Kategorie
Aktualności

Mafia w Watykanie?! Intrygujący temat najbliższego Klubu PCh w Warszawie

Nowa książka red. Pawła Chmielewskiego wzbudza niemałe emocje. Już w samym jej tytule pada jasna sugestia, iż w otoczeniu papieża Franciszka funkcjonują struktury mafijne. Czym jest mafia z Sankt Gallen i kto do niej należy? Jaki wpływ osoby te wywierają na osobę Biskupa Rzymu? O pracach nad książką, w tym o poszukowaniu odpowiedzi m.in. na takie właśnie pytania opowie sam autor podczas najbliższego Klubu „Polonia Christiana” w Warszawie.

Redaktor Paweł Chmielewski to autor m.in. książki „Niemiecka rewolucja. Jak za Odrą ginie katolicka wiara”, w której naszkicował degrengoladę większości niemieckich biskupów i postępujący za nią proces erozji wiary wśród niemieckich katolików. Czytelnicy i widzowie PCh24.pl znają go także z bogatego dorobku publicystycznego oraz z programów telewizyjnych „Na straży” oraz „Jaka jest prawda?”, które prowadzi. Z dużą uwagą śledzi wydarzenia dziejące się w Watykanie i wokół osoby papieża Franciszka, w tym trwający obecnie Synod o synodalności i elementy papieskiego nauczania z ostatnich lat.

Najnowsza książka red. Chmielewskiego nosi tytuł „Papież Franciszek i mafia z Sankt Gallen” (wydawnictwo 3DOM, Częstochowa 2022). Taki tytuł również otrzymała prelekcja autora wspomnianej publikacji, która odbędzie się tuż po weekendzie majowym w warszawskim Klubie „Polonia Christiana”. Oprócz wykładu red. Pawła Chmielewskiego, część spotkania przeznaczona będzie na sesję pytań i odpowiedzi.

W Polsce opracowań pokazujących osobliwą nowość i kontrowersyjność działań papieża z Argentyny, który zdaje się radykalnie zrywać z Tradycją, jest niewiele. Książka Pawła Chmielewskiego, kompetentna, rzetelna i rzeczowa pozwoli ten brak uzupełnić. Jej wielką zaletą jest precyzyjny opis tych sił w Kościele, które doprowadziły do wyboru na następcę świętego Piotra arcybiskupa Buenos Aires. Kim byli członkowie mafii z Sankt Gallen? Co chcieli osiągnąć? Kto chce zrozumieć kryzys współczesnego katolicyzmu powinien książkę Chmielewskiego przeczytać!

– czytamy w recenzji książki autorstwa red. Pawła Lisickiego.

Zapraszamy wszystkich Państwa na spotkanie Klubu „Polonia Christiana” w Warszawie z red. Pawłem Chmielewskim, które odbędzie się w czwartek 5 maja 2022 r. Spotykamy się w sali konferencyjnej (I piętro) Domu Literatury przy ul. Krakowskie Przedmieście 87/89. Wstęp wolny!

 

Klub „Polonia Christiana” w Warszawie

Kategorie
Aktualności

Klub „Polonia Christiana” w Elblągu zaprasza na autorski wykład Andrzeja Wronki

[AKTUALIZACJA 22.04] Naszym gościem i zarazem prelegentem podczas najbliższego Klubu w Elblągu będzie prezes Stowarzyszenia Ruch Effatha i zarazem ceniony autor Andrzej Wronka. Zapraszamy Państwa do przybycia i wysłuchania prelekcji zatytułowanej „Żyć bez kłamstwa”. Pan Andrzej wystąpi w zastępstwie br. Tadeusza Rucińskiego, który tym razem nie będzie mógł przybyć na nasz Klub. Spotykamy się w siedzibie Stowarzyszenia Elbląscy Patrioci już w środę 27 kwietnia.

Andrzej Wronka to postać znana wśród wielu katolickich wspólnot. Jest prezesem Stowarzyszenia Ruch Effatha, zajmującego się obroną wiary katolickiej przed działalnością sekt i błędnych duchowości. Głosi konferencje m.in. na temat zagrożeń wiary, psychomanipulacji, wojny informacyjnej. Został odznaczony papieskim złotym medalem za zasługi dla Kościoła Katolickiego oraz medalem Exuli Bene de Ecclesia Merito. 

Jego prelekcja podczas Klubu „Polonia Christiana” w Elblągu zatytułowana będzie „Żyć bez kłamstwa”. Mowa tutaj o przestrzeni środków masowego przekazu i manipulacjach informacjami, które w XXI wieku stały się niestety powszechną praktyką. W jaki sposób duże media pozycjonują przekaz medialny pod konkretną tezę? Jak w sposób właściwy korzystać z mediów tj. odbierać ów przekaz i zarazem potrafić go zweryfikować i zinterpretować? O tym właśnie opowie nam nasz prelegent – Andrzej Wronka.

Pragniemy poinformować, że pierwotnie ogłoszony jako gość naszego Klubu br. Tadeusz Ruciński tym razem nie będzie mógł przybyć do Elbląga.

Zapraszamy do przybycia na spotkanie Klubu „Polonia Christiana” w siedzibie Stowarzyszenia Elbląscy Patrioci, przy ul. Łączności 3 w Elblągu. Spotkanie zaplanowano na środę 27 kwietnia o godz. 18:00. Jak zawsze, na spotkanie naszego Klubu wstęp wolny.

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Bogna Białecka: Zwodniczy urok antywychowania

Chcemy wychować dzieci jak najlepiej, dlatego sięgamy po porady autorytetów. Wiarygodnych wskazówek szukają nie tylko rodzice, lecz i wychowawcy. Niestety, od dłuższego czasu rynek wydawniczy zalewany jest propozycjami które na pierwszy rzut oka wyglądają na wartościowe, pełne są jednak szkodliwych pułapek. Dlatego warto, na podstawie studium przypadku, przyjrzeć się konkretnym manipulacjom modnych autorów.

Dzieciom mniej więcej do czternastego roku życia nie nakładajcie żadnych stałych obowiązków. W ciągu kolejnych kilku lat zostaniecie za to nagrodzeni z ich strony uczynnością, która jest dużo bardziej konstruktywna dla obu stron niż regularne wykonywanie wyznaczonych obowiązków – radzi Jesper Juul w książce zatytułowanej Twoja kompetentna rodzina.

