Kategorie
Aktualności

Górale za życiem

Modlitwą, słowem, czynem – środowiska górali występują z kolejnymi inicjatywami społecznymi, propagującymi konserwatywne wartości. Tak też postąpił żywiecki oddział Związku Podhalan w Polsce im. św. Jana Pawła II, który opublikował specjalny list otwarty. Inicjatywa wpisuje się w obchodzone kolejno Narodowy Dzień Życia, Dzień Świętości Życia oraz Tydzień Modlitw o Ochronę Życia.

List podpisany przez prezesa Tadeusza Fiedora odnosi się bezpośrednio do zmian legislacyjnych w zakresie ochrony życia, jakie wprowadził wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. Jego sygnatariusze zauważają, iż zmiany z zeszłego roku są dopiero początkiem procesów, które winny zapewnić realną ochronę życia i odpowiednią jakość życia wszystkim tym, którym dane jest i dane będzie się narodzić. Mowa bowiem o wsparciu, jakiego potrzebują osoby niepełnosprawne, ich rodziny i opiekunowie w codziennym funkcjonowaniu.

Poniżej zamieszczamy cały list żywieckiego oddziału Związku Podhalan. Grafika dołączona do artykułu zawiera ilustrację, którą organizacja ta przygotowała na potrzeby akcji.

GÓRALE ZA ŻYCIEM!

PISMO WS. OCHRONY ŻYCIA

Oddział Górali Żywieckich Związku Podhalan w Polsce im. Świętego Jana Pawła II wyraża wdzięczność dla wszystkich środowisk zaangażowanych w poprawę prawnego poziomu ochrony Życia w Polsce, do której przyczynił się wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października RP 2020, uznający aborcję eugeniczną za niezgodną z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Należy podkreślić szczególnie zasługi potężnego ruchu obrońców Życia, organizatorów zbiórek podpisów pod inicjatywami takimi jak „Stop aborcji” czy „Zatrzymaj aborcję”, parlamentarzystów kierujących wniosek o zbadanie niezgodności przesłanki eugenicznej do Trybunału Konstytucyjnego, a także sędziów Trybunału, którzy opowiedzieli się za konstytucyjnym poszanowaniem Życia.

Jednocześnie ufamy, że werdykt Trybunału przyczyni się do zapewnienia odpowiedniej pomocy dla niepełnosprawnych, ich rodzin oraz opiekunów. Wsparcie to powinno łączyć państwo wraz ze społeczeństwem wokół troski o najbardziej potrzebujących oraz przyczyniać się do zwalczania przejawów wrogości wobec osób niepełnosprawnych. Podkreślić należy także szczególną potrzebę formacji obywateli, w tym młodego pokolenia dla poszanowania ludzkiego Życia, sprawnego i niepełnosprawnego, w każdej jego fazie, od poczęcia do naturalnej śmierci.

Wierzymy, że poprzez te działania Polska stanie na czele państw, broniących wartości i godności ludzkiego Życia, do czego nawoływali i zachęcali św. Faustyna Kowalska, św. Jan Paweł II czy Sługa Boży Ksiądz Kardynał Stefan Wyszyński. Wszystkim ludziom zaangażowanym w dzieło ochrony Życia, przekazujemy serdeczne góralskie pozdrowienia, Szczęść Boże!

Z poważaniem,

prezes Oddziału Górali Żywieckich Związku Podhalan w Milówce,

Tadeusz Fiedor

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Grzegorz Kucharczyk: Zmarnowana szansa

Trzydzieści lat temu przybył do nas Namiestnik Chrystusowy, który jak nikt znał wszystkie nasze problemy i rozumiał wszystkie nasze bolączki, aby nam dać na tacy program budowania niepodległości po dekadach niewoli, a myśmy go nie posłuchali, lecz wybraliśmy drogę naszych nieprzyjaciół – pisze w najnowszym numerze magazynu „Polonia Christiana” prof. Grzegorz Kucharczyk.

Trzydzieści lat temu święty Jan Paweł II miał świadomość przełomowego momentu naszych dziejów. Podczas homilii wygłoszonej w czasie Mszy Świętej 10 czerwca 1991 roku w Warszawie mówił: Nasza Ojczyzna znalazła się znowu w szczególnym momencie historycznym, momencie pod wieloma względami jedynym i może decydującym, którego nie można zmarnować dla jakichkolwiek racji. Jest to ogromny dar Boży, jakiś kairos naszej historii, który został nam dany i równocześnie zadany.

We Włocławku Ojciec Święty wskazywał na konieczność poczynienia elementarnych rozróżnień. Chodzi nie tylko o wydobycie właściwego sensu słowa „wolność”, której nie można tylko posiadać, ale trzeba stale, stale zdobywać, ale kluczowe jest właściwe nazwanie tego kairos – dziejowego przełomu, w którym znaleźliśmy się jako wspólnota narodowa. Ta chwila to nie transformacja, ale zmartwychwstanie.

Podczas spotkania w Teatrze Wielkim z reprezentantami świata kultury święty Jan Paweł II powiedział, że dzisiaj bardziej jeszcze czujemy potrzebę zmartwychwstania, imperatyw zmartwychwstania. (…) Zmartwychwstanie jest zasadą życia chrześcijańskiego (…) to samo zmartwychwstanie przez Norwida zostało przetłumaczone na wymóg życia narodowego, powiedziałbym nawet społeczno-ekonomicznego: jak być narodem zmartwychwstałym, to znaczy narodem, który żyje pełnią życia (Warszawa, 9 czerwca 1991).

Nie ma zmartwychwstania bez Boga. A więc przyjęcie imperatywu zmartwychwstania oznacza uznanie, że do Boga należą czasy i wieki. On jest Panem ludzkich dziejów, Bogiem przyszłości ostatecznej. Przyszłość ta to ludzkość zjednoczona w Trójjedynym Bogu (Białystok, 5 czerwca 1991). Skoro tak, to trzeba dziękować Bogu, albowiem jest to zasadniczy warunek, aby nie gasić ducha (Warszawa, 10 czerwca 1991).

