Kategorie
Aktualności

Już w piątek na Skałce w Krakowie! To będą 24 godziny modlitwy o pokój

Bazylika św. Michała Archanioła i św. Stanisława w Krakowie, zwana popularnie Kościołem na Skałce, staje się miejscem bardzo ważnych wydarzeń religijnych. Tym razem zachęcamy Państwa do udziału w wydarzeniu, będącym piękną inicjatywą 24-godzinnej modlitwy. Rozpocznie się ona i zakończy właśnie na krakowskiej Skałce. Początek już w piątek 1 kwietnia o godz. 18:30.

Przypomnijmy, że w piątek 25 marca, a więc w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, zawierzyliśmy świat, a w szczególności Rosję i Ukrainę Niepokalanemu Sercu Matki Bożej. Dla wytrwania w pokornym błaganiu Boga o łaskę pokoju dla świata – co z każdym zdniem zdaje się być coraz bardziej realnym scenariuszem – chcemy kontynuować nasze modlitewne starania. Wszak na szali jest nie tylko wybawienie od wojny dla narodu ukraińskiego, ale także dla nas wszystkich i naszej Ojczyzny.

Jak pisze pauliński przeor o. Mariusz, w tym tygodniu, kiedy przypadają pierwszy piątek i sobota miesiąca, pragniemy po raz drugi zaprosić na krakowską Skałkę do modlitwy w ramach: „24 godziny o pokój”. Wydarzenie rozpocznie się w piątek 1 kwietnia o godz. 18:30 – Drogą Krzyżową, a następnie Mszą Święta o godz. 19:00, po której nastąpi modlitewne czuwanie. Potrwa ono aż do soboty, do godz. 19:00.

„O każdej pełnej godzinie będziemy odmawiać razem z Braćmi klerykami cząstkę różańca. Msze św. w sobotę o godz. 7:00; 8:00, a 10:30 – różaniec wynagradzający Niepokalanemu Sercu Maryi i Msza św. Będzie możliwość spowiedzi. Zapraszamy choćby na godzinę modlitwy, prosząc o pokój na Ukrainie i w naszych sercach. Zaprośmy też innych” – pisze przeor paulińskiej bazyliki. Co istotne, w trakcie czuwania modlitewnego będzie także możliwość skorzystania z sakramentu pokuty.

Serdecznie zapraszamy do udziału w tym niezwykłym wydarzeniu i przybycia do bazyliki na Skałce. Dla wszystkich tych z Państwa, którzy z różnych względów nie będą mogli osobiście przybyć do świątyni, ojcowie paulini przygotowali łączenie drogą internetową, dzięki któremu poprowadzona zostanie transmisja na żywo z „24 godzin o pokój”. Oto link, pod którym będzie prowadzony przekaz na żywo:

https://skalka.paulini.pl/transmisja-na-zywo-z-bazyliki-na-skalce/

 

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. (J 14, 27)

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Dr Wolfgang Wodarg: Davos i WHO przygotowywały się do pandemii

Od trzydziestu lat wiadomo, że zarówno Światowe Forum Ekonomiczne, jak i Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przygotowywały się na wybuch pandemii. Miałem przywilej osobiście doświadczyć, jak to działa – mówi doktor Wolfgang Wodarg internista i pulmonolog, specjalista w zakresie zdrowia publicznego i medycyny społecznej, były przewodniczący podkomisji ds. zdrowia Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, w rozmowie z Romanem Motołą.

Czym w istocie są preparaty reklamowane i rozpowszechniane jako szczepionki przeciwko COVID-19?

– Mamy do czynienia z eksperymentem na ludziach, możliwym do przeprowadzenia dzięki obecnej sytuacji. Pierwsza próba takiego eksperymentu nastąpiła, począwszy od 2015 roku, w odniesieniu do wirusa ebola.

Ten produkt jest bardzo atrakcyjny dla przemysłu farmaceutycznego. Jest tani i bardzo łatwo można go wyprodukować. Można też podawać go osobom zdrowym. Z punktu widzenia ekonomicznego to bardzo dobry pomysł. Z punktu widzenia zdrowotnego zaś te preparaty stanowią bardzo duże i niepotrzebne ryzyko. Nie ma żadnych wiarygodnych naukowych dowodów na to, że powodują łagodniejszy przebieg choroby.

Problem w tym, że skupiono się jedynie na wynikach tych badań, które uwzględniały wyłącznie uniknięcie infekcji koronawirusem. Pomięto zaś aspekt konsekwencji ubocznych.

Koncerny farmaceutyczne zawsze prowadzą narrację o względnej skuteczności tych preparatów. Informują nas, że wynosi ona rzekomo 95 procent. Jednak jeżeli trzeba zaszczepić 20 tysięcy osób po to, by uniknąć 140 infekcji, to absolutna skuteczność takiego preparatu sytuuje się na poziomie 0,7 procent.

 

Skąd bierze się pozorna jednomyślność „świata nauki” względem tych preparatów?

– Na początku „pandemii” miałem kontakt z toksykologiem, który zajmował się oceną ryzyka wpływu różnych preparatów medycznych na zdrowie i życie człowieka. Kiedy, jak przystało na naukowca, zaczął występować krytycznie wobec sposobu postępowania władz, w reakcji nastąpił nalot policji na jego mieszkanie i zajęcie jego dysków komputerowych. Znam lekarzy i naukowców, którzy stracili swoje stanowiska tylko z tego powodu, że wyrazili własne opinie w tej sprawie.

Tymczasem obowiązkiem naukowców jest powątpiewać we wszystko i zadawać niewygodne pytania. Obecnie jednak obserwujemy korupcję w świecie nauki. Zjawisko to może mieć dwojakie podłoże: albo wynikać z faktu przekupienia niektórych ekspertów, albo z ich lęku, obaw o karierę, a także wpływu polityków czy innych kręgów na tych naukowców.