Bogna Białecka obnaża tzw. autorytety w dziedzinie wychowania

Czy odzywa się u kogoś ostrzegawczy brzęczyk, czy wypowiedź ta wydaje się dziwna? Jesper Juul i jego liczni promotorzy uspokajają – to nie to, co myślisz. Oczywiście, że dzieci powinny wykonywać pewne zadania, jednak dlatego, że czują się za nie odpowiedzialne, z potrzeby serca, dlatego, że postrzegają rodzinę jako wspólnotę, a rodzice dają im przykład, wykonując własne obowiązki.

Jesper Juul to ciekawa postać. Duńczyk, absolwent progresywnego Marselisborg Seminarium kształcącego nauczycieli, które ukończył w specjalnościach: historia i religia. Następnie podjął studia magisterskie na uniwersytecie w Århus na kierunku historia, tych jednak nie ukończył.

Wraz z psychoterapeutą specjalizującym się w terapii Gestalt, Walterem Kemplerem, założył w roku 1979 Kempler Institute of Scandinavia. Jest też założycielem międzynarodowej organizacji Familylab International z siedzibą w Szwajcarii, mającą swoje filie w trzynastu krajach świata. Prywatne doświadczenie wychowawczo‑rodzinne Juula zamyka się w dwukrotnym rozwodzie i posiadaniu dorosłego jedynaka z pierwszego małżeństwa.

Jesper Juul jest autorem szeregu książek dotyczących wychowania, z których aż dziesięć przetłumaczono na polski. Choć sam nie stworzył ani jednej publikacji naukowej, wielokrotnie bywa cytowany w cudzych publikacjach. Najbardziej intrygujące w tej biografii jest pytanie, jak człowiek z takim wykształceniem i osobistym doświadczeniem mógł się stać autorytetem w dziedzinie wychowania? A jednak. Polski internet, szczególnie blogi parentingowe są pełne cytatów z Juula i zachwytów nad jego poradami.

Warto więc przyjrzeć się proponowanym przez autora treściom. Być może nie należy się przejmować jego biografią, gdyż treści przezeń przekazywane są tak wartościowe, że bronią się same?

Zajrzyjmy zatem do bestselleru Twoje kompetentne dziecko. W rozdziale zatytułowanym Ustalanie granic Juul przedstawia błędne w jego ocenie zasady wychowania i oferuje alternatywę. Jakie to zasady? Jaka alternatywa?

Masz prawo podważać każdą decyzję współmałżonka

Pierwsza idzie pod nóż zasada spójności podejścia wychowawczego rodziców. Obserwacje życia codziennego wykazują, jak ważny jest wspólny front rodzicielski. Jeżeli ojciec czegoś zakazuje, a mama pozwala (rzadziej na odwrót), dziecko szybko się uczy wykorzystywać tę różnicę i zwraca się do rodzica permisywnego. Jeśli jedno z rodziców w obecności dziecka podważa decyzję drugiego, kończy się to podobnie – dziecko szybko się uczy, jakimi słowami przedstawić swą sprawę tak, by jedno z rodziców zaraz wystąpiło przeciw drugiemu. Dzieci są inteligentne, czego często nie doceniamy, i błyskawicznie uczą się manipulacji. W praktyce oznacza to, że małżonkowie, aby dobrze wychować dzieci, muszą mieć ustalone zasady – na co dziecku pozwalać i w jakim zakresie oraz czego od niego wymagać, a jeśli zdarzy się różnica zdań – nigdy nie podważać decyzji współmałżonka w obecności dziecka, lecz różnicę tę przedyskutować na osobności. Jest to istotne, ponieważ różnice zdań między rodzicami powodujące napięcia dotyczą spraw ważnych, związanych z zasadami, moralnością, wyborami zdrowotnymi. Nie ma sporów między rodzicami dotyczących tego, czy dziecko ma kupić sobie zeszyt w kotki czy w kwiatki. Różnice podejścia w sprawach zasadniczych kończą się tragicznie dla dziecka.

Spójność zaś daje dziecku jasny komunikat, że nie da rady manipulować rodzicami i różnicą zdań dla zaspokojenia swych zachcianek. Wydawałoby się to oczywiste, jednak Juul zasadę spójności podejścia wychowawczego przedstawia w sposób karykaturalny, jako zasadę jednomyślności, utrzymując, że wymaga ona od rodziców absolutnej zgodności w każdym szczególe. Z tak postawionym chochołem walczy dzielnie, wykazując, że postulat ów jest niemożliwy do zrealizowania. Następnie wysnuwa daleko idące uogólnienie: Nie ma znaczenia, czy rodzice zgadzają się w kwestiach wychowawczych, czy nie. W zasadzie zgadzać się muszą tylko co do jednego: że różnica zdań jest dopuszczalna.

Do chochoła jednomyślności zostaje doczepiony komunikat, że błędem wychowawczym jest stanowczość, definiowana przez Juula jako mówienie przez rodziców: „nie”, gdy dziecko jest nieposłuszne. Zamiast tego poleca on osobisty dialog, uwzględniający pragnienia, marzenia i potrzeby zarówno dzieci, jak i dorosłych. Brzmi ładnie, jednak co ten frazes oznacza?

Przełóżmy to na konkret. Nastolatek informuje rodziców, że idzie spać do swojej dziewczyny. Rodzice nie mają prawa powiedzieć: „nie”, lecz podjąć dialog, ograniczony do przedstawienia swoich pragnień, marzeń i potrzeb w zakresie zachowań seksualnych.

Dzieci mogą wszystko, ty możesz najwyżej wyrazić opinię

Kolejną zasadą podważaną przez Juula jest zasada odpowiedzialności i władzy rodzicielskiej. Wydawałoby się, że skoro rodzic jest prawnie odpowiedzialny za wykroczenia i przestępstwa popełniane przez jego nieletnie dzieci, daje mu to prawo do wprowadzania zakazów i nakazów oraz wyciągania konsekwencji, gdy dziecko je przekroczy.

Wydawałoby się, że rodzic jako osoba dorosła, dojrzała, mająca doświadczenie życiowe, a co najważniejsze, odpowiedzialna za swoje dziecko, potrafi przewidzieć konsekwencje pewnych wyborów i ma prawo ich zakazać. Wydawałoby się, że gdy dziecko widzi sprawiedliwość w praktyce – że dobro jest nagradzane, a zło karane – uczy się rozróżnienia między dobrem a złem.

Nie dla Juula jednak. Posługując się pojęciem sprawiedliwości znów dokonuje on sztuczki erystycznej, utożsamiając sprawiedliwość z manipulowaniem poczuciem winy i zawstydzaniem dziecka. Utrzymuje, że karze zawsze towarzyszy generowanie w dziecku fałszywego poczucia winy i braku wartości przez tłoczenie mu do głowy komunikatu: Powinieneś się wstydzić, a następnie szantażowanie dziecka słowami: Powinieneś mi być za to wdzięczny. Dla Juula kara i zakaz są tożsame z przemocą. Co więcej, niejako mimochodem posuwa się do niczym niepodpartego twierdzenia, że dzieci protestują tylko w sytuacjach, kiedy zostają ukarane za coś, czego w rzeczywistości nie zrobiły.