Ład prawa naturalnego

Jak jednak uczynić, za radą Norwida, zmartwychwstanie wymogiem życia narodowego? Święty Jan Paweł II wskazywał w tym kontekście na konieczność oparcia naszej Trzeciej Niepodległości na ładzie mądrości, czyli prawie naturalnym. Prawo Przedwiecznej Mądrości wpisane w serce człowieka pozwala mu uczestniczyć w ładzie całego stworzenia, a nade wszystko kształtować w sposób godny, w wolności i sprawiedliwości, obcowanie wzajemne osób, wspólnot i społeczeństw na ziemi (Białystok, 5 czerwca 1991). Także polskiej wspólnoty politycznej.

Najzwięźlejszym opisem tego ładu mądrości jest Dekalog – dziesięć prostych słów, stanowiących jednak pochodzący od Boga moralny fundament, zakorzeniony w Jego Stwórczej, Ojcowskiej Mądrości i Opatrzności. (…) Jeśli człowiek burzy ten fundament, szkodzi samemu sobie: burzy ład życia i współżycia ludzkiego w każdym wymiarze. Zaczynając od wspólnoty najmniejszej, jaką jest rodzina, i idąc poprzez naród aż do tej ogólnoludzkiej społeczności, na którą składają się miliardy ludzkich istnień (Koszalin, 1 czerwca 1991).

Ład odrzucony

Przedstawiony przez świętego Jana Pawła II program budowy naszej Trzeciej Niepodległości w oparciu o skałę Dekalogu bardzo szybko dostał się pod huraganowy atak sił lewicy laickiej i liberalnej (wedle słów samego papieża z listu do Jerzego Turowicza z roku 1995). Papież nie rozumie polskiej demokracji! Zamiast cieszyć się z odzyskanej wolności, tylko krzyczy – te i podobne oskarżenia już latem 1991 roku formułowano na łamach „Gazety Wyborczej”, zajmującej wtedy de facto pozycję monopolisty w zakresie posiadania „jedynie słusznych poglądów” na rynku medialnym.

Przeszkadzało, że święty Jan Paweł II ujmował się za życiem nienarodzonych, podkreślając konieczność solidarności integralnej, dotyczącej również tych najsłabszych istot ludzkich. Zabolało obnażenie przez Ojca Świętego właściwego znaczenia sloganu o neutralności światopoglądowej państwa, który w rzeczywistości jest postulatem ateizowania państwa i życia społecznego, i niewiele ma wspólnego ze światopoglądową neutralnością. Już wtedy dał się wyraźnie słyszeć postulat, ażeby do życia społecznego i państwowego w żaden sposób nie dopuszczać wymiaru świętości (Lubaczów, 3 czerwca 1991).

Nauczanie papieskie szło w poprzek rozpoczynającej się właśnie pedagogice wstydu, czyli zawstydzania Polaków ich historią jako zestawem czekających dopiero na odkrycie zbrodni i współdziałania z najokrutniejszymi ludobójcami. Tymczasem święty Jan Paweł II przypominał, że Polacy byli zawsze narodem rycerskim (Koszalin, 1 czerwca 1991). Przywoływał dziedzictwo wielkiej Rzeczypospolitej (Lubaczów, 3 czerwca 1991) i nauczał, że nasza Ojczyzna była przez wieki gościnnym domem dla wszystkich jej mieszkańców. Żyły tu obok siebie różne narodowości, niejedna religia i wiele wyznań. Wyróżniała się rzadką w Europie tolerancją, co słusznie odnotowali dziejopisarze (Warszawa, 10 czerwca 1991). To się nie mogło podobać środowisku, które już szykowało się do przedstawiania (chociażby na kartach nagrodzonej Noblem literatury) historię Rzeczypospolitej Obojga Narodów jako polską odmianę kolonialnego imperializmu.

Czerwone mity

To samo środowisko pisało na nowo również dzieje przechodzenia Polaków przez „Morze Czerwone”. W tym ujęciu największe zasługi w jego sforsowaniu mieli mieć ci sami, którzy chcieli nas wcześniej w tym samym morzu utopić, czyli zdominowane przez przedstawicieli lewicy laickiej skrzydło „opozycji demokratycznej”. Lewica laicka swoją polityczną, intelektualną oraz środowiskową genezę czerpała zaś ze środowiska partyjnych „rewizjonistów”, rozczarowanych w pewnym momencie faktem, że PZPR nie chce podążać drogą demokratycznego socjalizmu.

Początkiem polskiej drogi do wolności miał być więc Marzec 1968, gdy na skutek wewnątrzpartyjnej dintojry frakcja rewizjonistów ostatecznie została usunięta z PZPR. Data była tym bardziej poręczna, że nadawała się na uzasadnienie zawstydzania Polaków rzekomym antysemityzmem. I nic nie przeszkadzało, że „walka z syjonizmem” służyła wewnątrzpartyjnym porachunkom, bo przecież jest ONR-u spadkobiercą Partia.

A tu przyjeżdża papież i uczy, że to Pan Bóg dał nam przez wstawiennictwo Królowej Polski przezwyciężyć te dziejowe doświadczenia. Polska nie tylko wróciła na mapę Europy od 1918 roku. Polacy również przyłożyli rękę do uwolnienia się Europy od dwóch okrutnych systemów nieludzkiego totalitaryzmu tak, że otwiera się przed narodami naszego kontynentu możliwość budowania wspólnego domu (Warszawa, 10 czerwca 1991).

Gorzka niewdzięczność

Powyższe słowa padły na zakończenie papieskiej pielgrzymki. A na jej początku święty Jan Paweł II złożył hołd wszystkim Synom i Córkom naszej Ojczyzny, którzy dla tej wielkiej sprawy nie szczędzili siebie. Trzeba by otworzyć wielką księgę dziejów, poczynając od 1 września 1939 roku, aby Ich wszystkich tutaj przywołać. To księga pamięci, która się nie przedawnia. Zapis heroizmu. Dziedzictwo niezniszczalne (Koszalin, 1 czerwca 1991).

Słowa te mogą służyć za niedołączoną nigdy preambułę do Ustawy Zasadniczej III RP, do konstytucji napisanej i uchwalonej w roku 1997 pod dyktando tych, którzy – najgrzeczniej rzecz ujmując – uważali, że papież przesadza. Dlatego fundamenty ustrojowe III RP budowano bez invocatio Dei, a tym samym bez wdzięczności wobec Pana dziejów za odzyskaną wolność.