Od trzydziestu lat wiadomo, że zarówno Światowe Forum Ekonomiczne, jak i Światowa Organizacja Zdrowia przygotowywały się na wybuch pandemii. Miałem przywilej osobiście doświadczyć, jak to działa. Byłem dyrektorem publicznej jednostki opieki zdrowotnej w Niemczech. Przez trzynaście lat kierowałem instytucją, której głównym zadaniem było czuwanie nad kwestiami epidemicznymi, czyli nad tym, by nie wybuchła jakaś zaraza.

Przez dziesięć lat byłem przewodniczącym i wydawałem ekspertyzy dla izb lekarskich, jakie aktualnie istnieje ryzyko wybuchu pandemii. Najpierw w odniesieniu do tak zwanej ptasiej grypy w roku 2005, następnie w przypadku „świńskiej grypy”. Z kolei jako poseł do Bundestagu miałem możliwość wyjazdu do Genewy, by zbadać tę sprawę i zadawać pytania.

Stwierdziłem wówczas, że w WHO panuje zinstytucjonalizowana korupcja. Światowa Organizacja Zdrowia służy interesom bądź to polityków, bądź kół gospodarczych. Znam osobiście Gro Harlem Brundtland, która była szefową WHO, oraz Margaret Chan, późniejszą dyrektor generalną tej organizacji. Miałem okazję badać i nagłośnić kulisy i powiązania dotyczące sprawy „świńskiej grypy”, a także zadawać pytania w tej kwestii na forum Rady Europy. Obecnie obserwujemy realizację planów, które uwidoczniły się już wówczas. Ta sytuacja się powtarza.

 

Jakie to plany?

– Opublikowana przez przewodniczącego WEF Klausa Schwaba książka pod tytułem Wielki Reset mówi między innymi o pewnym antagonizmie. Można tę sytuację zobrazować przy pomocy trójkąta. Na jego górze znajduje się globalizm, w drugim narożniku państwa narodowe, zaś w trzecim – demokracja. Te pojęcia nie są ze sobą zgodne i stanowią tak zwany trylemat. Globaliści chcą to teraz zmienić. Najważniejsza dla nich jest oczywiście globalizacja i to, w jaki sposób mogą osłabić demokrację oraz państwa narodowe. Sytuacji, w której mamy polityków dumnych z tego, że reprezentują własne kraje, nie da się z tym pogodzić.

Można to przezwyciężyć, wprowadzając w życie teorię opisaną przez Naomi Klein w książce Doktryna szoku. Społeczeństwa wprawia się w stan lęku przed terroryzmem bądź przed wojną albo właśnie przed wirusem. Wówczas takie wartości jak państwa narodowe czy demokracja łatwo odchodzą w zapomnienie. Kiedy panuje lęk, ludzie rozglądają się dookoła w poszukiwaniu ratunku, przywódcy, kogoś, kto ich wybawi.

 

Kto jest dzisiaj owym „wybawcą”?

– Rolę koordynowania narracji strachu spełnia dziś Komisja Europejska za pośrednictwem mediów. UE kontynuuje przekaz głoszący, że „pandemię” może pokonać tylko i wyłącznie poprzez masowe szczepienie ludzi.

Wcześniej narzędziem mającym wywoływać lęk w społeczeństwach był terroryzm. Ogromne zyski w tamtym okresie notowały tajne służby i prywatne formacje uzbrojone. Jednocześnie już wtedy do roli „wroga” ludzkości szykowano wirusy. Dlatego zinstrumentalizowano WHO. Wprowadzeni do tej organizacji przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego zadbali, aby narracja strachu była kontynuowana, co wiązało się z licznymi gratyfikacjami finansowymi. Koncerny z tej branży mają ogromne doświadczenie we wpędzaniu ludzi w poczucie strachu. Już w przeszłości obserwowaliśmy, że kiedy chciały sprzedać jakiś swój lek na daną chorobę, to uprzednio nagłaśniano ryzyko z nią związane i wzbudzano panikę – po to, by ten specyfik lepiej się sprzedawał.

Globaliści oraz koncerny farmaceutyczne mają różne interesy, ale w kwestii kreowania powszechnego strachu ich cele są zbieżne.

 

Czy tylko oni zyskują na tej sytuacji?

– Nie tylko. Kolejną grupą, która korzysta na obecnej sytuacji, są środowiska gromadzące różne dane na temat ludzi – środowiska chcące o nas dużo wiedzieć. Kiedy się zna ludzkie geny – a test PCR umożliwia prowadzenie badań w tym kierunku – można ludziom wskazywać typy ryzyka zdrowotnego w związku z ich genami. A wtedy znacznie łatwiej sprzedaje się im kolejne produkty medyczne.

Również koncerny takie jak Google, Amazon czy Facebook chcą dokładnie znać ludzkie zapotrzebowania, by wiedzieć, co mogą im zaproponować. Dostosowują do tego swoją narrację. Pragną coraz więcej danych na nasz temat.

Interesem przyszłości będzie właśnie dostęp do informacji. Obecnie mamy do czynienia z wyścigiem po rozmaite dane biologiczne. Są one na wagę złota. Wszystkie takie kwestie jak certyfikaty odporności bądź dane dotyczące naszego stanu zdrowia, są skrzętnie gromadzone, bo jest na to zapotrzebowanie. Nasze geny są niezmienne, pozostaną takie na zawsze, stąd niektórym środowiskom zależy na dostępie do nich.

 

Czym różni się terapia genowa od szczepionki?

– Terapia genowa polega, choćby w przypadku noworodków z defektami polegającymi na braku genu, na podaniu go w zastrzyku. To modyfikacja, bez której te dzieci by nie przeżyły. DNA może być przepisane na RNA, a RNA może być przepisane na DNA – to jest jak odcisk stempla. Na przykład preparat produkcji Johnson and Johnson jest szczepionką DNA. Zastrzyki innych firm są szczepionkami mRNA.