Dalej posługuje się kolejnym chwytem, utrzymując, że słowo „sprawiedliwość” oznacza: „każdemu po równo”. Oczywiście dzielnie walczy i z tym chochołem.

Taki oto luźny ciąg sofizmatów Jasper Juul wykorzystuje do konkluzji, że jedynie podejście demokratyczne, w którym dzieci mają takie samo prawo decydowania jak rodzice (pozbawieni władzy rodzicielskiej, mogący co najwyżej wyrazić swe osobiste uczucia, pragnienia i marzenia) stanowi właściwe środowisko wychowawcze.

Czy jednak rodzic w ogóle powinien mieć jakieś narzędzia wychowawcze? Owszem, według Juula jest nim stawianie granic. Uwaga – nie dziecku. Sobie. To dorosły ma sobie postawić granice i ich pilnować, a jeśli dziecko je przekroczy, ma o tym poinformować komunikatem, na przykład: Wolałbym poczytać ci później, teraz chcę porozmawiać z mamą. Stawianie sobie granic i bezwzględna, nieoceniająca akceptacja dziecka oraz otwartość na dialog prowadzi zdaniem autora do sukcesu wychowawczego w postaci budowania poczucia własnej wartości i odpowiedzialności dziecka.

Konsekwencje podejścia Juula

W książce Nastolatki – kiedy kończy się wychowanie? Jasper Juul opisuje następującą sytuację: czternastoletnia córka wraca pijana do domu i następnego dnia ma potężnego kaca. Co powinien zrobić rodzic?

Następnego dnia przy śniadaniu ojciec spogląda na nią z troską i pyta: „Bardzo źle się czujesz?” Koniec. To wszystko. Według Juula, dzięki temu córka rozumie, że przekroczyła pewną ważną granicę i będzie chciała porozmawiać z rodzicami na ten temat. Nie muszą pouczać córki ani karać, ale przede wszystkim uważnie przysłuchiwać się temu, co mówi. Dzięki temu powinni nabrać więcej wiary w jej odpowiedzialność i przestać martwić się na zapas.

Przyjrzyjmy się temu przykładowi, bo jest symptomatyczny. Jak w ogóle doszło do sytuacji, że czternastolatka się upiła? Badania przedstawione w książce Nasze dzieci w dżungli życia Krzysztofa Wojcieszka – autora programów profilaktycznych zapobiegających alkoholizmowi u młodzieży – pokazują, że problem alkoholowy pojawia się z reguły u dzieci, którym brakuje prawdziwej więzi i dobrej komunikacji z rodzicami, za to mającymi tak zwane towarzystwo alkoholowe, czyli grono znajomych regularnie pijących alkohol. Jak w ogóle doszło do sytuacji, że córka ma przyjaciół podających w niekontrolowany sposób alkohol nieletniej? Jak doszło do tego, że rodzice nie mają żadnej kontroli nad tym gdzie i kiedy czternastoletnia córka chadza po nocy? Co konkretnie ma na myśli autor, polecając nie martwić się na zapas rodzicom dziewczynki, która zatruła się alkoholem? Jak konkretnie fakt upicia się przez nieletnią ma pogłębić wiarę rodziców w jej odpowiedzialność?

Nawiasem mówiąc, nie trzeba badań naukowych, aby zdać sobie sprawę, że gdyby kac był wystarczająco dobrą nauką, wystarczyłoby raz go doświadczyć, by już nie tknąć alkoholu. Ponieważ tak się nie dzieje, trudno uznać przekonywanie Juula, że rodzice nie muszą już tematu poruszać (chyba, że dziecko samo zechce, a na pewno zechce, skoro rodzice nie poruszają tematu, bo samo będzie czuło taką potrzebę, dzięki temu, że rodzice milczą).

Juul utrzymuje: Młodość składa się z tysięcy eksperymentów i człowiek ma szansę zdobyć dojrzałość tylko wtedy, gdy w wieku nastoletnim może się dzielić z rodziną także swoimi porażkami i błędami.

Przełóżmy i ten pięknie brzmiący slogan na konkret. Lekarz Leonard Sax na łamach pisma „First Things” w artykule Don’t Ask the Kids opisuje następującą sytuację: Przez trzy dziesiątki lat mojej pracy jako lekarz, kilkakrotnie byłem profesjonalnie zaangażowany w sprawy gwałtów, których ofiarami były dziewczynki lub młode kobiety. W pewnym przypadku, gdy rozmawiałem z matką ofiary, ta powiedziała: „Wiedziałam, że nie powinnam była jej pozwolić tam iść. Ma tylko piętnaście lat. To była impreza studencka. Wiem, że nie powinnam była jej pozwolić.” Część mnie chciała potrząsnąć nią i krzyknąć: „Więc dlaczego jej pozwoliłaś?” Oczywiście nie zrobiłem tego. Znałem odpowiedź. Ta mama chciała, żeby córka ją lubiła. Nie chciała jej zmartwić. Nie czuła się dobrze z wizją skorzystania z władzy rodzicielskiej.

I tak w konkrecie wygląda piękny slogan o wolności eksperymentowania i dzielenia się swymi doświadczeniami. To zrzucenie na barki dziecka odpowiedzialności za podejmowanie decyzji, do których nie jest przygotowane.

Dlaczego antypedagogika tak uwodzi?

Po części możemy mówić o doskonałym marketingu, w którym opisuje się Juula jako światowej sławy specjalistę i autora bestsellerów, pomijając jego rzeczywiste przygotowanie zawodowe. Po części o sposobie prowadzenia narracji dotyczącej wychowania, w której Juul okazuje się mistrzem sofizmatu rozszerzenia, czyli przedstawiania wykoślawionej wersji zasad wychowawczych (tworzeniu chochoła) i dzielnej walce z tak wykoślawionymi twierdzeniami. Chochoły te mogą odpowiadać doświadczeniom własnym młodych rodziców. Jeśli bowiem ktoś pochodzi z rozbitego czy pełnego toksycznych relacji domu, karykaturalne przedstawianie przez Juula normalnych koncepcji wychowawczych (których skuteczność potwierdzają badania naukowe), koresponduje ze skrzywioną wizją wychowania, której sam doświadczył. W tym momencie złote slogany i obietnice brzmią jak miód na serce młodego rodzica: Będę inny niż moi rodzice!