Trudno w ten sposób stworzyć trwałą konstrukcję. Jeśli nie zmartwychwstaliśmy, a jedynie dokonaliśmy „udanej transformacji” – to nie tylko zamieniamy semantykę, ale ponieważ wszystko zaczyna się od słowa, zamiana ta ma daleko idące konsekwencje kulturowe i polityczne. A cóż dopiero powiedzieć o odrzuceniu przez głoszące hasło „powrotu do Europy” elity niewdzięcznej III RP papieskiego nauczania, że Sprawcą ducha europejskiego jest Jezus Chrystus.

Sprawca ducha europejskiego, jako sprawca tej wolności, która w Nim ma swój zbawczy korzeń – przypominał święty Jan Paweł II – został wzięty w nawias i zaczęła się tworzyć nowa mentalność europejska, którą można krótko wyrazić w takim zdaniu: myślmy tak, żyjmy tak, jakby Bóg nie istniał (Warszawa, 10 czerwca 1991).

Test bycia sobą

Trzydzieści lat to okres jednego pokolenia. Od tego czasu wyrosło już całkiem nowe. Niektórzy szturmują polskie kościoły, by tam zademonstrować swój gwałtowny sprzeciw wobec solidarności integralnej z nienarodzonymi. Inni otaczają świątynie żywym murem i modlitwą.

W roku 1991 święty Jan Paweł II mówił do polskich biskupów (ale poniekąd i do każdego z nas we wspólnocie ludzi na serio wierzących w Chrystusa): Człowiek musi znaleźć w Kościele przestrzeń do obrony poniekąd przed sobą samym: przed złym użyciem własnej wolności, przed zmarnowaniem wielkiej historycznej szansy dla Narodu. O ile sytuacja dawniejsza zyskiwała Kościołowi ogólne uznanie (nawet ze strony osób i środowisk „laickich”) – to w sytuacji obecnej na takie uznanie w wielu wypadkach nie można liczyć. (…) jest rzeczą jasną, iż Chrystus zawsze będzie znakiem sprzeciwu. Ten sprzeciw jest dla Kościoła potwierdzeniem bycia sobą, bycia w prawdzie (Warszawa, 10 czerwca 1991).

Pytanie zasadnicze: jak bardzo potwierdzamy się w ten sposób dzisiaj? Jak bardzo potwierdzają się nasi pasterze? Czy liczą na jakieś „ogólne uznanie”, czy raczej wpatrują się w niezmienny znak sprzeciwu?

 

Grzegorz Kucharczyk – historyk myśli politycznej, profesor Instytutu Historii PAN, dziekan Wydziału Bezpieczeństwa i Administracji Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim.

Artykuł został opublikowany w 79. numerze magazynu „Polonia Christiana”.

Kategorie
Aktualności

Jerzy Wolak, Sławomir Skiba: Iskra z Polski – obietnica nadal aktualna?

Czy obietnica Chrystusa, że iskra wyjdzie z Polski jest nadal aktualna? Czy słowa przekazane św. siostrze Faustynie nakładają na nasz szczególną odpowiedzialność, nie tylko za losy, nas, naszych rodzin, ale też i Polski, a nawet świata? Odpowiedzi na te pytania, będące zarazem tematem najnowszego numeru „Polonia Christiana” szukali red. Jerzy Wolak i wiceprezes SKCh im. Ks. Piotra Skargi Sławomir Skiba. Ich rozmowę opublikowano na kanale PCh24TV. Tutaj przytaczamy najciekawsze fragmenty.

Nad jakże poważnym i głębokim zagadnieniem pochylili się dwaj redaktorzy ściśle związani z magazynem „Polonia Christiana”. Sławomir Skiba to jeden z założycieli Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi i zarazem współtwórca pisma „Polonia Christiana”. Jerzy Wolak natomiast to obecny redaktor naczelny, który osią 79. wydania pisma uczynił słowa wypowiedziane przez Pana Jezusa do św. siostry Faustyny Kowalskiej. Słowa, które skromna zakonnica skrzętnie zanotowała w swym dzienniczku.

To jest zapowiedź Pana Jezusa, wszakże nie bezwzględna. Tu jest ten haczyk. My z jednej strony przyjmujemy tę perspektywę i chcemy umacniać się myślą, że stąd wyjdzie iskra, że będziemy tym krajem, który na nowo zabłyśnie dawną chwałą. Z drugiej strony, widzimy całą tę słabość naszej ojczyzny, elit politycznych i naszych pasterzy – tych, którym jakże trudno dorosnąć do tej wielkości, jaką chcielibyśmy w nich widzieć. W tym momencie strasznie ciężko znaleźć nam ten blask czy iskierkę dawnej świetności– ocenił Sławomir Skiba.

Właśnie tak sobie pomyślałem: jak nie teraz, to kiedy? Czym wstrząsnąć człowiekiem, który zupełnie głupieje i który traci rozum, jeśli nie nadprzyrodzonym kontekstem, eschatologicznym przypomnieniem? Sam Bóg w Trójcy Jedyny, Syn Boży mówi: „Polskę wywyższę w potędze i świętości. Jeżeli wierna mi będzie, to z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje”. Bóg słów na wiatr nie rzuca. Wszystkie zapowiedzi, które wyrazi, realizuje. Co nie znaczy, że to będzie jutro, bo może być i za 100 lat. Ale kiedy się z tym obudzić, jeśli nie właśnie wtedy, kiedy wydaje się, że to wszystko jest już zupełnie rozjechane, a Polacy kompletnie niesamodzielni. Polacy, którzy utracili gen wolności, istniejący wcześniej w naszym DNA narodowym – tak o kulisach powstawania 79. numeru „Polonia Christiana” i niejako fundującym ten temat spojrzeniu na rzeczywistość opowiedział red. Jerzy Wolak.

