Kategorie
Nasze akcje

Dmowski zostaje! Petycja ws. nazwy ronda w Warszawie

Proaborcyjni lobbyści, wraz z popierającymi ich postulaty politykami skrajnej lewicy, domagają się od władz Warszawy zmiany nazwy Ronda Romana Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet. Poprzez tę petycję do prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, sprzeciwiamy się próbie ataku na pamięć historyczną i osobę współtwórcy polskiej niepodległości.

Bezkarność poczynań lobby proaborcyjnego, które pod zwodniczym hasłem „Ogólnopolski Strajk Kobiet” od kilku miesięcy organizuje uliczne ataki agresji i wulgarności, doprowadziła do kolejnej, absurdalnej inicjatywy. Oto metodą faktów dokonanych oraz poprzez bezpośrednią presję polityczną, próbuje się nakłonić warszawski magistrat do usunięcia Romana Dmowskiego z nazwy jednego z kluczowych rond w centrum stolicy.

Kliknij tutaj i dołącz do protestu na stronie dmowskizostaje.pl.

Radykalna lewica chce, aby jeden z ojców niepodległości Polski przestał być patronem ronda, a na nową nazwę forsuje się absurdalne sformułowanie „Rondo Praw Kobiet”. Niedouczone feministki nie wiedzą nawet, że po odzyskaniu niepodległości przez Polskę to dzięki ugrupowaniom narodowym i konserwatywnym do Sejmu weszło wiele kobiet.

Prawdopodobnie współczesna radykalna lewica nie zna nazwisk takich jak Gabriela Balicka, Maria Holder-Eggerowa, Wanda Ładzina, Irena Puzynianka, Zofia Sokolnicka, Halina Felicja Stęślicka, Helena Grossmanówna, Ewelina Pepłowska, Zofia Zaleska, Józefa Szebeko. Dzięki tym oraz wielu innym zasłużonym kobietom, odradzająca się Rzeczpospolita mogła obronić swój byt w latach 1919-1921, a następnie ustanowić wiele nowych praw, dających właśnie kobietom niespotykane w wielu krajach Zachodu możliwości.

Rodzimi działacze proaborcyjni, wojujący z religią oraz prawami człowieka do wolności i do życia, nie działają samodzielnie. Polityczne wsparcie czerpią od bliźniaczych środowisk w bogatych krajach rozwiniętych, czują się bezkarni, gdy w obronie ich wybryków chuligańskich upominają się wysoko postawieni w Unii Europejskiej politycy. Nic więc dziwnego, że teraz ośmielili się podnieść rękę na pamięć o wielkim Polaku, wytrawnym polityku i człowieku zasłużonych dla budowania świadomości narodowej w Polsce okupowanej przez trzech zaborców.

Nie tylko Dmowski im przeszkadza

Atakując dzisiaj pamięć o Romanie Dmowskim oraz dopuszczając się kłamstw o jego życiu i działalności, lewackie środowiska otwarcie podjęły swój „marsz przez Polskę”. Obserwując radykalizm form działania, wulgarność języka, obsceniczność zachowań i bezczelne posługiwanie się kłamstwami widzimy, że wytoczone przez feministki i lewicowych działaczy armaty to tylko kolejny element w walce o to, jaka ma być Polska w niedalekiej przyszłości.

Co więcej, należy być pewnym, że ta walka może być także batalią o to, czy Polska ma w ogóle istnieć, czy – jak próbowali to wdrożyć w życie dwaj lewicowi dyktatorzy – Hitler i Stalin – Polska może funkcjonować jako państwo suwerenne, z własnym systemem prawnym akceptowanym przez społeczeństwo. Czy może – jak często mówi lewica – nasze prawo ma być recenzowane i dopasowywane do tego, czego chcą w swej agendzie instytucje ponadnarodowe, jak Unia Europejska czy ONZ.

Musimy zareagować już teraz! Dlatego powstała petycja do Rafała Trzaskowskiego

Nasza walka jest więc nie tylko symboliczna – to nasz kolejny obowiązek postawienia tamy temu, co niszczy tkankę narodu, co dla nas niepodważalne i cenne. Likwidowanie pamięci o budowniczym polskiej niepodległości jest dla lewicy kontynuacją dzieł tych, którzy nie pogodzili się nigdy z wolną i suwerenną Polską w centrum Europy. Marksizm – leninizm, hitleryzm i komunizm mają te same korzenie i tych samych oponentów.

Dla nich niepodległa Rzeczpospolita jest zadrą w oku, tak jak zadrą w ich oczach jest pamięć o Romanie Dmowskim. Dlatego nie możemy być obojętni i musimy włączyć się w protest przeciwko pomysłowi likwidacji nazwy „Rondo Romana Dmowskiego”.

W naszej petycji dostępnej na stronie dmowskizostaje.pl domagamy się od prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego pozostawienia w nazwie ronda Romana Dmowskiego. Od prezydenta stolicy oraz wojewody mazowieckiego oczekujemy oświadczenia, w którym potwierdzą, że nazwa ronda w centrum Warszawy, nadal będzie upamiętniać postać Romana Dmowskiego.

Dołącz do tysięcy polskich patriotów, którzy już wysłali protestkliknij i wejdź na stronę z petycją.

Akcję petycyjną organizuje Stowarzyszenie „Polonia Christiana” we współpracy ze Stowarzyszeniem Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi.