Z pewnością jedną z przyczyn popularności Juula jest wspomniane przez Leonarda Saxa pragnienie, by nasze dzieci nas lubiły. Wiele osób, które same są poranione lub przeżywają problemy w małżeństwie, własną potrzebę akceptacji zaspokaja za pomocą dzieci. Jednak za kluczowy problem uznaję brak rzetelnej wiedzy o rozwoju człowieka i o jego wychowaniu. Młodzi rodzice nie mają z czym porównać bestsellerów parentingowych (skoncentrowałam się tu akurat na Juulu, by pokazać konkretne przykłady, jest tego jednak więcej). Klasyczne, poprawne od strony antropologicznej i naukowej pozycje są często pisane stylem nazbyt ogólnym lub nazbyt naukowym. Jesper Juul i inni popularni autorzy przebijają klasykę lekkim piórem, porywającymi serce metaforami i prostą odpowiedzią na niewypowiedziane potrzeby rodziców bycia lubianymi przez dzieci. Nakłada się na to powszechna nieznajomość logiki i nieumiejętność rozpoznawania manipulacji językowych i sofizmatów.

Myślę, że istnieje potrzeba tworzenia i wspierania inicjatyw pokazujących porady wychowawcze, oparte na poprawnej antropologii i badaniach naukowych w czytelny oraz łatwy w odbiorze sposób. Dla przykładu – przydałby się ktoś, kto przełoży idee zawarte w Katolickiej etyce wychowawczej ojca Jacka Woronieckiego OP na konkretne porady, pomagające rodzicom w zmierzeniu się ze współczesnymi wyzwaniami.

Chciałabym w tym wszystkim oddać sprawiedliwość Juulowi. Jego książki dobrze się czyta. Odpowiada w nich perfekcyjnie na potrzeby zagubionego, pozbawionego oparcia współczesnego rodzica. W jego książkach można znaleźć też porady całkiem sensowne, lecz niepotrzebnie przedstawione jako przeciwstawne do klasycznych zasad wychowawczych.

Zakończę konkluzją kolegi – ojca czwórki dzieci:

– Narzekasz, że ludzie czytają bestsellery parentingowe. Dobrze, że w ogóle czytają, że starają się wychowywać dzieci według jakichś zasad. Spaczonych, ale zasad. Większość rodziców, jakich znam, w ogóle nie wychowuje. Dzieci sobie są, egzystują równolegle do rodziców. Lepsze jakiekolwiek wychowanie niż jego całkowity brak.

Wszystkie cytaty Jespera Juula pochodzą z książek Twoje kompetentne dziecko i Nastolatki – kiedy kończy się wychowanie?

 

Bogna Białecka – psycholog, stały współpracownik „Polonia Christiana”, redaktor portalu pytam.edu.pl.

 

Artykuł został opublikowany w 58. numerze magazynu „Polonia Christiana”.

Kategorie
Aktualności

Zapraszamy do Olsztyna – Andrzej Wronka prelegentem najbliższego Klubu PCh

[AKTUALIZACJA 22.04] Klub „Polonia Christiana” w Olsztynie powraca z zaproszeniem na niezwykle ciekawe spotkanie. Poruszymy najważniejsze bieżące zagadnienia, biorąc pod lupę przekaz głównych ośrodków medialnych w Polsce. Naszym gościem i zarazem prelegentem będzie Andrzej Wronka, który wystąpi w zastępstwie br. Tadeusza Rucińskiego. Wszystkich Państwa serdecznie zapraszamy do Warmińsko-Mazurskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości już we wtorek 26 kwietnia.

Andrzej Wronka to postać znana wśród wielu katolickich wspólnot. Jest prezesem Stowarzyszenia Ruch Effatha, zajmującego się obroną wiary katolickiej przed działalnością sekt i błędnych duchowości. Głosi konferencje m.in. na temat zagrożeń wiary, psychomanipulacji, wojny informacyjnej. Został odznaczony papieskim złotym medalem za zasługi dla Kościoła Katolickiego oraz medalem Exuli Bene de Ecclesia Merito. 

Jego prelekcja podczas Klubu „Polonia Christiana” w Olsztynie zatytułowana będzie „Żyć bez kłamstwa”. Mowa tutaj o przestrzeni środków masowego przekazu i manipulacjach informacjami, które w XXI wieku stały się niestety powszechną praktyką. W jaki sposób duże media pozycjonują przekaz medialny pod konkretną tezę? Jak w sposób właściwy korzystać z mediów tj. odbierać ów przekaz i zarazem potrafić go zweryfikować i zinterpretować? O tym właśnie opowie nam nasz prelegent – Andrzej Wronka.

Pragniemy poinformować, że pierwotnie ogłoszony jako gość naszego Klubu br. Tadeusz Ruciński tym razem nie będzie mógł przybyć do Olsztyna.

Zapraszamy do przybycia na nasze spotkanie do sali nr 131 (I piętro) Warmińsko-Mazurskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości przy ul. Prostej 38 w Olsztynie. Początek spotkania o godz. 18:00. Jak zawsze, na spotkanie naszego Klubu wstęp wolny.

Kategorie
Aktualności

Gorzów Wlkp: Krystian Kratiuk wystąpi w Klubie „Polonia Christiana”

Tu nie chodzi tylko o COVID-19 i zmagania z chorobami, władzą i licznymi uciążliwościami ostatnich dwóch lat. Słowo „Zaraza” ma o wiele więcej znaczeń, czego dowodzi najnowsza książka redaktora naczelnego portalu PCh24.pl i kanału PCh24TV Krystiana Kratiuka. O tej porywającej literackiej retrospekcji przemian politycznych, społecznych i religijnych, jakich doświadczyliśmy po 2020 roku, red. Kratiuk opowie podczas zbliżającego się Klubu „Polonia Christiana” w Gorzowie Wielkopolskim.

Już w piątek 6 maja podejmiemy temat niezwykle intrygujący i nadal ważny. Mając już pewien dystans do emocji z lat 2020-21, warto przyjrzeć się metodom publicznego przedstawiania współczesnych nam zagrożeń covidowych. Najczęściej posługiwano się tymi metodami do racjonalizacji  narzucanych nam rygorów i sankcji, faktycznie nieproporcjonalnych do skali zagrożenia.

Po tzw. pandemii COVID-19 dopiero dzisiaj podejmowane są – i to nie we wszystkich środowiskach – rozmowy o takich problemach, jak koszty zamknięcia gospodarki, skutki ograniczania praktyk religijnych czy psychologiczne efekty zamknięcia ludzi młodych i seniorów w domach pod pretekstem walki z chorobą zakaźną.