W dynamicznej rozmowie dwóch redaktorów naczelnych naszego pisma nie zabrakło też pytań o to, gdzie wśród coraz liczniejszych trosk doczesnych podziała się troska o sprawy duchowe i ponadczasowe, o rolę Boga w życiu ludzi i narodów. – Czy w całym tym marazmie, w jakim tkwimy, ktoś zastanawia się, jaka jest wola Pana Boga? Czy nasi rządzący, którym się wiele dało i od których się wiele więcej wymaga, zastanawiają się, czy Pan Bóg w tym naszym porządku doczesnym odgrywa jakąś rolę? Dla wielu z nas Pan Bóg stał się tylko widzem tej rzeczywistości. To nie jest koncepcja katolicka – ocenił prezes Skiba.

 

Całą rozmowę red. Jerzego Wolaka z red. Sławomirem Skibą można obejrzeć pod poniższym linkiem:

Iskra z Polski. Obietnica jeszcze aktualna?

Zachęcamy również do obejrzenia krótkiego klipu promującego 79. numer „Polonia Christiana”:

Piękna POLSKA. To stąd wyjdzie iskra!

Kategorie
Aktualności

Powstaje serwis Obrona Kościoła. Każdy może wesprzeć

Ataki na kościoły, księży i świeckich katolików z ostatnich tygodni szokują brutalnością. Lewicowe media, antyklerykałowie w mediach społecznościowych, lewaccy posłowie – ich działania nieustannie nakręcają spiralę nienawiści wobec Kościoła. Dlatego potrzebą chwili staje się zbudowanie niezależnego portalu, monitorującego kolejne akty agresji i śledzącego działania organów ścigania. Dzięki stronie wesprzyj.obronakosciola.pl, mogą Państwo włączyć się w tę misję już teraz.

Agresja proaborcyjnego lobby wybuchła publicznie w październiku i listopadzie 2020 roku. Zwolennicy zabijania dzieci wezwali ludzi do wyjścia na ulice. Choć nie pociągnęli za sobą milionowych tłumów, ich manifestacje z wielkim zaangażowaniem wypromowały media głównego nurtu.

W zeszłym roku pokazaliśmy, jak skutecznie bronić naszych praw

Ta ujawniona wówczas agresja szybko obróciła się w falę prześladowań wobec katolików i katolickich świątyń. Działacze naszego Stowarzyszenia osobiście zaangażowali się w tworzący się oddolnie społeczny ruch obrony świątyń. Mało tego, Stowarzyszenie „Polonia Christiana” wydało oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Tego samego dnia podjęto pilne działania w przestrzeni internetowej.

Na tymczasowej stronie, która powstała w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin, zamieściliśmy szereg istotnych informacji. Były to m.in. praktyczne informacje co do skutecznych sposobów organizowania się w grupy broniące kościołów, porady prawne oraz wiadomości na temat kolejnych wystąpień, zniszczeń i profanacji kościołów. Zaproponowaliśmy również jasną i zdecydowaną identyfikację wizualną jako odpowiedź na grafiki z piorunami, które stały się głównym wizerunkowym narzędziem propagandy lobby proaborcyjnego.

Nowa fala agresji uderza w naszą cywilizację

Nowy rok przyniósł, niestety, kolejną falę agresji skierowanej wobec budynków sakralnych, a także wobec osób duchownych, broniących kościołów. Poziom agresji i brutalność sprawców może zdumiewać i szokować, szczególnie, jeśli spojrzy się na nie w szerszym kontekście. Nawet bowiem w latach rządów postkomunistycznej lewicy profanacje świątyń w ojczyźnie św. Jana Pawła II i św. Faustyny Kowalskiej stanowiły niechlubne wyjątki, przytaczane szeroko w mediach i napiętnowane latami.

To wszystko uległo zmianie. Profanacje podczas Mszy Świętej oraz fizyczny atak na kapłana w krakowskiej Bazylice Mariackiej to wstrząsający przykład narastającej psychozy i furii wobec Kościoła oraz katolików. Niemal w tym samym czasie w Rzeszowie włamano się do kościoła, gdzie dokonano licznych profanacji i pobito tamtejszego proboszcza. Przykładów podobnych sytuacji z ostatnich tygodni jest dużo więcej.

Czy słyszymy o nich w ogólnopolskich mediach? Czy opinia publiczna otrzymuje informacje o złapaniu i ukaraniu sprawców? To wszystko ginie w medialnym szumie bądź w ogóle nie trafia do gazet, telewizji i portali internetowych.

Monitoring, informacje, interwencje – budujemy portal Obrona Kościoła

Chcemy to zmienić i wiemy, jak w szybkim tempie tego dokonać. Dlatego też Stowarzyszenie „Polonia Christiana” oraz Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi zachęcają do udziału w zbiórce środków finansowych, dzięki którym powstanie centrum monitorowania i reagowania w sprawach agresji wobec Kościoła i katolików.

Prosimy o wejście na stronę wesprzyj.obronakosciola.pl i przekazanie datku w dowolnej kwocie na pilne uruchomienie serwisu.

Nasz cel to zebranie 50 tys. zł. Kwota ta pozwoli na pokrycie podstawowych kosztów i rozpoczęcie działalności portalu ObronaKosciola.pl. Zbiórkę funduszy chcemy zakończyć najdalej 12 kwietnia 2021 r.

Bardzo prosimy o zaangażowanie w tę niezwykle ważną inicjatywę – wedle Państwa uznania i możliwości finansowych. To właśnie portal Obrona Kościoła, poprzez działalność reporterską, śledczą i informacyjną, skupi się w pełni na przeciwdziałaniu antychrześcijańskiej rewolucji, która wypowiedziała wojnę Kościołowi i polskim patriotom.

W tej działalności – podobnie jak przy innych dotychczasowych projektach – chcemy postawić na pełną niezależność od jakichkolwiek wpływów ze strony partii politycznych, administracji rządowej, czy też wielkich koncernów. Wydawcą portalu będzie Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, które działając w prosty i przejrzysty sposób, utrzymuje się wyłącznie z dobrowolnych datków polskich katolików i patriotów.