Kategorie
Nasze akcje

Stop segregacji Polaków! Nie godzimy się na ograniczanie wolności i naszych praw

Na świecie coraz intensywniej lansowane są pomysły wprowadzenia podziału ludzi na tych, którzy poddali się szczepieniu przeciw Covid-19 i na tych, którzy nie zdecydowali się na zastrzyk z nowo wprowadzanymi szczepionkami. O takich rozwiązaniach wspominali także polscy politycy, dopuszczając zastosowane ograniczeń wobec osób niezaszczepionych. Inicjatywę skierowania obywatelskiego apelu do rządzących podjęło Stowarzyszenie „Polonia Christiana” we współpracy z SKCh im. Ks. Piotra Skargi. Petycję do premiera Mateusza Morawieckiego oraz do Ministra Spraw Zagranicznych Zbigniewa Raua można podpisać i wysłać za pośrednictwem strony StopSegregacji.pl. Uczyniło tak już ponad 25 tys. Polaków.

Zanim zadecydują za nas

Tendencje do kontrolowania aktywności ludzi nasilają się w wielu państwach świata, często pod pozorem dbania o bezpieczeństwo społeczeństw. Najszczelniejszy system kontroli społecznej tworzą Chiny, gdzie wdrażany jest program punktowy o nazwie „System zaufania społecznego”. Docelowo ma on objąć swoim zasięgiem 1,3 mld osób, których prawa będą wynikały z oceny przez aparat państwa zachowań jednostek w codziennym życiu.

Zbyt często widzimy też, że zapowiadane jako wprowadzane tylko czasowo ograniczenia swobód obywatelskich pozostają i po pewnym czasie już nikt się nie upomina o ich zniesienie. Dlatego też mamy prawo obawiać się, że przy okazji drastycznych ograniczeń, wprowadzanych przy okazji walki z Covid-19, wiele z nich elity polityczne będą chciały wpisać na trwałe do systemów prawnych i relacji międzypaństwowych. W różnym stadium zaawansowania są projekty państwowe zmierzające do kontrolowania społeczeństw w niektórych hrabstwach Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, w Irlandii, Australii, Hiszpanii, Chin, Chile i Estonii.

Odwrót od normalności i odzyskanie wolności obywatelskich stają się z upływem czasu coraz trudniejsze. Zanim ktoś będzie chciał za nas zadecydować i podzielić społeczeństwo według szczepionkowego kryterium, dajmy wyraz naszemu sprzeciwowi wobec pomysłów segregacji medycznej.

Szczepienia versus „paszport”

Nawet bez tych ograniczeń już dzisiaj w podróżach transgranicznych mamy utrudnienia podobne do tych, które były spowodowane napięciem politycznym w czasach zimnej wojny. W działalności wielu polityków i organizacji brak jest jednocześnie konsekwencji w stawianiu prognoz. Jeżeli bowiem masowe szczepienia przeciw koronawirusowi Sars-CoV-2 mają doprowadzić do odporności większości społeczeństwa (odporności populacyjnej), to przymiarki do wprowadzenia „paszportów szczepionkowych” nie mają uzasadnienia. Możemy natomiast przypuszczać, że uzależnienie praw i wolności jednostki od poddania się antykoronawirusowej szczepionce może być precedensem, którego zastosowanie wejdzie na trwałe do regulacji uzasadniających ograniczenia praw, np. prawa do podróżowania, udziału w imprezach masowych, wyjścia do kina czy teatru.

Jeśli nie chcemy, by nasze prawa były ograniczane wyraźmy swój sprzeciw dla niebezpiecznych pomysłów, wzorowanych na tych ograniczeniach, które znamy z nieodległej przeszłości Polski i Europy. Segregacja szczepionkowa – to brzmi groźnie!

Apel do rządzących

Inicjatywę skierowania obywatelskiego apelu do rządzących podjęło Stowarzyszenie „Polonia Christiana” we współpracy ze Stowarzyszeniem Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Podpisując petycję do Premiera Mateusza Morawieckiego oraz do Ministra Spraw Zagranicznych Zbigniewa Raua dajemy czytelny głos naszego sprzeciwu jakimkolwiek próbom ograniczeń wolności obywatelskich. Jednocześnie nasz głos w ramach apelu ma być wsparciem dla polskich polityków w przypadku podejmowania rozmów z partnerami międzynarodowymi i organizacjami, których Polska jest członkiem. Możemy bowiem obawiać się, że próby wdrożenia ograniczeń dla społeczeństw będą wprowadzane „tylnymi drzwiami”, na przykład przez przepisy prawa Unii Europejskiej, a nie przez rządy czy parlamenty krajowe.

W treści petycji stwierdza się m.in.:

„Proces szczepienia w kraju zamieszkanym przez tak wielu obywateli będzie długotrwały, a wprowadzenie segregacji na podstawie tego, kto się zaszczepił, a kto nie, będzie niezgodną z Konstytucją dyskryminacją. Co więcej, to również uderzenie w tych, którzy postanowili zaszczepić się, jednak znajdują się na samym końcu kolejki chętnych.

Dlatego domagam się, aby publicznie, w specjalnym orędziu do narodu lub w wiążącym dokumencie premier poinformował i potwierdził to minister spraw zagranicznych, że osoby, które odmówią szczepienia, nie będą w żaden sposób dyskryminowane i w naszym kraju nie pojawią się żadne “paszporty szczepionkowe”.

Domagam się również, aby w przypadku, gdy Unia Europejska zdecyduje się na wymuszenie na krajach członkowskich udziału w takiej inicjatywie, cały polski rząd stanowczo zaoponuje i nie doprowadzi do wprowadzenia bezprawnej segregacji Polaków.”

 

Petycję do Premiera Mateusza Morawieckiego oraz do Ministra Spraw Zagranicznych Zbigniewa Raua można podpisać i wysłać za pośrednictwem strony StopSegregacji.pl (wystarczy kliknąć tutaj).