W roku 2009 jeszcze o tym nie wiedzieliśmy, ale już wówczas pojawiły się patenty na wykorzystywanie preparatów genetycznych jako szczepionek. Lobby koncernów farmaceutycznych zadbało o zmianę (w tym samym roku 2009) definicji szczepionki. Obowiązująca dotychczas w niemieckim prawie farmaceutycznym definicja mówiła, że szczepienie polega na podaniu antygenu w celu zapobiegania chorobie. Wtedy zaś dodano po słowie antygenu dwa słowa: lub kwasów nukleinowych.

Z kolei na poziomie europejskim zmieniono definicję terapii genowej. Dotychczas polegała ona na podaniu do organizmu kwasów nukleinowych. Dodano sformułowanie: Tej definicji nie stosuje się w przypadku zapobiegania infekcji dróg oddechowych.

Ponieważ doszło do zmiany definicji i przemianowano terapię genową na szczepionkę, umożliwiło to przezwyciężenie naturalnego oporu społecznego przed przyjmowaniem preparatów terapii genowej. Fakt, iż tego typu modyfikacja nastąpiła już w roku 2009 świadczy, że do sytuacji, z którą mamy do czynienia obecnie, przygotowywano się już od dawna. W roku 2020 otwarto drzwi dla przemysłu farmaceutycznego.

 

Aby to wszystko umożliwić, potrzebna była „pandemia” i swego rodzaju nieformalny stan nadzwyczajny…

– Mówi się, że w związku z wybuchem „pandemii” nastąpiła sytuacja awaryjna i dlatego wszystkie środki ostrożności, które musiałyby zostać spełnione, wszystkie kryteria odnoszące się do medykamentów i produktów medycznych zostały zawieszone. Mówi się o badaniach teleskopowych, co w tym przypadku oznacza skracanie procedur. Normalnie preparaty przechodziły pierwszą, drugą i trzecią fazę badań klinicznych, po których następowało dopuszczenie do obrotu. Faza czwarta to obserwacja. Wcześniej mieliśmy badania na zwierzętach oraz toksykologiczne, sprawdzające wpływ preparatów na organizm. Musiały następować przed ich dopuszczeniem do użytku.

W przypadku „szczepionek” przeciwko COVID-19 badania na zwierzętach zostały przeprowadzone zaledwie w stopniu szczątkowym. Jedno z niewielu sfinalizowanych badań miało miejsce w Japonii. Naukowcy sprawdzali proces rozpadu nanocząsteczek znajdujących się w preparatach, u zwierząt. Znajdowano je praktycznie w całym organizmie, przede wszystkim w organach limfatycznych oraz narządach rozrodczych, w jądrach i jajnikach.

To bardzo zastanawiające, ponieważ jeżeli dochodzi do działania tego preparatu w tych miejscach, to pojawia się stan zapalny i następuje produkcja toksycznego białka S. Te wszystkie aspekty zostały zaciemnione – nikt nie zwraca na nie uwagi. Przedmiotem zainteresowania stało się tylko to, czy nie doszło do infekcji. Pozostałe aspekty pominięto.

 

Dziękuję za rozmowę.

Powyższy wywiad z dr. Wodargiem został opublikowany w 85. numerze magazynu „Polonia Christiana”.

Kategorie
Aktualności

Kraków i Warszawa: film „Bóg” na dużym ekranie! Zapraszamy na pokazy

Ekranizacja, która jeszcze przed jej powstaniem wzbudziła ogromne zainteresowanie, teraz trafia do prestiżowych sal kinowych. Film „Bóg” pokażemy dla Państwa w krakowskim kinie „Kijów” oraz warszawskim kinie „Luna”. Czy można wyobrazić sobie bardziej doniosłe głoszenie prawdy o realnej obecności Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie? Zapraszamy do przybycia i rozmowy z twórcami filmu, którzy również zapowiedzieli swoją obecność.

Film „Bóg” – o czym opowiada?

Dla pobożnych katolików, zwłaszcza tych, którzy przywiązani są do tradycyjnej liturgii, nie ma najmniejszych wątpliwości, że w Najświętszym Sakramencie naprawdę obecny jest sam Jezus Chrystus – prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek; Syn Boży, Zbawiciel, Król całego stworzenia.

Wierzymy w to niejako obok współczesnego świata, a często wręcz na przekór jego przekazowi. Świeckie media nie tylko zapominają o Jezusie Chrystusie, ale coraz częściej wręcz próbują negować Jego obecność w naszym wymiarze życia, Jego zainteresowanie światem doczesnym.

Tymczasem Bożej Prawdy nie da się wymazać. Potwierdzana od tysięcy lat przez Kościół, głosi ona, że Najświętszy Sakrament to wielkie bogactwo i okazja do spotkania samego Zbawiciela i do rozmowy z Nim. Mimo to – nawet wśród wierzących – łatwo znaleźć ludzi, którzy o tej prawdzie zapomnieli.

Film „Bóg” powstał właśnie po to, aby ukazać piękno i znaczenie tego ogromnego bogactwa. A skoro jesteśmy już świadomi tych darów, jakie ofiaruje nam Zbawiciel realnie obecny w Najświętszym Sakramencie, warto wskazać na potrzebę oddawaniu Mu należnej czci. „Chcemy, by nasz film rzucał na kolana przed Najświętszym Sakramentem” – mówi Mateusz Ochman.

Kiedy bezpłatne pokazy filmu „Bóg”? Gdzie go obejrzeć?