Kategorie
Aktualności

Polonia Christiana nr 79: Stąd wyjdzie iskra

Z Polski, którą Pan szczególnie umiłował, i którą pragnie wywyższyć w potędze i świętości, wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście – taką obietnicę złożył Jezus Chrystus polskiej zakonnicy. Ta zapowiedź naszego Zbawiciela stanowi temat główny najnowszego numeru magazynu „Polonia Christiana”.

Jego publicyści ciekawie a kompetentnie analizują rozmaite aspekty Bożego proroctwa w odniesieniu do naszej Ojczyzny oraz sposoby naszego udziału w zapowiedzianej przemianie. Bóg pragnie wywyższenia Polski – a słów na wiatr nie rzuca i czczych obietnic nie składa – jednak nie dokona tego wbrew Polakom.

Co więc powinniśmy robić?

SPIS TREŚCI NUMERU

 

EDYTORIAL

            2          Jerzy Wolak Pol – lol – ska…?

 

ŚWIAT

            3          Marcin Austyn Covid-19 przyspiesza Agendę 2030

            6          Marcin Jendrzejczak Winter is coming, czyli o złej zmianie na stanowisku prezydenta USA

 

POLSKA

             8        Bogdan Dobosz Tak nas widzą

            12        Krzysztof Gędłek Gen utracony?

            14        Andrzej Pilipiuk Żyć po swojemu

 

KOŚCIÓŁ

            16        Paweł Chmielewski Abu Zabi? Non praevalebit!

            19        Mateusz Ochman Raport o stanie wwwiary

 

GOSPODARKA

            21        Jakub Wozinski Niskoemisyjny skansen

 

ŚWIAT Z INNEJ STRONY

            24        Jerzy Zięty Płomienie

 

CYWILIZACJA

            28        Tomasz D. Kolanek To (nie) musiało się tak skończyć

            30        Agnieszka Stelmach  Co znaczy: koniec Dzikiego Zachodu w internecie?

 

WYCHOWANIE

            34        Kinga Wenklar Moda na słabość

            37        Bogna Białecka Wychowanie do zatracenia

            41        Tomasz A. Żak Dlaczego?

 

ORDO IURIS

            42        Jerzy Kwaśniewski Niemożliwe uczyńmy możliwym

 

TEMAT NUMERU: Stąd wyjdzie iskra

            45        Jerzy Wolak Z Polski wyjdzie iskra

            47        Sławomir Skiba Obudź się, Niniwo!

            49        Pozwólmy działać łasce  Rozmowa ze Sławomirem Olejniczakiem

            52        Adam Kowalik Nasze pięć minut

            54        x. Roman Kneblewski Czy powstanie jak Feniks z popiołów?

            56        Tomasz Cukiernik Jak zbudować w Polsce dobrobyt?

            58        Piotr Relich Historia, głupcze!

            60        Jakub Majewski Kto pokrzepi serca Polaków?

            63        Jacek Kowalski Wojna światów trwa

 

FELIETONY

            11        x. Roman Kneblewski Początek

            20        Bogusław Bajor Siła szaleństwa

            27        Krystian Kratiuk Jezu, ufamy Tobie?

            33        Piotr Doerre Pamięciobójstwo nie przejdzie

            44        Łukasz Karpiel Miara prawdziwej wielkości

            77        Valdis Grinsteins Gdy znika wiara w Boga

 

NASZE DZIEDZICTWO

            66        Andrzej Solak Polska odsiecz Hellady

            70        Jacek Kowalski Bar wzięty

            74        Grzegorz Kucharczyk Zmarnowana szansa

 

KU BOGU W WIEKU NIEWIARY

            78        Grzegorz Górny Powrót syna marnotrawnego

 

PRAWDA, DOBRO, PIĘKNO

            80        Jan Gać  Mediolańska zaraza w Polsce

            84        Piotr Podlecki Szkoła gladiatorów

            87        Marcin Więckowski Tradycja dla współczesności

            90        Jerzy Wolak To zła kobieta była, póki się nie nawróciła

            91        Nowości wydawnicze

            92        Leonard Przybysz Ku niebu czy ku Niebu?

 

WOKÓŁ KUCHNI

            94        Dorota Matacz-Bajor O kurczę pieczone, kaczka!

 

KRZYŻOWIEC XX WIEKU

            96        Plinio Corrêa de Oliveira Kamienie wołają do nas

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Marek Kornat i Jerzy Wolak: Traktat ryski z dwóch perspektyw

Na dzień 18 marca 2021 r. przypadła setna rocznica zawarcia traktatu pokojowego pomiędzy odrodzoną Rzeczpospolitą a Rosją Sowiecką i Ukrainą Sowiecką. Czym był dla ówczesnej Polski oraz jej przyszłości Traktat ryski? Jakie oceny budzi po tym czasie? Dzięki portalowi PCh24.pl i telewizji internetowej PCh24TV, otrzymaliśmy niezwykle ciekawy dwugłos w tej sprawie. Warto odnotować, jak takie rozstrzygnięcie wojny polsko-bolszewickiej oceniają prof. Marek Kornat i red. Jerzy Wolak.

Traktat ryski został szczegółowo omówiony w rozmowie, jaką z prof. dr hab. Markiem Kornatem przeprowadził red. Tomasz D. Kolanek. Niektóre z poglądów profesora zdradza już tytuł nagrania: „Traktat ryski? Mimo wszystko korzystny”, ale nie jest to zupełnie jednowymiarowe ujęcie, jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.

Prof. Marek Kornat: niepotrzebnie uznaliśmy sowiecką Ukrainę

W opinii prof. Kornata, Traktat ryski to kompromisowy pokój zawarty w 1921 roku, który nie był ani klęską Polski, ani też zwycięstwem nad bolszewicką Rosją, które by oznaczało poderwanie podstaw jej imperialnej państwowości. Ze strony sowieckiej było to posunięcie w duchu leninowskiej „pieriedyszki” – posunięcie taktyczne podjęte dla uzyskania czasu i zawarte po to, aby później można było je zerwać.

Red. Kolanek słusznie zauważył, iż Traktat ryski jest umową między Polską a Rosją i Ukrainą radziecką. Czy jednak przyniesiona na bolszewickich bagnetach Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka brała udział w wojnie z Polską?