Dzisiejszy lawinowy wzrost inflacji, tysiące nadmiarowych zgonów i spadek poziomu wiedzy młodego pokolenia w efekcie „zdalnego nauczania” to prawdziwa „zaraza”, niedostrzegana w momencie podejmowania nadzwyczajnych regulacji, rujnujących życie społeczne, religijne i gospodarcze.

Książka Krystiana Kratiuka pt. „Zaraza” (Wydawnictwo Esprit, 2022) to doskonałe wprowadzenie do głębszej refleksji nad tym co nam już zgotowano i nad tym, co być może nas jeszcze czeka. W powieści „Zaraza” redaktor naczelny mass mediów wydawanych przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi skupia się na ciemnych kartach Kościoła w czasie „pandemii”, ale daje też nadzieję i powiew optymizmu.

Wiemy bowiem, że dzieła Chrystusa nikt i nic nie jest w stanie zniszczyć, a zadaniem Jego uczniów jest bronić prawd wiary i tradycji Kościoła Powszechnego.

Tytułowa „Zaraza” to bowiem nie tylko sam wirus SarS CoV-2 i związana z nim choroba COVID-19. Krystian Kratiuk nie ukrywa, że „Zaraza” to w rzeczywistości powieść o zarazie strachu, która dopadła Polaków na początku pandemii w 2020 roku. Strach w pierwszym okresie „pandemii” być może zrozumiały, dość długo był jednak podtrzymywany, niosąc spustoszenie w wielu sferach życia.

Doświadczyliśmy tego szczególnie w życiu Kościoła Katolickiego, wielu z nas do dzisiaj nie zapomniało jeszcze traumy wiernych, wynikającej z strachu wielu kapłanów przed ludźmi przybywającymi do kościołów. A przecież w najtrudniejszych okresach cywilizacji chrześcijańskiej to w murach świątyń szukaliśmy wsparcia… aż do 2020 roku, gdy bramy wielu kościołów zostały zamknięte.

„Siadając do pisania tej powieści, pragnąłem, by dała ona współczesnym katolikom nadzieję i szansę na przyjęcie do świadomości pewnej oczywistości, tak często dziś zaciemnianej – że każdy z nas ma szansę na nawrócenie i na osiągnięcie zbawienia. Na to czeka przecież cały czas nasz Zbawiciel” – mówił Krystian Kratiuk, dodając nam otuchy.

Autor książki „Zaraza” spotka się z Państwem w gorzowskim Klubie „Polonia Christiana” w piątek 6 maja 2022 r. Na spotkanie zapraszamy do sali konferencyjnej Hotelu Gracja przy ul. Dąbrowskiego 20B. Początek wydarzenia zaplanowano na godz. 18:00. Wstęp wolny!

Kategorie
Aktualności

Warszawa: Krystian Kratiuk wystąpi w Klubie „Polonia Christiana”

Czego dzisiaj się boimy? Czym dzisiaj jesteśmy straszeni? Do poszukiwania odpowiedzi na te oraz inne pytania zachęcą nas dyskusja i prelekcja, na jakie zapraszamy w czwartek 28 kwietnia 2022 r. do „Domu Literatury” w Warszawie. Redaktor naczelny portalu PCh24.pl i internetowej telewizji PCh24TV Krystian Kratiuk opowie o swojej najnowszej publikacji pt. „Zaraza” – książce, która jest ciekawą retrospekcją przemian społecznych, jakich doświadczamy w ostatnich kilku latach, nie tylko z powodu wtargnięcia w nasze życie wirusa SarS CoV-2.

Klub „Polonia Christiana” w Warszawie w czwartek 28 kwietnia podejmie temat niezwykle intrygujący i nadal ważny. To temat sposobu przedstawiania współczesnych nam zagrożeń jako zjawisk wymagających od społeczeństw porzucenia pewnych standardów postępowania oraz norm kulturowych, a jednocześnie narzucających rygory nieproporcjonalne do skali zagrożenia.

Po tzw. pandemii Covid-19 dopiero dzisiaj podejmowane są – i to nie we wszystkich środowiskach – rozmowy o takich problemach, jak koszty zamknięcia gospodarki, skutki ograniczania praktyk religijnych czy psychologiczne efekty zamknięcia ludzi młodych i seniorów w domach pod pretekstem walki z chorobą zakaźną.

Dzisiejszy lawinowy wzrost inflacji, tysiące nadmiarowych zgonów i spadek poziomu wiedzy młodego pokolenia w efekcie „zdalnego nauczania” to prawdziwa „zaraza”, niedostrzegana w momencie podejmowania nadzwyczajnych regulacji, rujnujących życie społeczne, religijne i gospodarcze.

Książka Krystiana Kratiuka pt. „Zaraza” (Wydawnictwo Esprit, 2022) to doskonałe wprowadzenie do głębszej refleksji nad tym co nam już zgotowano i nad tym, co być może nas jeszcze czeka. W powieści „Zaraza” redaktor naczelny mass mediów wydawanych przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi skupia się na ciemnych kartach Kościoła w czasie „pandemii”, ale daje też nadzieję i powiew optymizmu.

Wiemy bowiem, że dzieła Chrystusa nikt i nic nie jest w stanie zniszczyć, a zadaniem Jego uczniów jest bronić prawd wiary i tradycji Kościoła Powszechnego.

Tytułowa „Zaraza” to bowiem nie tylko sam wirus SarS CoV-2 i związana z nim choroba COVID-19. Krystian Kratiuk nie ukrywa, że „Zaraza” to w rzeczywistości powieść o zarazie strachu, która dopadła Polaków na początku pandemii w 2020 roku. Strach w pierwszym okresie „pandemii” być może zrozumiały, dość długo był jednak podtrzymywany, niosąc spustoszenie w wielu sferach życia.

Doświadczyliśmy tego szczególnie w życiu Kościoła Katolickiego, wielu z nas do dzisiaj nie zapomniało jeszcze traumy wiernych, wynikającej z strachu wielu kapłanów przed ludźmi przybywającymi do kościołów. A przecież w najtrudniejszych okresach cywilizacji chrześcijańskiej to w murach świątyń szukaliśmy wsparcia… aż do 2020 roku, gdy bramy wielu kościołów zostały zamknięte.

„Siadając do pisania tej powieści, pragnąłem, by dała ona współczesnym katolikom nadzieję i szansę na przyjęcie do świadomości pewnej oczywistości, tak często dziś zaciemnianej – że każdy z nas ma szansę na nawrócenie i na osiągnięcie zbawienia. Na to czeka przecież cały czas nasz Zbawiciel” – mówił Krystian Kratiuk, dodając nam otuchy.

Autor książki „Zaraza” spotka się z Państwem w warszawskim Klubie „Polonia Christiana” w czwartek 28 kwietnia 2022 r. Na spotkanie zapraszamy do Domu Literatury w Warszawie przy ul. Krakowskie Przedmieście 87/89 (sala konferencyjna na 1. piętrze). Początek wydarzenia zaplanowano na godz. 18:00. Wstęp wolny!

Kategorie
Aktualności

Życzenia na Święta Wielkanocne A.D. 2022

Zarząd Stowarzyszenia „Polonia Christiana” przekazuje wszystkim Darczyńcom, Sympatykom i Czytelnikom naszego pisma życzenia na Święta Zmartwychwstania Pańskiego A.D. 2022. Zapraszamy do lektury życzeń wzbogacających radosne świętowanie nowiny o pokonaniu śmierci przez naszego Zbawiciela.

Wielkanoc A.D. 2022

Na świecie jest tak wiele zamętu, ucisku, grzechu, smutku i cierpienia, że zło może wydawać się niepokonane.

Zmartwychwstanie Pańskie jest jednak żywym dowodem na to, że nawet największe siły zła, są niczym wobec potęgi Zwycięskiego Zbawiciela!

Pan Jezus powstając z martwych, pokonując grzech, śmierć i cierpienie, jednocześnie otwiera nam bramy Nieba i naszego zmartwychwstania.

Głośmy tę prawdę całemu światu, aby radość z Chrystusowego Zmartwychwstania stała się udziałem wszystkich ludzi. Błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy oraz dostąpienia wszelkich łask przygotowanych przez Zwycięskiego Chrystusa życzy

zarząd Stowarzyszenia „Polonia Christiana”:

Sławomir Olejniczak

Sławomir Skiba

Arkadiusz Stelmach

Kategorie
Aktualności

Nasze kluby w Opolu i Rybniku zapraszają na spotkania z ks. prof. Tadeuszem Guzem

Dla wszystkich naszych Darczyńców i Sympatyków z Opolszczyzny i Górnego Śląska mamy wyjątkowy świąteczny prezent. Już wkrótce do naszych Klubów „Polonia Christiana” ze swoim autorskim wykładem przybędzie ksiądz prof. dr hab. Tadeusz Guz. Zapraszamy Państwa na spotkania zatytułowane „Dlaczego katolicyzm jest jedyną alternatywą dla wszystkich wyzwań współczesności?”.

Ks. prof. Tadeusz Guz to wybitna postać, nie tylko w dziedzinie teologii, ale właściwie w obszarze całego życia publicznego. Z odwagą zabiera głos w wielu ważnych dla katolików kwestiach. Jest jednocześnie gorliwym kapłanem i doświadczonym badaczem, którego warsztat spotkał się z uznaniem w murach uczelni polskich i niemieckich. Cechuje go odwaga i głębia stawianych hipotez oraz wnikliwość analizy i doskonała orientacja w dziełach najważniejszych filozofów XIX i XX wieku.

Nasz prelegent dał się poznać jako niezwykle interesujący mówca i komentator życia publicznego w Polsce. Jego słynne kazanie pt. „Czym protestantyzm różni się od katolicyzmu”, które w całości opublikowano w serwisie YouTube, uzyskało ćwierć miliona wyświetleń. Z kolei referat ks. prof. Guza z 2021 roku, wygłoszony podczas Tygodnia Życia i Wolności (link do niego tutaj), który transmitowało równocześnie kilka telewizji internetowych, uzyskał w sumie ponad 125 tys. wyświetleń.

Kluby „Polonia Christiana” w Opolu i Rybniku zapraszają na spotkania z księdzem profesorem Guzem, których tematem przewodnim będzie pytanie: „Dlaczego katolicyzm jest jedyną alternatywą dla wszystkich wyzwań współczesności?”. W Opolu spotkanie odbędzie się w piątek 22 kwietnia 2022 r. o godz. 18:00. Spotykamy się w „Auli A” Uniwersytetu Opolskiego przy ul. Oleskiej 48.

Z kolei spotkanie Klubu „Polonia Christiana” w Rybniku zaplanowane jest na poniedziałek 25 kwietnia 2022 r. o godz. o godz. 18:00. Odbędzie się ono w Hotelu Politańskim przy ul. Sosnowej 5 w Rybniku. Na oba wydarzenia wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy!

 

Stowarzyszenie „Polonia Christiana”

Kategorie
Aktualności

Dodatkowy pokaz filmu „Bóg” w Warszawie odpowiedzią na wielkie zainteresowanie widzów

O tym filmie autorzy mówią, że „ma rzucić na kolana” przed majestatem Stwórcy. Duże zainteresowanie dziełem wyprodukowanym przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi skłoniło nas do zorganizowania kolejnej projekcji w Warszawie, już po Święcie Zmartwychwstania Pańskiego. Zapraszamy do kina „Luna” przy ulicy Marszałkowskiej na czwartek 21 kwietnia 2022 roku.

O ubogości świata, żyjącego jakby nie było Boga, przekonujemy się niejednokrotnie, obserwując tragedie, za którymi stoi negacja dorobku chrześcijaństwa. Laicki przekaz w mass mediach, wyśmiewanie wiary i zaprzeczanie istnieniu Pana Boga, który przychodzi do nas w Najświętszym Sakramencie – to wszystko prowadzi nas w ślepy zaułek i zagraża osiągnięciu celu życia doczesnego – osiągnięciu wiecznego zbawienia.

Film „Bóg” jest niewątpliwie nadzieją dla ludzi stojących przed trudnymi wyborami, w tym przed wyborem najważniejszym – między prawdziwą wiarą a zatraceniem duszy człowieka, który kuszony jest we współczesnym świecie mirażami materializmu i amoralności.

Do pójścia drogą wyznaczoną nam przez Jezusa Chrystusa zachęci nas dzieło wyprodukowane przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi. Twórcami filmu o wymownym tytule „Bóg”, są redaktor naczelny PCh24.pl Krystian Kratiuk oraz Mateusz Ochman. Refleksja, do jakiej skłania ten film to wyjątkowa szansa na odnowienie w sobie wiedzy o prawdzie przyjścia Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Jego prawdziwa obecność w konsekrowanej Hostii jest dzisiaj zbyt rzadko przypominana – także przez duchownych – a skutkiem tego jest często traktowanie Najświętszego Sakramentu jako symbolu, a nie realnej obecności Założyciela Kościoła Powszechnego na ołtarzu w czasie Mszy św.

Dzięki filmowi „Bóg” odnawiamy w sobie wiarę i wiedzę o tym, że w Hostii trzymanej przez kapłana jest prawdziwy Bóg, a zarazem prawdziwy człowiek, i że przychodzi do nas z miłości do członków Kościoła, aby poprowadzić swój Lud do zbawienia.

W związku z dużym zainteresowaniem filmem „Bóg” Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi oraz Stowarzyszenie „Polonia Christiana” zorganizowały dodatkowy pokaz tego dzieła w Warszawie.

Dodatkowa projekcja odbędzie się 21 kwietnia (w czwartek) o godz. 19.00 w Kinie Luna przy ul. Marszałkowskiej 28 w Warszawie. Bezpłatne bilety dostępne są w kasach tego właśnie kina od poniedziałku do piątku w godzinach 17-21 oraz w soboty i niedziele w godzinach 12-21. Wstęp na pokaz możliwy będzie tylko na podstawie okazanego biletu wstępu.

Zachęcamy Państwa do niezwłocznego odbioru wejściówek, gdyż liczba miejsc jest ograniczona.

 

Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi & Stowarzyszenie „Polonia Christiana”

 

Poniżej prezentujemy Państwu relację wideo z krakowskiej premiery filmu „Bóg”. W kinie Kijów, na największej sali kinowej w Małopolsce, zgromadziło się ok. 550 widzów, którzy nie tylko obejrzeli najnowsze filmowe dzieło wydane przez Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi, ale także mieli okazję wysłuchać wystąpień twórców filmu.

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Grzegorz Górny: nawrócenie jawnogrzesznicy

Oto historia prawdziwego i głębokiego nawrócenia. Grzegorz Górny opisuje, w jaki sposób drogę od pornopółświatka do Miłości Przedwiecznej przebyła włoska gwiazda filmów erotycznych. To właśnie Claudia Koll w czasie pontyfikatu św. Jana Pawła II powróciła do Boga.

Kim jest Claudia Koll?

W roku 1991 Claudia Koll otrzymała propozycję od Tinto Brassa. Ten włoski reżyser miał już za sobą współpracę z takimi sławami kina, jak Jean-Louis Trintignant, Vanessa Redgrave, Helen Mirren, Peter O’Toole, John Gielgud czy Malcolm McDowell, a światową sławę zdobył dzięki filmowi Kaligula, w którym nie brakowało wulgarnych scen erotycznych, a nawet pornograficznych. W tamtym czasie poszukiwał on obsady aktorskiej do komedii Cosi fan tutte, będącej luźną adaptacją opery Mozarta pod tym samym tytułem.

Libretto do utworu napisał żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku ksiądz Lorenzo Da Ponte – katolicki kapłan słynący z rozwiązłego trybu życia, posiadający liczne kochanki i nieślubne dzieci, a nawet przez pewien czas mieszkający w burdelu. Dał się też poznać jako obieżyświat zmuszany do zmieniania kolejnych miejsc pobytu i wędrujący od kraju do kraju. Najlepszym okresem w jego życiu były lata spędzone w Wiedniu, gdzie został nadwornym poetą cesarza Józefa II. Właśnie wtedy napisał swe najsłynniejsze dzieła – libretta do trzech oper Mozarta: Wesele Figara, Don Giovanni i Cosi fan tutte.

Na podstawie ostatniego z tych utworów Tinto Brass postanowił nakręcić komedię erotyczną o szczęśliwym związku małżeńskim, w którym jednak żonie nie wystarcza pożycie seksualne z mężem, dlatego decyduje się na intymne przygody z innymi mężczyznami. Główną rolę wspomnianej małżonki o imieniu Diana reżyser powierzył właśnie Claudii Koll.

Naprawdę nazywała się Claudia Maria Rosaria Colacione. Miała wówczas dwadzieścia siedem lat, a za sobą kilka mało znaczących, epizodycznych ról filmowych i telewizyjnych. Aktorka się zgodziła. Ostre sceny erotyczne sprawiły, że stała się we Włoszech symbolem seksu. Dwukrotnie pozowała nago na okładce „Playboya”. Brała udział w coraz bardziej obscenicznych produkcjach, godząc się grać kobiety, którym łatwo przychodzi zdejmowanie ubrania. W roku 1995 razem z Pippo Baudo i Anną Falchi poprowadziła festiwal piosenki włoskiej w San Remo.

A w środku pustka

Claudia Koll stała się jedną z najlepiej opłacanych aktorek na Półwyspie Apenińskim, a jednak nie była szczęśliwa. Odczuwała w swym wnętrzu pustkę, której nie potrafiły wypełnić ani pieniądze, ani sława, ani związki z mężczyznami. Czuła, że jej życie nie ma sensu. Nocami po skończonej pracy na planie włóczyła się po parkach, szukając czegoś, co odmieni jej egzystencję.

Na początku próbowała zaspokoić duchowy głód dalekowschodnimi praktykami religijnymi. Pewnego wieczoru podczas buddyjskiej medytacji poczuła nagle, jakby w jej wnętrzu znajdowała się jakaś obca istota. Czuła się fizycznie zaatakowana, jakby ktoś nieznajomy wszedł do jej ciała. Jednocześnie odczuwała, że ten niewidzialny byt zionie do niej nienawiścią i pragnie jej śmierci. Nie mogła się jednak od niego uwolnić. Wtedy przypomniała sobie film Ezgorcysta, który oglądała jako młoda dziewczyna. Zapamiętała scenę, w której ksiądz, trzymając w dłoni krucyfiks, wypędzał demona z opętanej nastolatki. Chwyciła w ręce krzyż, który dostała kilka dni wcześniej od przyjaciela, przytuliła go do serca i zaczęła odmawiać Ojcze nasz. W jednej chwili niewidzialna opresja minęła, a w jej miejsce przyszedł błogi spokój. Wówczas po raz pierwszy w swoim życiu realnie doświadczyła, że Bóg istnieje i właśnie przyszedł jej z pomocą.

Wróciła pamięcią do dzieciństwa, gdy miała osiem lat i oglądała wraz z babcią film o objawieniach w Fatimie. Właściwie to ona oglądała, ponieważ babcia była niewidoma, więc wnuczka opowiadała jej, co działo się na ekranie. Była wówczas pod wrażeniem postawy małej Hiacynty – najmłodszej z trojga portugalskich pastuszków. Miała tyle samo lat co ona i niesłychanie mocno przeżyła fakt, że Matka Boża zechciała powierzyć bardzo odpowiedzialne zadanie tak małej dziewczynce. Modliła się do Maryi, by zabrała ją do Nieba, tak jak Hiacyntę. Prośby o rychłą śmierć nie zostały jednak wysłuchane.

Już wtedy rodziła się w niej fascynacja kinem i zawodem aktorskim. Matka i ojciec, którzy byli lekarzami, stanowczo sprzeciwiali się takim pomysłom. Pragnęli, by ich córka, podobnie jak oni, została doktorem. Posłuszna im rozpoczęła studia medyczne, jednak w tajemnicy zapisała się na kurs teatralny. Kiedy sprawa wyszła na jaw, w domu wybuchła awantura. Rodzice nie godzili się, by Claudia została aktorką. Postanowiła więc uciec z domu. Rozpoczęła samodzielne życie, zarabiając jako modelka lub występując w reklamach. Przełom w jej karierze nastąpił, gdy przyjąwszy ofertę Tinto Brassa, zagrała w Cosi fan tutte. Przygoda z kinem erotycznym wkrótce jednak zaprowadziła ją na skraj przepaści.

Dziecko Wielkiego Jubileuszu

Po Modlitwie Pańskiej, odmówionej po raz pierwszy od wielu lat, zdecydowała się zmienić swoje życie. Zaczęła odmawiać grania w filmach, w których musiałaby występować bez ubrania. Przez dwa lata pozostawała bez pracy, jednak była zdeterminowana wytrwać w swym postanowieniu.

Przełom w jej życiu nastąpił w roku 2000, gdy Jan Paweł II ogłosił Wielki Jubileusz. Po raz pierwszy przeszła wówczas przez Drzwi Święte Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie. Wchodziła tam z pragnieniem przemiany życia. Podszedł wówczas do niej nieznajomy ksiądz i zapytał, czego oczekuje od Boga. Odpowiedziała, że niczego, ponieważ jest grzesznicą. Wtedy on uczynił znak krzyża na jej czole, a ona poczuła w sobie obecność Bożą. Nogi ugięły się pod nią, padła na kolana i zaczęła płakać.

W roku jubileuszowym doszło do kolejnego wydarzenia, które wywarło na nią wielki wpływ. Jak sama opowiadała: Jednym ze spotkań, które najbardziej mnie naznaczyły, jest spotkanie z papieżem Wojtyłą: spotkałam go na początku mojego nawrócenia. Było to 1 października 2000 roku. Moje życie zmieniło się na zawsze. Jego spojrzenie przeszło przeze mnie. Gdy na mnie spojrzał, upadłam na kolana. Znalazłam się u jego stóp

Od tamtej pory postanowiła angażować się tylko w kino z chrześcijańskim przesłaniem. Zagrała między innymi w filmach poświęconych życiu świętego Piotra, świętego Franciszka z Asyżu, świętej Marii Goretti, świętej Joanny Antidy Thouret czy świętego Józefa Benedykta Cottolengo. Raz zdecydowała się wystąpić w produkcji niemającej charakteru religijnego. Jak sama później wspominała: Pewnego dnia podpisałam kontrakt, który zapewnił mi dużo pieniędzy. Rola nie była zła, jednak nie był to film, na który powinnam się zgodzić, ponieważ na planie ponownie musiałam się spotkać z ludźmi, których, jak obiecałem Panu, nigdy więcej nie spotkam. Gdy tylko podpisałam tę umowę, poczułam, że była to pomyłka. Z powodu swojej słabości nie potrafiłam jednak odmówić. Kiedy dostałam pierwsze pieniądze za ten film, rozdałam je ubogim w kościele. Czułam, że te pieniądze mi się nie należą, że są to pieniądze za zdradę.

Życie to nie gra

Aktorka czuła, że Bóg wzywa ją do czegoś innego niż tylko gra w filmie. Odrzuciła rolę świętej Faustyny Kowalskiej, choć była zafascynowana polską mistyczką. Dotarło do niej bowiem, że powinna głosić Boże Miłosierdzie swoim własnym życiem, a nie opowiadać o nim na ekranie. Po raz pierwszy zrozumiała to w trakcie podróży do Etiopii, gdy ujrzała chore i niedożywione dzieci na skraju śmierci głodowej. Wspominała potem: Pamiętam chłopca, który miał zamknięte oczy. Były zalepione brudem, wdał się stan zapalny, bo dramatycznie brakowało tam wody. Przemyłam mu je wilgotną chusteczką. A gdy on otworzył oczy, Bóg otworzył moje.

W roku 2005 założyła stowarzyszenie Le Opere del Padre (Dzieła Ojca), zajmujące się działalnością misyjną i dobroczynną w Afryce, głównie w Burundi, Demokratycznej Republice Konga i Kongo Brazzaville. Organizacja buduje tam między innymi przedszkola, szkoły, domy dla niedożywionych dzieci, ośrodki opiekuńcze dla niepełnosprawnych i katolickie centra katechetyczno-formacyjne.

Podczas jednej ze swych podróży aktorka adoptowała w Burundi szesnastoletniego chłopca o imieniu Jean-Marie. Był ciężko chory i potrzebował przeszczepu nerki. Jego życie mogła uratować tylko szybka operacja, ale na miejscu nie było takiej możliwości. Dzięki temu, że stał się jej przybranym synem, Claudia mogła go zabrać do Włoch, gdzie przeprowadzono transplantację. Zapewniła mu też opiekę medyczną w kolejnych latach.

W roku 2009 Claudia Maria Rosaria Colacione została dyrektorem Akademii Star Rose w Rzymie, założonej pod wpływem listu apostolskiego Jana Pawła II z roku 1999 do artystów. Celem działalności tej instytucji jest pomaganie młodym ludziom wiążącym swą przyszłość z biznesem rozrywkowym, aby wkraczali w ten świat z pewną busolą moralną oraz szacunkiem dla chrześcijaństwa. Przyznajmy, że nie ma chyba lepszego nauczyciela, który mógłby opowiedzieć młodzieży o licznych pokusach czyhających na nowicjuszy w tym towarzystwie niż właśnie Claudia Koll.

 

Grzegorz Górny – dziennikarz i publicysta, redaktor naczelny kwartalnika „Fronda”. Autor kilkudziesięciu artykułów oraz czterech filmów dokumentalnych o tematyce węgierskiej. Odznaczony przez prezydenta Węgier Pala Schmitta Rycerskim Krzyżem Zasługi dla Republiki Węgierskiej.

 

Grzegorz Górny

Artykuł został opublikowany w 85. numerze magazynu „Polonia Christiana”.