Twórcami filmu o krótkim, lecz oddającym pełnię jego wartości tytule „Bóg”, są redaktor naczelny PCh24.pl Krystian Kratiuk oraz Mateusz Ochman. Gwarantują oni nie tylko wysoki poziom artystyczny produkcji, ale przede wszystkim merytorykę i fachowość ujęcia tak ważnego dla katolików tematu. Przeprowadzona przed powstaniem filmu społeczna zbiórka funduszy na realizację „Boga” pokazała, jak wielkie jest w naszym środowisku pragnienie obejrzenia i wysłuchania prawdy o Najświętszym Sakramencie.

Odpowiadając na liczne prośby i pytania, przygotowaliśmy dla Państwa pokazy filmowe w największych miastach Polski. Po szczecińskiej premierze, teraz zapraszamy do Krakowa (31 marca) i Warszawy (7 kwietnia). Patronat medialny nad filmem oraz pokazami filmowymi sprawują magazyn „Polonia Christiana” i portal PCh24.pl.

Zapraszamy Państwa do przybycia na pokaz filmu „Bóg” w Krakowie, który odbędzie się w kinie Kijów przy al. Krasińskiego 31 w Krakowie. Początek seansu w czwartek 31 marca 2022 r. o godz. 18:00. Film zostanie wyemitowany na głównej sali kinowej (największej w Małopolsce) z nowoczesnym ekranem cyfrowym. Wstęp wolny!

Z kolei wszystkich mieszkańców Warszawy i okolic zapraszamy po odbiór bezpłatnych wejściówek na pokaz filmu „Bóg” zaplanowany na czwartek 7 kwietnia 2022 r. na godz. 19:00. Pokaz odbędzie się w warszawskim kinie Luna przy ul. Marszałkowskiej 28. Bezpłatne bilety dostępne są w kasach tego właśnie kina od poniedziałku do piątku w godzinach 17-21 oraz w soboty i niedziele w godzinach 12-21. Wstęp na pokaz możliwy będzie tylko na podstawie okazanego biletu wstępu. Zachęcamy Państwa do niezwłocznego odbioru wejściówek, gdyż liczba miejsc jest ograniczona.

 

Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi & Stowarzyszenie „Polonia Christiana”

Kategorie
Aktualności

Dariusz Rozwadowski o marksizmie i rewolucju kulturowej – zapraszamy do Olsztyna i Elbląga

Marksizm kulturowy i jego rewolucyjny pochód ma miejsce już nie tylko w krajach zachodniej Europy, ale także i w Polsce. Ponad wszelką wątpliwość dowodzi tego historyk Dariusz Rozwadowski, który w swoich książkach nakreślił konteksty rewolucji kulturowej w Kościele oraz w społeczeństwie. Miło nam poinformować, że będzie on gościem naszych najbliższych Klubów „Polonia Christiana” w Olsztynie i Elblągu.

Rewolucja kulturowa w naszym kraju przybrała na sile. Negowane jest prawo naturalne, logika, trzeźwe myślenie. Trwa brutalna walka z wartościami, z tradycją i z wszystkim tym, co dla Polaków święte. Każda forma sprzeciwu nazywana jest agresją, mową nienawiści, nietolerancją. Tymczasem, to właśnie rewolucjoniści stosują agresję i są skrajnie nietolerancyjni wobec wszystkich tych, którzy mają inne poglądy. „Polityczna poprawność” próbuje nałożyć nam kaganiec, wprowadzić cenzurę – tak Dariusz Rozwadowski widzi współczesny stan ekspansji sił rewolucyjnych, które od pięciu dekad prowadzą regularne działania w duchu marksizmu kulturowego.

Jego książki o rewolucji w Kościele oraz o marksizmie kulturowym to nie tylko analiza rudymentów działalności burzycieli porządku, ale także i forma mobilizacji, obudzenia sumień wszystkich tych, którym bliskie są tradycyjne wartości, a którzy z różnych powodów nie sprzeciwiają się dyktaturze „politycznej poprawności”.

Dariusz Rozwadowski jest z wykształcenia historykiem. Ukończył Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz poznańską Akademię Wychowania Fizycznego. W praktyce zawodowej prowadzi zajęcia z historii, wiedzy o społeczeństwie oraz wychowania fizycznego. Jest także trenerem piłkarskim z licencją UEFA A. Jest autorem książek „Marksizm kulturowy. 50 lat walki z cywilizacją Zachodu”, „Kościół w obliczu rewolucji” oraz „Bohaterowie upodleni”.

Zapraszamy na dwa spotkania Klubów „Polonia Christiana” powiązane tematycznie z dwoma ze wspomnianych wyżej książek. Naszym gościem będzie Dariusz Rozwadowski – autor tych publikacji. Spotkamy się z nim w Olsztynie oraz Elblągu.

Spotkanie w Olsztynie zatytułowane „Marksizm kulturowy. 50 lat walki z cywilizacją Zachodu” odbędzie się 29 marca (wtorek) o godz. 18:00 w Warmińsko-Mazurskiej Izbie Rzemiosła i Przedsiębiorczości, przy ul. Prostej 38. Prosimy kierować się do sali nr 131 na I piętrze.

Z kolei Klub „Polonia Christiana” w Elblągu, któremu nadano tytuł „Kościół w obliczu Rewolucji”, odbędzie się dzień później, a więc 30 marca (środa) o godz. 18:00. Spotykamy się w siedzibie Stowarzyszenia Elbląscy Patrioci, przy ul. Łączności 3.

Serdecznie zapraszamy – na oba spotkania wstęp wolny!

 

PoloniaChristiana.org

Kategorie
Aktualności

Czy poznamy prawdę o śmierci bł. ks. Popiełuszki? Klub „Polonia Christiana” zaprasza na spotkanie

„Zniszczyć księdza” – to tytuł książki autorstwa red. Piotra Litki, która skupia się wokół zbrodni popełnionej na kapelanie „Solidarności”, błogosławionym księdzu Jerzym Popiełuszko. To zarazem tytuł spotkania w Warszawie, na które już teraz serdecznie Państwa zapraszamy. Jeśli jest ktoś, kto może przybliżyć nas do poznania prawdy o śmierci księdza Jerzego, to jest to właśnie gość naszego najbliższego klubu, który badaniu tej sprawy poświęcił sporo pracy.

Piotr Litka posiada kilkunastoletnie doświadczenie dziennikarskie i filmowe. Pracował w rozgłośniach Radia Kraków oraz Radia Plus, gdzie miał swoje audycje autorskie, od 2018 r. współpracuje z portalem Polskie Radio 24. W stacjach telewizyjnych zajmował się realizacją reportaży, programów, filmów i seriali dokumentalnych.

Jest laureatem wielu nagród za reportaże i filmy dokumentalne. Współpracował z licznymi tytułami prasowymi: „Rzeczpospolitą”, „Tygodnikiem Powszechnym”, „Do Rzeczy”, miesięcznikiem „Kino” oraz „Kwartalnikiem Filmowym”, publikując teksty analityczne, eseje, recenzje, reportaże, teksty śledcze i wywiady.

Gość naszego Klubu „Polonia Christiana” to także autor wielu haseł w Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego oraz Encyklopedii Kina. Napisał książkę pt. „Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Dni, które wstrząsnęły Polską” (pierwsze wydanie w 2009 r.), w której z perspektywy czasu analizował pierwsze śledztwo po śmierci księdza Jerzego, które wszczęły władze Polski Ludowej, a także powrót do tej sprawy w latach dziewięćdziesiątych. Jest także współautorem książek: „Skompromitować Papieża. Nieznane fakty i dokumenty dotyczące Jana Pawła II” (2011), „Ślady zbrodni. Niezwykła historia Polaka, który został ekspertem od broni palnej policji San Francisco i Biura Śledczego ATF” (2014).

Piotr Litka współpracował z łódzką szkołą filmową przy wydaniu książki „Pamiętasz, była jesień. Wspomnienia o Wojciechu Jerzym Hasie” (2010). Pracował przy realizacji filmu dokumentalnego „Ślady” (w reżyserii Roberta Glińskiego, 2012) .W roku akademickim 2012/2013 oraz 2013/2014 prowadził na Wydziale Historii UJ zajęcia dla studentów V roku tego kierunku na temat przygotowania, dokumentacji i realizacji form reporterskich i dokumentalnych.

O swojej ostatniej książce „Zniszczyć księdza”, w której wraca do śmierci ks. Jerzego Popiełuszki i próbuje ustalić nowe fakty z nią związane, mówił na antenie Telewizji Republika:

„Skupiam się w niej przede wszystkim na ostatnim roku życia księdza Jerzego i na prowokacji, podczas której podrzucono do jego mieszkania ulotki i materiały wybuchowe. W ten sposób stworzono wokół niego aurę wręcz terrorysty, człowieka, który chce siłą obalić komunistyczny ustrój. Władza komunistyczna bała się tego charyzmatycznego kapłana i ta prowokacja została przeprowadzona nieprzypadkowo”.

Spotkanie z red. Piotrem Litką zapowiada się niezwykle ciekawie, dlatego też serdecznie zachęcamy Państwa do przybycia, wysłuchania naszego utalentowanego prelegenta i być może także zadania mu pytań. Spotkanie pod szyldem Klubu „Polonia Christiana” odbędzie się w czwartek 31 marca 2022 r. o godz. 18:00. Miejscem naszego spotkania będzie tradycyjnie sala konferencyjna Domu Literatury (piętro 1) w Warszawie, przy ul. Krakowskie Przedmieście 87/89. Wstęp wolny!

 

Klub „Polonia Christiana” w Warszawie

Kategorie
Aktualności

Znamy datę pierwszego pokazu filmu „Bóg”. Zapraszamy do Szczecina!

Oto ten moment: mamy dla Państwa zaproszenie na premierowy pokaz filmu „Bóg” w reżyserii Krystiana Kratiuka i Mateusza Ochmana. Ta niezwykła produkcja Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi została w pełni sfinansowana przez darczyńców Stowarzyszenia. Wychodząc naprzeciw ich oczekiwaniom, organizujemy dla Państwa w sobotę 26 marca specjalny pokaz w Szczecinie. To pierwsza z serii publicznych emisji filmu zaplanowanych w wielu miastach Polski.

Film „Bóg” – o czym opowiada?

Dla pobożnych katolików, zwłaszcza tych, którzy przywiązani są do tradycyjnej liturgii, nie ma najmniejszych wątpliwości, że w Najświętszym Sakramencie naprawdę obecny jest sam Jezus Chrystus – prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek; Syn Boży, Zbawiciel, Król całego stworzenia.

Wierzymy w to niejako obok współczesnego świata, a często wręcz na przekór jego przekazowi. Świeckie media nie tylko zapominają o Jezusie Chrystusie, ale coraz częściej wręcz próbują negować Jego obecność w naszym wymiarze życia, Jego zainteresowanie światem doczesnym. Od zanegowania realnej obecności Boga wiedzie krótka droga do ataków, profanacji i bluźnierstw, których przybywa z każdym rokiem.

Tymczasem Bożej Prawdy nie da się wymazać. Potwierdzana od tysięcy lat przez Kościół, głosi ona, że Najświętszy Sakrament to wielkie bogactwo i okazja do spotkania samego Zbawiciela i do rozmowy z Nim. Mimo to – nawet wśród wierzących – łatwo znaleźć ludzi, którzy o tej prawdzie zapomnieli.

Film „Bóg” powstał właśnie po to, aby ukazać piękno i znaczenie tego ogromnego bogactwa. A skoro jesteśmy już świadomi tych darów, jakie ofiaruje nam Zbawiciel realnie obecny w Najświętszym Sakramencie, warto wskazać na potrzebę oddawaniu Mu należnej czci. „Chcemy, by nasz film rzucał na kolana przed Najświętszym Sakramentem” – mówi Mateusz Ochman.

Kiedy premiera filmu „Bóg”? Gdzie go obejrzeć?

Twórcami filmu o krótkim, lecz oddającym pełnię jego wartości tytule „Bóg”, są redaktor naczelny PCh24.pl Krystian Kratiuk oraz Mateusz Ochman. Gwarantują oni nie tylko wysoki poziom artystyczny produkcji, ale przede wszystkim merytorykę i fachowość ujęcia tak ważnego dla katolików tematu. Patronat medialny nad produkcją oraz samym wydarzeniem w Szczecinie sprawują magazyn „Polonia Christiana” i portal PCh24.pl.

Zapraszamy Państwa do przybycia w sobotę 26 marca 2022 r. na godzinę 19:00 do Auli Collegium Salezjanum przy ul. Św. Jana Bosko 1 w Szczecinie. Będzie to premierowy pokaz publiczny filmu „Bóg”. Wstęp wolny!

 

Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi & Stowarzyszenie „Polonia Christiana”

Kategorie
Środowiska-zwyczaje-cywilizacja

Piotr Relich: prawdziwe ofiary pandemii COVID-19

COVID-19 być może jeszcze w tym roku osiągnie status sezonowej grypy. Natomiast wyniszczające skutki „walki z pandemią” będziemy odczuwać jeszcze długo po zrzuceniu masek i pozostałych symboli sanitarnego ucisku. I nie chodzi tu bynajmniej o straty zdrowotne czy gospodarcze…

Kiedy rozmowa z dawnym znajomym zaczyna się od pytania o szczepienie, kiedy w komunikacji miejskiej dostrzegasz wściekłe oczy pasażerów, bo akurat nie założyłeś maski, kiedy przed udzielaniem Komunii Świętej słyszysz komunikat o dwóch możliwościach przyjęcia Ciała Chrystusa – czujesz, że coś się zmieniło.

Kiedy jeszcze niedawni przyjaciele wrzucają cię do grona „foliarzy” i „płaskoziemców”, kiedy ksiądz publikujący post o wzajemnym poszanowaniu zostaje zlinczowany za zniechęcanie do szczepień, kiedy przed długo wyczekiwanym spotkaniem otrzymujesz sugestię zrobienia testu – już wiesz, jak ciężko będzie to odwrócić.

Gdy lekarze diagnozują niewydolność oddechową po kaszlu do słuchawki, gdy chorzy umierają w karetkach, oczekując na wynik testu, gdy słyszysz od ludzi, że zabili mi teścia, matkę, ojca… – zastanawiasz się, czy powrót do normalności jest w ogóle możliwy.

Natomiast kiedy czołowy „autorytet” medyczny odżegnuje od czci i wiary niezaszczepionych, że zajmują miejsce innym – a wcześniej nikt w ten sposób nie mówił nawet o pijanych kierowcach – upada w tobie zaufanie do przedstawicieli tego jakże ważnego zawodu. Bo do polityków już dawno upadło – nie tylko z powodu wprowadzania idiotycznych, paraliżujących system ochrony zdrowia przepisów, ale przede wszystkim z powodu zabawy ludzkimi emocjami i napuszczania jednych na drugich, aby osiągnąć upragniony poziom „wyszczepienia”.

Władcy marionetek

Doświadczenia minionych dwóch lat u niejednego pozostawią niezagojone rany. Bo takie są koszty wojny – a w ten sposób wszak chcieli, abyśmy postrzegali COVID-19, dyrygenci całej orkiestry. I jak w przypadku naszych – nie tak odległych – przodków, konieczność opowiedzenia się po jednej ze stron na zawsze położy cień nie tylko na wspomnieniach, ale przede wszystkim na wzajemnych relacjach.

Ciężko będzie utrzymać więzi z rodziną, która jeszcze niedawno nie chciała was widzieć w święta, bo jesteście niezaszczepieni. Ciężko będzie na serio traktować kapłanów, którzy w płomiennych kazaniach wzywają do heroizmu wiary, a sami w obawie o swoje doczesne zdrowie pozamykali kościoły na cztery spusty. Jak wybaczyć osobie mówiącej: Odpowiesz przed Bogiem za codzienne zgony – tylko dlatego, że podajesz w wątpliwość skuteczność „jedynej słusznej” strategii?

A kiedy my tak skaczemy sobie do oczu, władcy marionetek, niczym w serialu Squid Game przyglądają się temu niecodziennemu i elektryzującemu spektaklowi zza pancernych szyb. Dla nas to niemożność pożegnania bliskich, skradzione święta i sakramenty, utracone lata życia, rosnące koszty, masowe zwolnienia i bankructwa; dla nich – ekscytujący eksperyment przeprowadzany pod hasłem postępu za wszelką cenę.

A przy okazji najlepsza inwestycja w historii. Podczas gdy ich majątki w rekordowym czasie rosną do niebotycznych rozmiarów, dziewięćdziesięciu dziewięciu procentom z nas żyje się gorzej, a sto sześćdziesiąt milionów ludzi ląduje na granicy ubóstwa. W odróżnieniu jednak od tajemniczych bogaczy z koreańskiego serialu, nasi władcy marionetek nic nie obstawiają i niczym nie ryzykują. Do nich należy bowiem kasyno, które „zawsze wygrywa”.

Wielkie przebudzenie?

Nic dziwnego, że najsilniej poddana pandemicznemu praniu mózgów część światowej populacji zaczyna się budzić. Już od wielu miesięcy dochodzi do zamieszek w Austrii, Australii czy Belgii; w o wiele bardziej zdecydowany sposób swoje „dość” wyrazili kanadyjscy „truckerzy”. Mimo że – jeżeli wierzyć rządowym doniesieniom – aż osiemdziesiąt procent z nich przyjęło przynajmniej jeden zastrzyk, tłumnie zjechali się w „konwoju wolności” i skutecznie sparaliżowali prace parlamentu. Wirus okazał się niezwykle punktualny, ponieważ akurat w tym samym czasie dopadł samego premiera, tak, iż w akcie osobistej odpowiedzialności udał się na kwarantannę aż do schronu. Protesty zaś rozlewają się powoli nie tylko na całą Kanadę, ale też na USA, Nową Zelandię, Holandię i Wielką Brytanię.

Kanadyjska insurekcja to tylko przykład, że na świecie czuć wiatr zmian. Strach nie ma już takich wielkich oczu, a narzucany odgórnie emocjonalny szantaż nie działa tak mocno, jak na początku „pandemii”. Coraz więcej krajów wychodzi z marazmu, mimo wątpliwości niektórych środowisk podejrzanie powiązanych z koncernami farmaceutycznymi. Za takimi decyzjami nie stoi jednak nowy, mogący zakończyć to całe szaleństwo wariant ani nawet wysoki poziom „wyszczepień”. To po prostu politycy, „eksperci” i inni funkcjonariusze sanitarnego reżimu widząc, co się dzieje, szykują sobie miękkie lądowanie.

Dzień zapłaty

A co się dzieje? Kiedy kolejne „dawki przypominające” nie chronią przed zakażeniem, a tym samym nie dają upragnionej wolności, nawet najwięksi kibice „nowej normalności” zaczynają pytać.

Bo dzisiaj okazuje się, że COVID-19 można – choć jedynie preparatami z odpowiednim certyfikatem koszerności – ale jednak leczyć. To dlaczego na samym początku pandemii rozpoczęto entuzjastyczne prace nad szczepionkami, ale już nie nad lekami? W świetle nowych metaanaliz i podsumowań rodzą się wątpliwości, czy kopiując metody rodem z komunistycznych Chin, postąpiliśmy właściwie? Czy koszty „walki z pandemią” przypadkiem nie przewyższają strat wywołanych samą chorobą?

Nikt nie chciałby być w skórze tych, na których skupi się publiczny gniew. Oni tym bardziej nie chcą, dlatego możemy wkrótce spodziewać się prawdziwego festiwalu zbiorowej amnezji i przerzucania odpowiedzialności. Jak to już zresztą wiele razy w demokracjach bywało, oni liczą na to, że nikt za nic nigdy nie odpowie. Naszym zadaniem więc jest, by nadszedł dzień zapłaty. Bo jeżeli taka hucpa ujdzie im na sucho, to strach myśleć do jakiej niegodziwości będą zdolni w przyszłości.

 

Piotr Relich

Artykuł został opublikowany w 85. numerze magazynu „Polonia Christiana”.

Kategorie
Aktualności

Polonia Christiana nr 85: Czas na Polexit?

SPIS TREŚCI NUMERU

EDYTORIAL

            2          Jerzy Wolak UEeee…

 

POLSKA

            3          Tomasz Żak Duma z „polskich bandytów”

            6          Marcin Więckowski Niedoceniany oręż nowoczesnej wojny

            10        Piotr Relich Prawdziwe ofiary pandemii naszych czasów

            12        Mariola Szymkiewicz Straszny nietoperz i przestraszone króliki

 

ŚWIAT

            14        Bogdan Dobosz Republika pandemiczna

            18        Jakub Wozinski Wysoko rozwinięty totalitaryzm

            21        Jan Bereza Osaczony niedźwiedź pokazuje pazury

            24        Przeciwko wolności i państwom narodowym Rozmowa z dr. Wolfgangiem Wodargiem

 

WYCHOWANIE

            27        Piotr Boroń Pajdokracja, degeneracja, anihilacja

            30        Kinga Wenklar Nikt im nie powiedział…

 

CYWILIZACJA

            33        Jakub Zgierski Rewolucja seksualna jako mądrość etapu

 

ORDO IURIS

            36        Jerzy Kwaśniewski Idee to życie lub śmierć

 

KOŚCIÓŁ

            38        Jerzy Wolak Aut ad fontes aut ad nihilum, czyli albo Słowo Boże, albo szkoda słów

            44        Mateusz Ochman Raport o stanie wwwiary

 

TEMAT NUMERU: Czas na Polexit?

            45        Piotr Doerre 18 lat w Unii – warto było?

            49        Anna Kubacka Co my tu jeszcze robimy?

            52        Jakub Wozinski Marny bilans akcesji

            55        Paweł Chmielewski Unia niechrześcijańska

            58        Tomasz Cukiernik Unia antyekologiczna

            60        Tomasz A. Żak Niebieska flaga – czerwona dusza

            63        Filip Adamus Dość dyktatu – czas na samodzielność!

            64        Krystian Kratiuk Nie bądźmy im podlegli!

 

FELIETONY

            17        Valdis Grinsteins Kto by tam pamiętał o Polsce…

            32        Bogusław Bajor Gierek bohaterem?

            43        x. Roman Kneblewski Teleterror

            69        Krystian Kratiuk Skarga na drzewo

            90        Łukasz Karpiel Raz i won!

 

NASZE DZIEDZICTWO

            65        Jadwiga Wolak Włoska Grecja – grecka Italia

            70        Jacek Kowalski Król Trawankoru jak Sobieski, święty Franciszek Ksawery jak ksiądz Skorupka

 

CREDO

            74        o. Jan Strumiłowski OCist Pytanie o wiarę w Boga

 

KU BOGU W WIEKU NIEWIARY

            76        Grzegorz Górny Nawrócenie jawnogrzesznicy

 

HISTORIA

            78        Andrzej Solak Powrót do Macierzy

 

ŚWIAT Z INNEJ STRONY

            82        Jakub Majewski Vindaloo, czyli jak Portugalczycy ugotowali świat

 

PRAWDA, DOBRO, PIĘKNO

            86        Czego mogą nas nauczyć kobiety sprzed wieków? Rozmowa z Martą Dardzińską

            91        Leonard Przybysz Prezydent w klapkach?

 

DOBRE CZYTANIE

            92        Piotr Podlecki Wędrówki po starożytności chrześcijańskiej

 

WOKÓŁ KUCHNI

            94        Dorota Matacz-Bajor Poszczę, więc jem

 

KRZYŻOWIEC XX WIEKU

            96        Plinio Corrêa de Oliveira Niepewny stan, który zawsze kończy się źle

Kategorie
Aktualności

Rosja – Ukraina. Wojna światów. Red. Grzegorz Górny w Klubie „Polonia Christiana” w Warszawie

Warszawski Klub „Polonia Christiana” zaprasza na spotkanie z red. Grzegorzem Górnym, poświęcone sytuacji na Ukrainie. Czy wojna rosyjskiego imperium przeciwko państwowości ukraińskiej, zgłaszającej aspiracje członkostwa w organizacjach zachodnich, jest czymś więcej niż starciem o to jedno państwo? A może wręcz jest wojną cywilizacji? Na te pytania poszukamy odpowiedzi w czwartek 24 marca.

W konflikcie wywołanym agresją Rosji na Ukrainę wyłaniają się nie tylko przeciwstawne systemy wartości i kierunki oddziaływania cywilizacyjnego, ale również postaci przywódców walczących stron. Władimir Putin na naszych oczach zdaje się wymazywać resztki wizerunku polityka twardego, obrotnego i zarazem przewidywalnego, za jakiego uchodził w wielu kręgach politycznych za naszą zachodnią granicą. Równocześnie pozwolił on wyrosnąć Wołodymirowi Zełenskiemu na męża stanu i symbol nowego narodowego mitu, tworzącego się wśród Ukraińców.

W sferze wartości szokująca decyzja o inwazji na Ukrainę odsłania szersze tło poglądów, które uzyskały wpływ na osobę rosyjskiego przywódcy już wiele lat temu. Są to poglądy bardzo dalekie nawet od krańców cywilizacji christianitas. Redaktor Grzegorz Górny przed kilkoma laty przeprowadził rozległy wywiad z prof. Aleksandrem Duginem – jednym z najbliższych doradców Władimira Putina. Ideologia euroazjatyzmu, dobitnie ukazana i opisana w tym wywiadzie przez Dugina, przekształciła polityczny spór geopolityczny w starcie cywilizacji. Czy w geopolitycznej soczewce moskiewskich doradców tkwi klucz do zrozumienia obecnych i przewidywania przyszłych działań Putina? O tym będzie mówił gość specjalny Klubu „Polonia Christiana” w Warszawie.

Zapraszamy Państwa do udziału w spotkaniu zatytułowanym „Rosja – Ukraina. Wojna światów”, podczas którego prelekcję wygłosi red. Grzegorz Górny. Spotykamy się w czwartek 24 marca 2022 r. (czwartek) o godz. 18:00 w sali konferencyjnej Domu Literatury przy ul. Krakowskie Przedmieście 87/89. Przypominamy, że na wszystkie spotkania Klubu „Polonia Christiana” w Warszawie wstęp jest wolny.

 

Klub „Polonia Christiana” w Warszawie

Kategorie
Aktualności

Prof. Mieczysław Ryba wystąpi w radomskim Klubie „Polonia Christiana” z wyjątkowym wykładem

Oto temat, którego nie może zabraknąć w kontekście rozgrywającej się na naszych oczach wojny na Ukrainie i gigantycznej fali uchodźców w Polsce. Wszak losy Kościoła i państwa polskiego na kresach wschodnich II Rzeczypospolitej były niezwykle zawiłe i przez to po dziś dzień budzą zainteresowanie, zarówno po stronie badaczy, jak i odbiorców historii. Nasz Klub „Polonia Christiana” wraz radomskim Klubem Inteligencji Katolickiej przygotowały w tym temacie spotkanie, którego gościem specjalnym będzie prof. Mieczysław Ryba.

W pierwszej połowie XX wieku swoje piętno odcisnęli tam tacy duchowni jak abp Andrzej Szeptycki i bp Grzegorz Chomyszyn. Jakże byli różni w poglądach politycznych, sposobie realizowania kultu Bożego, czy metodach ewangelizacji, a jednak starali się głosić naukę Chrystusa, która dziś zdaje się być obca wielu kardynałom z zachodu Europy. Ten narodowościowy i duchowy pejzaż ziem wschodnich Rzeczypospolitej będzie zagadnieniem najbliższego Klubu „Polonia Christiana” w Radomie.

Swoją obecnością zaszczyci nas uznany ekspert w przytoczonych tutaj kwestiach historycznych i religijnych. To właśnie prof. Mieczysław Ryba  przedstawi niezwykle skomplikowane relacje religijne i narodowościowe na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Prelegent swoje zainteresowania koncentruje na terenach, gdzie występowała zacięta rywalizacja polsko-ukraińska o sympatie miejscowej ludności. W sensie terytorialnym chodzi tu o dawną Galicję Wschodnią łącznie z zachodnią Łemkowszczyzną oraz o część dawnego zaboru rosyjskiego, tj. Wołyń, południowe Polesie, Podlasie oraz Chełmszczyznę.

Zapraszamy Państwa do poświęcenia chwili czasu i udziału w spotkaniu Klubu „Polonia Christiana” w Radomiu, które zatytułowaliśmy „Kościół i państwo na kresach południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej”. Spotkanie odbędzie się 23 marca (środa) o godz. 18:15 w Domu Parafialnym Katedry Radomskiej przy ul. Sienkiewicza 13. Wejście znajduje się od strony podwórza. Spotkanie organizują: nasz radomski klub PCh oraz Klub Inteligencji Katolickiej im. kard. Stefana Wyszyńskiego w Radomiu. Wstęp wolny.

 

Klub „Polonia Christiana” w Radomiu