Prof. Marek Kornat, odpowiadając na to pytanie, jednoznacznie skrytykował delegację polską na konferencję pokojową, której faktycznym przywódcą i inicjatorem różnych decyzji był Stanisław Grabski ze Stronnictwa Narodowego. „Tym działaniom trzeba przypisać decyzję, aby uznać delegację Ukrainy sowieckiej. Moim zdaniem, to akurat nie było konieczne, a jednak to zrobiono. Polska symbolicznie podeptała w ten sposób sojusz z Ukrainą Petlury i powiedziała Sowietom: oto dajemy wam wolną rękę w urządzaniu kwestii ukraińskiej. Jeśli przyjmiemy trop, że był to wpływ prof. Grabskiego i tego kierunku myślenia, to wspiera to fakt, iż Narodowcy byli inicjatorami uchwały Sejmu Ustawodawczego, która potępiła sojusz z Petlurą.”

Ustępstwa w rublach i brak sił do kolejnej ofensywy

Gość telewizji PCh24TV w swoich wypowiedziach nawiązał też do innych ciekawych aspektów ówczesnych negocjacji pokojowych z Sowietami. Jednym z nich była kwestia 300 mln rubli rosyjskich w złocie, których Polacy domagali się od sowieckiego rządu m.in. z tytułu przejęcia aktywów polskiego kantoru banku centralnego w Rosji sowieckiej oraz za zagarnięte tabory i infrastrukturę kolejową. Ostatecznie, strona polska ustąpiła w zakresie kwoty, ograniczając się do 30 mln rubli. Nie była to jednak kwota dotycząca jakichkolwiek odszkodowań wojennych.

„Wyczerpanie Polski było takie, że pokój należało bezwzględnie zawrzeć. Nowa kampania wojenna na przełomie 1920 i 1921 roku była ponad siły Polski. W grę wchodziło jeszcze niezawieranie pokoju i wchodzenie w milczącą akceptację stanu ni wojna, ni pokój. Jednak takie państwo, które nie ma stałych granic, nie mogłoby być partnerem w jakichkolwiek późniejszych negocjacjach i układach międzynarodowych” – powiedział prof. Kornat.

„Większe rezerwy osobowa posiadała tamta strona. Jeśliby więc doszło do wznowienia wojny np. wiosną 1921 roku, po powiedzmy półrocznym przestoju, to rzucić kilkaset tysięcy żołnierzy dla przeciwnika nie byłoby problemem. Polska natomiast na taki wysiłek pozwolić by sobie nie mogła. Zgadzam się też, że żołnierz sowiecki mobilizowany w sposób improwizowany, byłby bardzo słabo wyszkolony, bardzo wielka byłaby też śmiertelność tych ludzi na froncie. Niemniej jednak, ten argument też trzeba wziąć pod uwagę” – dodał rozmówca red. Kolanka.

Red. Jerzy Wolak: wygraliśmy bitwy, ale nie wojnę

Głos w sprawie Traktatu ryskiego zabrał także redaktor naczelny „Polonia Christiana”. Przed kamerą PCh24TV red. Jerzy Wolak wygłosił prelekcję, nie szczędząc mocnych słów pod adresem polskich polityków, zawierających w imieniu Rzeczypospolitej porozumienie pokojowe z bolszewikami.

Oddajmy mu głos: „Polska delegacja pokojowa podpisała nader niekorzystny traktat, co definitywnie przekreśliło nasze szanse na odzyskanie terytorium Rzeczypospolitej przedrozbiorowej, które nam się słusznie należało. Ktoś powie: jak to? Przegraliśmy wojnę polsko-bolszewicką? Przecież wygraliśmy, odnieśliśmy spektakularne zwycięstwo pod Warszawą, przecież przegoniliśmy z przedpola stolicy przeciwników i ruszyliśmy do kontrataku, przecież wspaniały manewr nad Wieprzem…”

„Nieprawda. Wojny nie wygraliśmy. Bitwę owszem, wielkim wysiłkiem i wzmożeniem narodu, wsparci wydatną pomocą z góry, pomocą Opatrzności, wygraliśmy tę bitwę, odwróciliśmy losy całej kampanii i obroniliśmy Europę przed zalewem bolszewickim. To prawda. Mało tego, ruszyliśmy do kontrofensywy i w operacji nad Niemnem jeszcze poprawiliśmy bolszewikom. Pod koniec operacji niemeńskiej we wrześniu 1920 roku nie było już mowy o wojnie. To był tylko pościg za maruderami, którzy w stanie całkowitego rozprzężenia, demoralizacji i dezorganizacji uciekali na Wschód. Nasze wojska jechały za nimi. I wtedy władze cywilne powiedziały Stop!” – zwrócił uwagę red. Wolak.

Można było walczyć dalej, aż do pełnego zwycięstwa nad bolszewicką Rosją

Dość zasadniczy w swej krytyce, redaktor naczelny „Polonia Christiana” nie poprzestaje jedynie na nazwaniu Traktatu ryskiego błędem, ale też rozważa nad alternatywami tamtego czasu. Jego zdaniem, lepsze strategicznie rozwiązanie można było wypracować z wojskowymi, a nie z politykami. „Trzeba było natychmiast wstrzymać negocjacje pokojowe, oddać głos wojskowym, którzy przepędziliby bolszewików, da Bóg, i do samej Moskwy. Z jednej strony patrząc, zażegnanie potwornego zagrożenia, jakie wisiało nad Europą i światem, byłoby wielką zasługą. Z drugiej strony jednak, można uznać, że nie sięgamy po nie swoje. Nam powinno było zależeć na odzyskaniu całości Rzeczypospolitej przedrozbiorowej. A tymczasem zgodziliśmy się na linię przebiegającą odrobinę na wschód od granic trzeciego rozbioru.” – stwierdził drugi omawiany dziś publicysta.

„Sami zaproponowaliśmy te warunki. Bolszewicy byli nimi zdumieni. Lenin mówił, iż pokój na froncie zachodnim jest im niezbędnie konieczny. Mają wszak Wrangla na południu, a ten szykuje się do kontrofensywy. Rząd sowiecki jeszcze nie do końca kontrolował sytuację wewnętrzną i sam zmagał się z kontrrewolucją. Mogliśmy ją wspomóc – nie wspomogliśmy. Może to i było słuszne. Ostatecznie byliśmy zwycięską stroną w tym konflikcie. Ale nagle, w momencie największe wzmożenia ofensywy, w sytuacji, w której Armia Czerwona była już w rozsypce, zatrzymaliśmy się, cofnęliśmy się, oddając ponad 300 tys. kilometrów kwadratowych, w tym bez mała 2 mln Polaków mieszkających na tym terytorium. Lekką ręką oddaliśmy to bolszewikom. Trudno sobie wyobrazić większą zbrodnię niż oddanie choćby jednej rodziny pod panowanie nieludzkiego, zbrodniczego systemu bolszewickiego” – konkluduje red. Wolak.

 

Pod tymi linkami można obejrzeć oba nagrania, z których cytaty przytoczyliśmy powyżej:

Prof. Marek Kornat: Traktat ryski? Mimo wszystko korzystny

Jerzy Wolak: Traktat ryski – sukces, czy nasza porażka?

 

Polecamy Państwa uwadze także opinię Piotra Zychowicza.

Kategorie
Nasze akcje

Nowenna do św. Józefa – patrona rodzin i pracujących

W dniu 19 marca Kościół Święty obchodzi uroczystość świętego Józefa, opiekuna Chrystusa i Jego Matki. Przygotujmy się do tego święta, odmawiając uroczystą nowennę do patrona rodzin, ojców i osób pracujących! Proponujemy Państwu niezwykle owocny sposób przeżycia Nowenny do św. Józefa – wystarczy skorzystać z poniższego buttonu i przejść do strony zapisu na subskrypcję materiałów z tego nabożeństwa.

Nowenna do świętego Józefa to dziewięć dni modlitwy, na które składają się krótkie rozważania każdego dnia, modlitwa do świętego Józefa, oraz litania. Części nowenny przypadające na poszczególne dni to bardzo zwięzła treść, dzięki czemu uczestniczyć mogą w niej nawet osoby, które również w Wielkim Poście nie mają zbyt wiele czasu.

Zachęcamy do skorzystania ze strony nowennadoswjozefa.pl i zapisania się na subskrypcję materiałów przygotowanych do odmawiania nowenny. Dzięki temu każdego dnia otrzymają Państwo email z rozważaniami i modlitwami. Treści przekazujemy zarówno w formie tekstowej, jak też i jako podcasty audio do odsłuchania na dowolnym urządzeniu.

Kategorie
Aktualności

Czy rząd Morawieckiego znowu upokorzy katolików?

Redaktor naczelny portalu PCh24.pl zabrał głos w sprawie kolejnych niejasnych zapowiedzi ze strony polityków obozu rządowego oraz przecieków medialnych odnośnie nowych obostrzeń, jakie rząd ma projektować na okres Wielkiego Tygodnia i Świąt Wielkanocnych. W opinii Krystiana Kratiuka, sytuacja z 2020 roku się nie powtórzy, choćby z uwagi na dużo mniejszy posłuch społeczeństwa dla serwowanych mu od roku utrudnień życia społecznego, religijnego i gospodarczego.

Przypomnijmy, że w 2020 roku rząd Mateusza Morawieckiego, przy statystykach wskazujących na ledwie śladową obecność koronawirusa w przestrzeni publicznej, zdecydował o niemal całkowitym zamknięciu kościołów na okres Wielkiego Tygodnia i Świąt Wielkiej Nocy. Limit 5 osób na świątynię (nie wliczając kapłana i służby liturgicznej) doprowadził do tego, że można było mieć właściwie pewność, iż przybywszy pod kościół, na żadne nabożeństwo nie zostanie się wpuszczonym. Z kolei Święta Bożego Narodzenia AD 2020 również przebiegały w narzuconym przez rząd reżimie sanitarnym, ale tym razem już z częściową obecnością wiernych. Limit zapełnienia ustalono bowiem na 15 metrów kwadratowych dla jednej osoby.

Wobec poważnego zagrożenia ponownym zamknięciem kościołów, Stowarzyszenie „Polonia Christiana” oraz Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi prowadzą kampanię My chcemy Boga. Jej główną treść stanowi petycja do premiera i ministra zdrowia w sprawie umożliwienia katolikom normalnego przeżycia Triduum Paschalnego i Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Akcja jest wznowieniem działań z 2020 roku, kiedy to podobną petycję wysłało blisko 30 tys. osób.

– Bardzo się dziwię, że minister Niedzielski idzie w ślady ministra Szumowskiego, który do historii przeszedł jako minister, który zakazał Polakom świętowania Wielkiej Nocy (…) Jestem przekonany, że to będzie martwy przepis. Jestem przekonany, że biskupi i księża przez rok zobaczyli, jak to wszystko działa. Mam więc pewność, że pójdziemy do świątyń na Wielkanoc. I że pójdziemy tam, nawet jeśli rządowe plany powstaną – wbrew nim – powiedział na antenie PCh24TV red. Krystian Kratiuk.

Szef prowadzonego przez SKCh im. Ks. Piotra Skargi portalu PCh24.pl przypomniał także o istocie akcji My chcemy Boga!, do której można dołączyć przez stronę MyChcemyBoga.pl. Petycję może wysłać tam każdy – po podpisaniu, zostanie ona przesłana na adres Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, z kopią do wiadomości Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Red. Kratiuk zauważa, że premier musi być świadom skali oporu społecznego oraz stanowiska hierarchów Kościoła, wobec którego stosuje uniki. Skandalem jest jednocześnie ciągłe nieodpowiadanie przez premiera na prośby abpa Gądeckiego, który już dwukrotnie zwracał się z wnioskiem o zwiększenie limitu osób w kościołach – zauważył Krystian Kratiuk. Tymczasem, na dwa tygodnie przed Świętami Wielkanocnymi, wciąż obowiązują liczne restrykcje sanitarne oraz limit osób w kościołach.

Pod tym linkiem mogą Państwo obejrzeć cały program Prawy prosty z udziałem red. Krystiana Kratiuka i red. Łukasza Karpiela.

Z kolei przez stronę MyChcemyBoga.pl można podpisać i wysłać petycję do premiera Morawieckiego w sprawie zniesienia restrykcji w kościołach.

Kategorie
Nasze akcje

My chcemy Boga! Petycja ws. zniesienia restrykcji w kościołach

Kierujemy pilną petycję do premiera Mateusza Morawieckiego, w której domagamy się natychmiastowego zniesienia restrykcji wobec wszystkich osób pragnących swobodnie uczestniczyć w Mszach Świętych i nabożeństwach. Jako katolicy nie pozwolimy na powtórkę z 2020 roku, kiedy to zamknięciem kościołów praktycznie pozbawiono nas przeżywania Wielkiego Tygodnia i Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Czy czeka nas powtórka z 2020 roku?

W marcu minął rok od wykrycia pierwszego przypadku zarażenia COVID-19 w Polsce. Od tego momentu każdego dnia opinia publiczna bombardowana jest medialnym przekazem o kolejnych przypadkach zarażeń i zgonów z powodu koronawirusa. Jesteśmy permanentnie zasypywani radami, rekomendacjami i nakazami w kwestii dbania o swoje zdrowie i kondycję, jednak mało kto zwraca uwagę na kondycję dusz milionów katolików w naszym kraju.

Wiosną 2020 roku, przy śladowej w skali społeczeństwa dziennej liczbie zakażeń koronawirusem, rząd zdecydował o wprowadzeniu drakońskich obostrzeń. Zamknięto Polaków w domach, wymuszając podanie uzasadnienia nawet dla samego wyjścia z domu. Tuż przed Świętami Wielkiej Nocy ogłoszono, że w kościołach nie będzie mogło przebywać więcej niż… 5 wiernych w czasie jednego nabożeństwa. Biskupi udzielili katolikom dyspensy od obecności w kościołach. W ten sposób po raz pierwszy w naszej historii pozbawiono nas możliwości przeżycia Wielkiego Tygodnia oraz następujących po nim Świąt w kościołach, w bliskości z Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie.

Czy chcemy dopuścić do powtórki tych wydarzeń w roku 2021?! Wszak obecnie obowiązują nas absurdalne limity wiernych w kościołach (które rząd w każdej chwili może zaostrzyć). Do tego jesteśmy zmuszani do uczestnictwa we Mszach Świętych w maseczkach.

Stowarzyszenie Polonia Christiana zbiera podpisy pod petycją do premiera

Mając świadomość tych zagrożeń oraz wsłuchując się w zapowiedzi ministrów rządu Mateusza Morawieckiego, że tegoroczne Święta będą wyglądały podobnie do poprzednich, postanowiliśmy działać. Jako Stowarzyszenie „Polonia Christiana” występujemy ze społecznym apelem pod nazwą My chcemy Boga! Domagamy się w nim natychmiastowego zniesienia restrykcji wobec wszystkich osób pragnących swobodnie uczestniczyć w Mszach Świętych i nabożeństwach.

Na stronie MyChcemyBoga.pl zamieściliśmy pełną treść petycji. Tam też w prosty sposób można ją podpisać i wysłać. Każdy podpis to email z treścią petycji i nazwiskiem sygnatariusza wysłany na adres Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, z kopią do wiadomości Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Prosimy o poinformowanie Państwa rodzin i znajomych o tej akcji oraz dzieleniem się linkiem do strony. Tylko masowy sprzeciw wobec kolejnych absurdalnych planów, godzących w nasze konstytucyjnie gwarantowane swobody wyznawania wiary, może przynieść pozytywny skutek.

Kategorie
Aktualności

Pierwszy sukces naszej akcji – poseł Lewicy odpowie przed komisją za haniebne słowa

Małgorzata Prokop-Paczkowska, od której pochodzą skandaliczne słowa komentarza do rzezi chrześcijan dokonanej pod koniec stycznia 2021 r. w Etiopii, stanie przed Komisją Etyki Poselskiej. Z pisma otrzymanego przez nasze Stowarzyszenie wynika, że wniosek tysięcy sygnatariuszy petycji „Dość skrajnej chrystianofobii!” skłonił członków sejmowej komisji do zajęcia się sprawą.

W piśmie skierowanym do Stowarzyszenia „Polonia Christiana”, poseł Jacek Świat, zastępca przewodniczącego Komisji Etyki Poselskiej Sejmu RP IX kadencji poinformował, że Komisja podjęła inicjatywę rozpatrzenia sprawy dotyczącej poseł Małgorzaty Prokop-Paczkowskiej, stanowiącej podstawę wniosku Stowarzyszenia z dnia 5 lutego 2021 roku.

Warto przypomnieć, że w naszą akcję – którą niezmiennie prowadzimy na stronie doscchrystianofobii.pl – w krótkim czasie, włączyło się niemal 6 tys. osób. Dzięki aktywności naszych Przyjaciół i Korespondentów, głos sprzeciwu wobec skandalicznych słów wypowiedzianych przez posła na Sejm z klubu Lewica został usłyszany.

Podczas lutowego posiedzenia Komisji przedstawiciele Lewicy podkreślali wprawdzie, że słowa poseł miały szerszy kontekst i należy go wziąć pod uwagę, ale nawet oni uznali, że choć poseł Prokop-Paczkowska już przeprosiła, to sprawę należy wyjaśnić, a tego rodzaju słowa paść nie powinny.

Nie znamy jeszcze terminu następnego posiedzenia Komisji Etyki Poselskiej. Oczekujemy jednak, że nasz wniosek zostanie niebawem rozpatrzony. Komisja nie ma bowiem specjalnie długiej listy zadań zaplanowanych na rok 2021 – składają się na nie głównie czynności dotyczące kontroli oświadczeń o stanie majątkowym posłów złożonych na początku IX kadencji Sejmu RP oraz za 2019 rok.

Nasz wniosek sformułowany w ramach petycji „Dość skrajnej chrystianofobii” jest adresowany równolegle do Prokuratora Generalnego. W ten sposób domagamy się, by prokuratorzy sprawdzili, czy słowa poseł Prokop-Paczkowskiej nie noszą znamion przestępstwa.

Akcja jest inicjatywą Stowarzyszenia „Polonia Christiana” we współpracy ze Stowarzyszeniem Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi.