022 roku.

Przypomnijmy, że film ten miał swój prapremierowy pokaz w Szczecinie, natomiast oficjalna premiera kinowa odbyła się w czwartek 31 marca w Krakowie. Oba wydarzenia cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem (w krakowskim kinie „Kijów” frekwencja przekroczyła pół tysiąca osób). „Bóg” to filmowa próba przypomnienia katolikom w Polsce i na świecie o realnej obecności Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. O obecności, której jako ludzie Kościoła winni jesteśmy oddanie najwyższczej czci i troski. W najnowszej produkcji firmowanej logiem PCh24TV zobaczymy piękno i znaczenie tego ogromnego bogactwa, które uzupełniają świadectwa pojedynczych osób, które na swój sposób przepracowały wewnętrznie te rozważania. „Chcemy, by nasz film rzucał na kolana przed Najświętszym Sakramentem” – mówi Mateusz Ochman, jeden z reżyserów.

Bezpłatny pokaz filmu „Bóg” odbędzie się już w środę 25 maja 2022 r. o godz. 18:00. Spotykamy się w Kinie Kosmos (sala Nostromo) przy ul. Sokolskiej 66 w Katowicach. Serdecznie zapraszamy – wstęp wolny!

 

PoloniaChristiana.org

Kategorie
Aktualności

Rosji rozumem nie pojmiesz? Wyjątkowy „Klub” z wyjątkowym gościem w Krakowie

Klub „Polonia Christiana” zaprasza na wyjątkowe spotkanie poświęcone analizie bieżącej sytuacji międzynarodowej, ze szczególnym uwzględnieniem agresji militarnej Rosji na Ukrainę. Naszym gościem w Krakowie będzie ceniona historyk, której liczne prace naukowe znalazły uznanie zarówno w Polsce, jak i na Zachodzie. Nie może przy tym dziwić, iż dr Ewa Kurek trafiła jednocześnie na celownik lewicowych mediów, które z pryncypialnością krytykują badaczy niezależnych, wymykających się z ram politycznej poprawności.

Dr Ewa Kurek to historyk specjalizująca się w stosunkach polsko-żydowskich oraz najnowszej historii Polski i Europy. Ukończyła Katolicki Uniwersytet Lubelski.  Jest także autorką scenariuszy i reżyserem pięciu filmów dokumentalnych.

Warto zaznaczyć, że trzy książki dr Ewy Kurek zostały przetłumaczone na język angielski i wydane na Zachodzie. Do publikacji zatytułowanej „Dzieci żydowskie w klasztorach” wstęp napisał prof. Jan Karski, odznaczony pośmiertnie Prezydenckim Medalem Wolności, nadanym przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych za zasługi w ratowaniu polskich Żydów.

Najgłośniejszą z jej dotychczasowych publikacji była niewątpliwie książka „Jedwabne – anatomia kłamstwa”. Na podstawie własnych badań i oceny zebranego dotąd materiału, autorka wysunęła wniosek, iż zbrodnia w Jedwabnem nie zostanie w pełni wyjaśniona bez dokończenia ekshumacji ciał ofiar.

Nasza prelegentka jest także aktywnym komentatorem spraw publicznych. Zabiera głos w tematach dotyczących historii społecznej, polityki historycznej i stosunków dyplomatycznych. Kilkukrotnie była już gościem naszych „Klubów”, aczkolwiek temat, który obecnie awizujemy, będzie wykładem zaprezentowanym po raz pierwszy naszej publiczności.

Spotkanie Klubu „Polonia Christiana” zatytułowane „„Rosji rozumem nie pojmiesz? Wszystko o czym warto wiedzieć w czasie wojny na Ukrainie” z dr Ewą Kurek odbędzie się w czwartek 26 maja o godz. 18:00 w sali konferencyjnej Hotelu Miodosytnia (poziom -1). Hotel jest zlokalizowany przy ul. św. Wawrzyńca 6, w niedalekim sąsiedztwie przystanków Plac Wolnica i Wawrzyńca. Zapraszamy Państwa do licznego uczestnictwa – wstęp wolny!

Kategorie
Aktualności

Czy musimy być bezbronnym narodem? Klub „Polonia Christiana” 19 maja w Krakowie

Jacek Hoga wystąpi w Krakowie! Ceniony ekspert ds. obronności i militariów będzie gościem naszego Klubu. – Chwilę przed atakiem Rosji na Ukrainę, na Ukrainie wprowadzono prawo niereglamentowania i nierejestrowania broni. Taka legislacja jest potrzebna również w naszym kraju, póki ryzyko wojny nie jest bezpośrednie. Jeśli będziemy ją planować na ostatnią chwilę, to ona obywatelom nie pomoże – mówił Jacek Hoga na łamach portalu „Siódma9.pl”. Spotkanie z prezesem Fundacji Ad Arma odbędzie się w czwartek 19 maja 2022 r. w Krakowie.

Wobec wojny toczącej się za granicą Polski i narastającego napięcia w kolejnych miejscach w Europie milczenie na temat poziomu przygotowania społeczeństwa naszego kraju do sytuacji konfliktowych jest szkodliwe. Umiejętność przygotowania narodu do obrony własnej niepodległości, pokazanie siły i jedności obywateli oraz realne przygotowanie do stanięcia przeciw wrogom ojczyzny to atrybut władz państwa, które nie dopuszcza myśli o oddaniu się w niewolę i zależność od wroga. Oczekiwanie od władzy publicznej rozsądku, perspektywicznego planowania i przygotowania społeczeństwa na sytuacje kryzysowe to prawo i obowiązek każdego dojrzałego narodu.

– To jest moment właściwie za późno o kilka lat. Jak mówił sługa Boży ks. Piotr Skarga, gdy Bóg chce ukarać jakiś naród, to wpierw karze sąsiadów, żeby dać ostrzeżenie. 2014 i 2015, Ukraina. To był ten czas, kiedy Bóg nas ostrzegał. Zmarnowaliśmy siedem lat – powiedział. To jest ostatni moment – chociaż można jeszcze później, tak jak Ukraińcy, którzy powszechny dostęp do broni wprowadzili na chwilę przed inwazją rosyjską – mówił w marcu tego roku Jacek Hoga w wywiadzie dla PCh24.pl.

Czy Polacy są gotowi do obrony swoich rodzin, domów i kraju? Dlaczego jesteśmy społeczeństwem najbardziej rozbrojonym w Europie? Dlaczego dostęp do broni w Polsce jest tak ograniczony? Czy polskie siły zbrojne są w stanie ochronić nas w przypadku faktycznego ataku nieprzyjaciół? Takie pytania będzie można zadać ekspertowi ds. obronności, autorowi książki pt. „Do broni”, a także wieloletni autor i współpracownik portalu PCh24.pl Jackowi Hodze.

„Do broni ! Jaki jest prawdziwy stan polskiej armii w czasie inwazji na Ukrainę?” – to temat spotkania, jakie w ramach Klubów „Polonia Christiana” odbędzie się w czwartek 19 maja w Krakowie o godzinie 18:00 w sali konferencyjnej „Miodosytni” przy ul. św. Wawrzyńca (obok kościoła Bożego Ciała, przystanki tramwajowe: „Św. Wawrzyńca” lub „Plac Wolnica”) w Krakowie. Wstęp wolny!

 

 

Klub „Polonia Christiana” w Krakowie

 

Państwa uwadze polecamy także ostatni wywiad z Jackiem Hogą dla telewizji PCh24TV: