Kategorie
Nasze akcje

Dziękujemy Wam! Do polskich żołnierzy i funkcjonariuszy na granicy

Straż Graniczna potrzebuje naszego wsparcia! W chwilach zagrożenia zewnętrznego podziały wewnętrzne powinny iść na bok, a służby dbające o nasze bezpieczeństwo powinny mieć pełne poparcie społeczne w działaniach służących obronie Polski. Stowarzyszenie „Polonia Christiana” oraz Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi włączyły się w ogólnopolską akcję wsparcia Straży Granicznej, Wojska Polskiego, Polskiej Policji o Wojsk Obrony Terytorialnej broniących granic na polsko – białoruskim pograniczu.

Bezwzględna polityka białoruskich władz, mająca na celu destabilizację sytuacji w Polsce oraz w Unii Europejskiej, przybrała formę „wojny hybrydowej”. Dla reżimu w Mińsku, ściśle współpracującego z reżimem w Moskwie, ważnym elementem tej wojny jest posługiwanie się fałszywymi informacjami i uprawianie propagandy, uderzającej w wizerunek polskich służb, stojących na straży integralności granic Polski.

Przykre jest to, że Straż Graniczna, Wojsko Polskie, Polska Policja i Wojska Obrony Terytorialnej, stawiając opór prowokacjom i hybrydowym atakom na polsko-białoruskiej granicy, są atakowane także przez niektórych polityków i ludzi mediów w kraju.

Dla osób narażających swoje życie i zdrowie oraz ciężko pracujących na granicy polsko – białoruskiej istotne jest więc poczucie pełnego zrozumienia, wsparcia i wdzięczności, jakie powinniśmy wyrażać w każdy z możliwych sposobów.

Jedną z form ukazania pełnego wsparcia dla polskich służb mundurowych jest internetowa petycja, jaką przygotowało Stowarzyszenie „Polonia Christiana” oraz Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi. Do godzin południowych w czwartek 2 grudnia podpisało ją już blisko 6 tys. osób.

Zachęcamy Państwa do promocji tej akcji wyrażania wdzięczności Straży Granicznej, Wojsku Polskiemu, Polskiej Policji i Wojskom Obrony Terytorialnej. Niech w tych trudnych dniach, gdy stają przeciw medialnej i fizycznej agresji, a ich zdrowie i życie jest w niebezpieczeństwie, czują poparcie wdzięcznych obywateli Rzeczpospolitej Polskiej. Stańmy ponad podziałami politycznymi – murem, za polskim mundurem!

Kategorie
Nasze akcje

Najpierw Polska! Petycja do Trybunału Konstytucyjnego w obronie suwerenności

To petycja ogromnej wagi. Nasilona antypolska kampania organów Unii Europejskiej wkroczyła już niemal w każdą dziedzinę naszego życia. Działania na poziomie polityki i sądownictwa unijnego zagrażają nie tylko niepodległemu statusowi państwa polskiego, ale również budżetom domowym polskich rodzin. Zainicjowane przez premiera postępowanie w Trybunale Konstytucyjnym to szansa na wyznaczenie granicy ingerencji organów unijnych w sprawy państw członkowskich. Dlatego apelujemy do sędziów Trybunału Konstytucyjnego, by nie ulegali naciskom zewnętrznym i zgodnie z Konstytucją RP oraz dotychczasowym orzecznictwem uznali nadrzędność polskiej ustawy zasadniczej nad unijnym prawem.

Unia Europejska A.D. 2021 – na antypodach założeń Wspólnoty Europejskiej

Wobec niezrozumiałych i wręcz wrogich działań Unii Europejskiej przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej trudno znaleźć racjonalne i oparte na prawie wytłumaczenie. Obecnie spełnia się ostrzeżenie tych środowisk, które w czasie referendum przed wejściem Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku ostrzegały, że instytucja ta ewoluuje w niebezpiecznym federalistycznym kierunku. Przykład nacisków na Polskę w sprawie wycofania z Trybunału Konstytucyjnego wniosku w sprawie nadrzędności polskiej konstytucji pokazuje, jak daleko jesteśmy już od pierwotnych założeń pierwszych architektów wspólnoty europejskiej.

Zamiast sięgnąć do wartości moralnych i najlepszych tradycji współpracy między narodami Europy, dzisiaj z wielkim niepokojem obserwujemy ewolucję zachowań oderwanych od rzeczywistości społecznej i gospodarczej w wykonaniu biurokratyczno-politycznej elity zasiadającej na unijnych szczytach władzy. Ci politycy sami sobie próbują nadawać uprawnienia, jakich nikt im nie przekazał. Pochodzą z politycznych nominacji i nie są poddawani weryfikacji wyborczej. Mimo tego, marzą im się uprawnienia władzy absolutnej.

Przeciwko szantażowi finansowemu i politycznemu

Przypomnijmy, że premier Mateusz Morawiecki złożył w Trybunale Konstytucyjnym wniosek po tym, jak 2 marca 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł w sprawie skutków reformy sądownictwa w Polsce. Wyrok zapadł w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne Naczelnego Sądu Administracyjnego, czy przeprowadzone z inicjatywy PiS zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa oznaczają utracenie skutecznej sądowej kontroli konkursów kandydatów na sędziów SN. Najważniejszym elementem tej reformy było wprowadzenie wyboru członków KRS przez Sejm zamiast dotychczasowego wyboru przez grono sędziów.

Unijny trybunał uznał wówczas, iż reforma ta stoi w sprzeczności z sądową kontrolą sposobu wyłaniania kandydatów na sędziów i stwierdził, że NSA może jej nie respektować. Po tym orzeczeniu TSUE, polski rząd uznał, że jest to ingerencja w sprawy zastrzeżone dla państw członkowskich i na tej podstawie wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie sporu.

Chodzi zatem o uznanie, czy unijne władze mogą – nie tylko w tej jednej sprawie, ale na bazie ogólnych norm prawnych – ingerować w poczynania władz państw członkowskich do tego stopnia, że wedle własnych regulacji interpretują normy konstytucyjne tych państw i wydają orzeczenia, które wiążą konstytucje tych państw bez udziału sądu odpowiedzialnego za orzekanie o zgodności aktów prawnych z konstytucją. W Polsce za takie orzecznictwo odpowiada właśnie Trybunał Konstytucyjny.

Unijne naciski na premiera Morawieckiego. Czy wycofa wniosek?

W ostatnich dniach przedstawiciele UE wystąpili z publicznymi apelami do premiera Morawieckiego o wycofanie tego wniosku z Trybunału. Polska strona jak dotąd nie uległa tym naciskom, ale wraz z postępującym szantażem polityczno-ekonomicznym, rośnie prawdopodobieństwo zmiany tej decyzji.

Organy unijne nie poprzestają bowiem na pogróżkach i apelach. Na ich „zainteresowanie” od kilku lat szczególnie mogą liczyć Polska i Węgry, którym sugeruje się uzależnienie decyzji od przyznania kolejnych dużych środków z pakietów pomocowych (w tym m.in. z wciąż niezaakceptowanego przez Brukselę Krajowego Planu Odbudowy) od respektowania przez te kraje bliżej nieokreślonej, mglistej prawnie zasady praworządności.

Niebezpieczna praktyka działania UE w wielu obszarach powoduje, że w krajach pamiętających czasy komunizmu coraz częściej pojawiają się hasła: „Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela”. Nie taką Wspólnotę Narodów wyobrażaliśmy sobie w 2004 roku, choć już wówczas słychać było głosy ostrzegające przed takimi patologiami, z jakimi mamy dzisiaj do czynienia.

Unijny dyktat zagraża nam w niemal każdej sferze życia społecznego i gospodarczego. Polsce nakazuje się w trybie środków zabezpieczających w postępowaniu sądowym (a więc w trybie nadzwyczajnym i tymczasowym) zamykać kopalnię w Turowie, ale Niemcy mogą otwierać u siebie nowe elektrownie oraz kończyć projekt Nord Stream 2, realizowany we współpracy z putinowską Rosją. W tych sprawach tematu „praworządności” liderzy Francji czy Niemiec wolą nie poruszać w obawie o prowadzone interesy.

Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć

Dlatego też nie możemy godzić się na odejście od wizji Europy ojczyzn na rzecz federalnego państwa europejskiego, realizującego politykę Berlina czy Paryża. Nie możemy też jako obywatele milczeć i biernie przyglądać się biegowi wydarzeń. Polityczni liderzy UE, niezrażeni decyzją Wielkiej Brytanii o wyjściu z UE, przyspieszają bowiem proces federalizacji, starając się poszerzać władzę centrali małymi precedensowymi krokami, takimi jak wydanie przez TSUE orzeczenia w sprawie NSA i dopuszczalności nieprzestrzegania przezeń przepisów ustawy o KRS.

Odkładanie w czasie opublikowania oczywistego wyroku będzie prowadzić do kolejnych ataków Unii Europejskiej na nasz kraj, łącznie z dalszym bezprawnym szantażem finansowym i pozbawianiem Polski należnych środków wynikających z członkostwa w UE – czytamy w treści petycji zamieszczonej na stronie NajpierwPolska.org.

Petycję, która jest wspólną inicjatywą Stowarzyszenia „Polonia Christiana” i SKCh im. Ks. Piotra Skargi, może podpisać każdy korzystając z podanej powyżej strony lub poniższego buttona. Wraz z każdym złożonym na stronie podpisem, treść apelu wysyłana jest bezpośrednio do Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego. Już w pierwszych trzech dniach podpisało ją ponad 4,5 tys. osób.

Gorąco zachęcamy Państwa do udziału w akcji i wysłania własnej petycji do Trybunału. Nie możemy już dłużej milczeć wobec poczynań unijnych instytucji, które nie są atakiem wymierzonym tylko w PiS, ale w cały system konstytucyjny Polski i w niezawisłość polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Oczywisty dla Polaków wyrok o nadrzędności Konstytucji RP nad przepisami przyjmowanymi w Unii Europejskiej będzie jasnym opowiedzeniem się za suwerennością polityczną i prawną naszej Ojczyzny. I jesteśmy przekonani, że w niedalekiej perspektywie przysłuży się uzdrowieniu relacji wewnątrz Unii Europejskiej.

Kategorie
Nasze akcje

Przeciwko włączaniu miasta w marsz LGBT – petycja do Jacka Majchrowskiego

Skandaliczna i zdumiewająca – tak można określić decyzję Prezydenta Miasta Krakowa, który objął swoim patronatem „Marsz równości”. Ideolodzy LGBT chcą przeprowadzić marsz przez miasto 14 sierpnia 2021 r. Domagamy się od Jacka Majchrowskiego wycofania z decyzji autoryzującej wizerunkowo działania hałaśliwego lobby, obrażające uczucia i poczucie dobrego smaku większości mieszkańców. Naszą petycję może podpisać i wysłać każdy.

Upadek legendy bezstronnego Jacka Majchrowskiego i radykalizacja lobby LGBT

Niezależy, zdystansowany samorządowiec? Na takiego lansował się przez długie lata i tak zapewne chciałby dalej być odbierany Jacek Majchrowski. Prezydent Miasta Krakowa – mimo wielu kontrowersyjnych decyzji w różnych sprawach dotyczących bezpośrednio miasta i mieszkańców – nigdy dotąd nie używał autorytetu własnego urzędu do patronowania marszom małego, lecz hałaśliwego i wspieranego medialnie lobby LGBT.

W 2021 roku nastąpiła jednak zmiana. Ideolodzy politycznego homoseksualizmu i zwolennicy deprawowania dzieci, choć nie potrafią nawet poprawnie zarejestrować legalnego zgromadzenia (do środy 11 sierpnia nie mieli ustalonej z miastem trasy przemarszu – przyp. red.), otrzymali od Jacka Majchrowskiego prezent w postaci patronatu jego urzędu nad ich „tęczowym” zbiegowiskiem.

Od wielu lat oczywistym jest, że marszowe inicjatywy lobby LGBT nie mają nic wspólnego z porządkiem i moralnością publiczną. Przeciwnie, pojawiają się na nich hasła nawołujące do agresji wobec Kościoła i katolików, do zabijania dzieci nienarodzonych oraz do legalizacji związków homoseksualnych i adopcji przez takie związki dzieci. Mało tego, to właśnie na tzw. marszach równości dochodziło do profanacji symboli i postaci najważniejszych dla każdego katolika. Wyśmiewano Krzyż, a Matkę Bożą pokazywano w tęczowej aureoli.

Organizatorzy marszu LGBT nie robią tego na pokaz. Swoje skandaliczne zachowania, często stające w kompletnej sprzeczności z deklarowanymi przez nich postulatami pokojowego układania stosunków społecznych, prezentują m.in. w rozmowach z urzędnikami – Odnoszę wrażenie, że na spotkaniach w magistracie dochodziło do prób zastraszania urzędników i policji, bo odwoływano się do tego, że organizatorzy mają znajomości z prawnikami, grożono Komisją Europejską, grożono też, że działania miasta będą identyfikowane jako motywowane uprzedzeniami do społeczności LGBT. Muszę przyznać, że byłem zaszokowany tym, jak bezpardonowo postępują oni względem urzędników i policji – mówił na antenie PCh24TV Filip Adamus z Młodzieży Wszechpolskiej, która to 14 sierpnia w Krakowie organizuje kontrmanifestację.

Internauci masowo wysyłają apele do prezydenta Krakowa

Takim ludziom i organizacjom, mieniącym się rzecznikami „społeczności LGBT”, honorowego patronatu udzielił Jacek Majchrowski. W związku z tym uznaliśmy, iż konieczna jest społeczna reakcja i masowy apel do magistratu o wycofanie z tej decyzji.

Na stronie miastobezideologii.pl można podpisać i wysłać do prezydenta Krakowa petycję w sprawie wycofania honorowego patronatu nad „Marszem równości”. Prezydent miasta powinien bowiem zachować bezstronność, a w demokratycznym społeczeństwie winien kierować się interesem większości. Tę  z kolei stanowią katolicy i patrioci, którzy podczas każdego takiego marszu są obrażani, a ich świętości są opluwane.

Trudno nie mieć w tym zakresie obaw, zwłaszcza że tegoroczny marsz odbędzie się pod Wawelem 14 sierpnia – w przeddzień wielkiego święta Maryjnego oraz narodowego – czytamy w treści apelu, który wysłało już ponad 2 tysiące osób. Akcja prowadzona będzie do 14 sierpnia włącznie. Nasz apel można podpisać i wysłać ze strony miastobezideologii.pl (np. korzystając z poniższego przycisku).

Kategorie
Nasze akcje

Atak na katedrę w Łodzi. Obrona Kościoła apeluje: zero tolerancji!

Popis pogardy i brzydoty, a przede wszystkim – akt profanacji. Do zniszczenia doszło w Łodzi, na budynku archikatedry. Pod osłoną nocy, nieznany sprawca pomazał sprayem zabytkowe drzwi świątyni. W związku z tym, serwis Obrona Kościoła wystąpił do Prokuratora Generalnego, Prezydent Łodzi oraz łódzkiego wojewody z petycją o ściganie i ukaranie profanatorów. Apelujemy o dołączenie do tej akcji poprzez podpisanie i wysłanie wspomnianej petycji.

Czy to przypadek, że kilka dni przed profanacją na placu pod archikatedrą odbył się wiec skrajnej lewicy, na którym wykrzykiwano, że Kościół katolicki na terenie Polski jest odpowiedzialny za spór kanadyjskich Indian z tamtejszym rządem? Zapewne nie. Mało tego, ten akt antychrześcijańskiego wandalizmu wpisuje się w całą serię aktów, które od wiosny tego roku zaobserwować można na polskich ulicach, w tym szczególnie wokół kościołów. Warto wspomnieć choćby o incydencie z kwietnia 2021 r., kiedy to młoda kobieta chwaliła się na Instagramie… skakaniem po grobach poległych żołnierzy, czy też o serii brutalnych zniszczeń z użyciem satanistycznych znaków dokonanych na kapliczkach, cmentarzach i drzwiach kościołów w lutym i marcu tego roku.

Sprawa łódzka to kolejny akt antychrześcijańskiej furii. Namazany na drzwiach napis jest nieczytelny, trudno więc stwierdzić, czy jego wykonawca chciał przekazać jakieś treści czy tylko dać upust swojej agresji wobec Kościoła. W sprawie aktu wandalizmu głos zabrał rzecznik Archidiecezji Łódzkiej ks. Paweł Kłysa: – W oczywisty sposób wiąże się on jednak z protestem, który miał miejsce przed katedrą w niedzielę. Na granitowych płytach przed kościołem pozostały po nim odbite w czerwonej farbie olejnej dłonie. Ich usunięcie również nie będzie łatwe – powiedział.

Dlatego też nowo powstający serwis Obrona Kościoła, który zajmować się będzie monitorowaniem i informowaniem o atakach na chrześcijan, a także interwencjami prawnymi w tym zakresie, wystąpił z publiczną petycją „Zero tolerancji dla profanacji!”. Na stronie obronakosciola.pl/atak-na-katedre-w-lodzi można podpisać i wysłać petycję, w której domagamy się „jak najszybszego schwytania profanatora oraz surowego i przykładnego ukarania go, aby odstraszyć kolejnych potencjalnych dewastatorów”. Każda podpisana petycja wysyłana jest na adresy emailowe wojewody łódzkiego Tomasza Bocheńskiego, prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej oraz Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro.

To niezwykle ważne, aby każdy z nas sprzeciwił się profanowaniu naszych świątyń. Jeśli w naszych reakcjach będziemy uśpieni, profanatorzy poczują się silni i bezkarni. Tylko ściganie i surowe karanie może wskazać wandalom perspektywę rozliczenia ich haniebnych czynów. I tylko zmasowana, stanowcza presja społeczna może dać do zrozumienia politykom i urzędnikom, że tego od nich oczekujemy.

 

Źródło: Obrona Kościoła

Kategorie
Nasze akcje

Uderzenie podatkiem w kulturę? Nie dla opłaty reprograficznej!

Państwo, które nadaje sobie nowe uprawnienia kosztem wolności obywatelskich wkracza na drogę niebezpieczną dla zwykłych ludzi. To zagrożenie wypływa obecnie z projektu rozszerzenia opłaty reprograficznej, forsowanego przez resort kultury i część lewicowych celebrytów. Kierujemy do premiera i prezesa PiS obywatelską petycję w tej sprawie.

Absurdalność konstrukcji opłaty reprograficznej

Istotą opłaty reprograficznej jest taksowanie przy sprzedaży każdego elektronicznego urządzenia kilku procent jego wartości. Pieniądze te trafiają do budżetu państwa, po czym są przekazywane do dysponowania nowo powołanym instytucjom, które uzurpują sobie prawo do reprezentowania poszczególnych środowisk artystycznych. Na tej podstawie mają one rozdzielać pomiędzy artystów te właśnie środki, które w opłacie pobrało państwo.

Obserwując rozrost systemu podatkowego w Polsce można mieć obawy nie tylko co do sensowności wprowadzania nowych opłat za powszechnie używane urządzenia elektroniczne, ale także co do tego, jaka będzie dalsza polityka i niemal pewny „rozwój” tego ukrytego podatku. Pod wpływem nacisku wspomnianych organizacji mających reprezentować twórców, obciążenia te mogą w przyszłości rosnąć, co przełoży się bezpośrednio na wzrost cen urządzeń cyfrowych.

Warto w tym kontekście przypomnieć liczne przykłady manipulacji opodatkowaniem zaraz po wprowadzeniu nowegi podatku, tak jak to było choćby w przypadku podatku VAT po jego wprowadzeniu w latach 90. ubiegłego wieku. Ponieważ nie są to jedyne przypadki rozrostu systemu podatkowego, mamy prawo obawiać się, że stawka opłaty reprograficznej może rosnąć tak jak inne podatki, zwiększające redystrybucyjną rolę państwa.

Opłata reprograficzna – jest mnóstwo argumentów przeciwko jej istnieniu

W przypadku opłaty reprograficznej mówienie o niej w oderwaniu od istoty jej funkcjonowania oraz jej zasięgu rynkowego jest nieporozumieniem. Opłata reprograficzna od urządzeń elektronicznych to typowy ukryty podatek, który ponieść musi każdy korzystający z urządzenia takiego jak smartfon, tablet, laptop. Są to przedmioty, z których codziennie korzystają niemal wszyscy – nawet starsze osoby mają własne telefony komórkowe, dostosowane do ich potrzeb.

Nieważne, czego będzie słuchać i co będzie oglądać konsument – obowiązek płacenia za to będzie wynikać z posiadania samego urządzenia. Tym samym zostaniemy jeszcze bardziej pozbawieniu wpływu na to, jakie treści serwują nam stacje radiowe i telewizyjne, media dystrybuujące sztukę, kulturę czy rozrywkę.

Mało tego, wpływy z opłaty reprograficznej mają pozostawać w dyspozycji nowo planowanej Polskiej Izby Artystycznej, czyli kolejnego urzędu, podporządkowanego resortowi kultury i dziedzictwa narodowego. To jawny krok w kierunku upartyjnienia sfery kultury i jeszcze mocniejszego jej powiązania z aktualnie sprawującą władzę konstelacją polityków.

Argumentacja zwolenników wprowadzenia opłaty reprograficznej o obciążeniu jej kosztami tylko firm technologicznych jest kompletnie chybiona. Każda firma, bez względu na jej wielkość i zasięg sprzedażowy, koszty narzucane przez instytucje państwa przerzuca na ceny oferowanych towarów i usług, gdyż w ten sposób utrzymuje określony poziom marżowości, a w konsekwencji tego swój ogólny wynik finansowy. Podobnie było w przypadku podniesienia cen energii z prądu, wymuszonej przez nowe regulacje unijne. Choć w pierwszym roku obowiązywania nowych przepisów (był to przełom lat 2019 i 2020) obciążenia te wziął na siebie budżet państwa, to jednak kosztów tych nie dało ukryć się w bilansie finansów publicznych a w kolejnym roku podatkowym ceny detaliczne prądu i tak zostały podniesione. Ten sam efekt przyniosły nowe opłaty oraz zwiększone w stawce podatki ukryte w paliwach. Przeciętny Polak tankuje obecnie benzynę o kilkadziesiąt procent droższą niż taka sama benzyna nalewana do baku pojazdu Amerykanina bądź Kanadyjczyka.

Na koniec wypada zauważyć, że projekt przepisów wprowadzających opłatę reprograficzną oceniany jest jako bubel prawny m.in. z powodu otwarcia możliwości objęcia opłatą kolejnych urządzeń (np. smartfonów) w drodze rozporządzenia ministra, mimo tego, że podatki powinny być wprowadzane mocą ustawy.

NIE dla upolityczniania kultury!

Bez jasnego i głośnego społedcznego sprzeciwu, rozszerzenie opłaty reprograficznej może stać się wkrótce faktem. Dlatego też powstała specjalna petycja, którą można podpisać na stronie sztukabezpodatku.pl oraz tym samym wysłać do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego oraz Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

W treści petycji możemy m.in. przeczytać, iż:

Lewicowe środowiska artystyczne już teraz wyrażają głośną aprobatę, że dzięki tej opłacie będą mogły zwiększyć swoje zyski. Choć wpływ takich osób jak Jaś Kapela na polską kulturę jest znikomy, mieliby otrzymać oni dodatkowe wynagrodzenie. To istna aberracja.

Razem powiedzmy „NIE” opłacie reprograficznej! Apelujemy do Państwa o niezwłoczne podpisywanie wspomnianej petycji, w której domagamy się ukrócenia tej absurdalnej dyskusji i odrzucenia rozszerzenia tejże opłaty, która nawet nie zostanie wykorzystana na pomoc potrzebującym czy rozwój naszego kraju, a będzie stanowiła źródło utrzymania nielicznej garstki niezdolnych do pracy leni.

Kategorie
Nasze akcje

Stop dekarbonizacji! Petycja do prezydenta Andrzeja Dudy

Już 22 kwietnia 2021 r. rusza wirtualny szczyt klimatyczny, który zwołał prezydent USA Joe Biden. Na spotkaniu mają paść nowe deklaracje polityczne i ekonomiczne w zakresie eliminacji wydobycia węgla. W specjalnej petycji apelujemy do prezydenta Andrzeja Dudy o stanowczą obronę polskiego interesu narodowego i nieuleganie naciskom lobby klimatycznego. Zachęcamy Państwa do udziału w tej akcji poprzez podpisanie i wysłanie własnego listu do głowy państwa polskiego.

Nowy prezydent USA odwrócił o 180 stopni największego światowego mocarstwa w stosunku do postulatów lobby klimatycznego. W przeciwieństwie do Donalda Trumpa, który sprzeciwiał się planom zniszczenia gospodarek narodowych w imię „walki ze zmianami klimatu”, Joe Biden prezentuje się jako wielki orędownik wprowadzania ograniczeń, mających zapewnić redukcję emisji dwutlenku węgla i w konsekwencji zlikwidować cały sektor energetyczny, oparty o wydobycie węgla.

W agendzie działań administracji Bidena na rok 2021 znalazł się wirtualny szczyt klimatyczny. Spotkanie przywódców światowych ma się odbyć w dniach 22-23 kwietnia. Jego celem jest przyspieszenie działań na rzecz całkowitej rezygnacji z paliw kopalnych, a więc przede wszystkim węgla. Uczestnicy spotkania, w tym również polski prezydent Andrzej Duda, mają podczas niego złożyć nowe deklaracje polityczne i ekonomiczne.

W związku ze zbliżającym się terminem szczytu, wystąpiliśmy z petycją pod nazwą „Stop dekarbonizacji!”. Sygnatariusze apelu domagają się, aby prezydent Andrzej Duda podczas tego międzynarodowego spotkania na najwyższym szczeblu zadbał o polski interes narodowy i gospodarczy, a więc sprzeciwił się rezygnacji z węgla. Polska gospodarka od wielu lat pozyskuje energię z tego surowca. Wiele krajowych kopalń uzyskało rentowność i dokonało ekspansji na zagraniczne rynki. Wszystko to ma być złożone na ołtarzu walki ze zmianami klimatu, pomimo rozwijania gałęzi wydobywczych przez wielkie mocarstwa, takie jak Rosja lub Chiny.

Wystarczy wejść na stronę panieprezydencie.pl (kliknąć tutaj) i skorzystać z petycji, którą przygotowały wspólnie Stowarzyszenie Polonia Christiana oraz Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej. Każdy podpis pod petycją to email z jej treścią wysłany na adres Kancelarii Prezydenta RP.

To ostatnie dni przed szczytem klimatycznym i zarazem ostatnia szansa, aby wpłynąć na stanowisko polskiej delegacji. Liczbę osób, które dołączyły do akcji, prezentujemy na bieżąco na wspomnianej stronie.

Kategorie
Aktualności

Czy rząd Morawieckiego znowu upokorzy katolików?

Redaktor naczelny portalu PCh24.pl zabrał głos w sprawie kolejnych niejasnych zapowiedzi ze strony polityków obozu rządowego oraz przecieków medialnych odnośnie nowych obostrzeń, jakie rząd ma projektować na okres Wielkiego Tygodnia i Świąt Wielkanocnych. W opinii Krystiana Kratiuka, sytuacja z 2020 roku się nie powtórzy, choćby z uwagi na dużo mniejszy posłuch społeczeństwa dla serwowanych mu od roku utrudnień życia społecznego, religijnego i gospodarczego.

Przypomnijmy, że w 2020 roku rząd Mateusza Morawieckiego, przy statystykach wskazujących na ledwie śladową obecność koronawirusa w przestrzeni publicznej, zdecydował o niemal całkowitym zamknięciu kościołów na okres Wielkiego Tygodnia i Świąt Wielkiej Nocy. Limit 5 osób na świątynię (nie wliczając kapłana i służby liturgicznej) doprowadził do tego, że można było mieć właściwie pewność, iż przybywszy pod kościół, na żadne nabożeństwo nie zostanie się wpuszczonym. Z kolei Święta Bożego Narodzenia AD 2020 również przebiegały w narzuconym przez rząd reżimie sanitarnym, ale tym razem już z częściową obecnością wiernych. Limit zapełnienia ustalono bowiem na 15 metrów kwadratowych dla jednej osoby.

Wobec poważnego zagrożenia ponownym zamknięciem kościołów, Stowarzyszenie „Polonia Christiana” oraz Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi prowadzą kampanię My chcemy Boga. Jej główną treść stanowi petycja do premiera i ministra zdrowia w sprawie umożliwienia katolikom normalnego przeżycia Triduum Paschalnego i Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Akcja jest wznowieniem działań z 2020 roku, kiedy to podobną petycję wysłało blisko 30 tys. osób.

– Bardzo się dziwię, że minister Niedzielski idzie w ślady ministra Szumowskiego, który do historii przeszedł jako minister, który zakazał Polakom świętowania Wielkiej Nocy (…) Jestem przekonany, że to będzie martwy przepis. Jestem przekonany, że biskupi i księża przez rok zobaczyli, jak to wszystko działa. Mam więc pewność, że pójdziemy do świątyń na Wielkanoc. I że pójdziemy tam, nawet jeśli rządowe plany powstaną – wbrew nim – powiedział na antenie PCh24TV red. Krystian Kratiuk.

Szef prowadzonego przez SKCh im. Ks. Piotra Skargi portalu PCh24.pl przypomniał także o istocie akcji My chcemy Boga!, do której można dołączyć przez stronę MyChcemyBoga.pl. Petycję może wysłać tam każdy – po podpisaniu, zostanie ona przesłana na adres Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, z kopią do wiadomości Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Red. Kratiuk zauważa, że premier musi być świadom skali oporu społecznego oraz stanowiska hierarchów Kościoła, wobec którego stosuje uniki. Skandalem jest jednocześnie ciągłe nieodpowiadanie przez premiera na prośby abpa Gądeckiego, który już dwukrotnie zwracał się z wnioskiem o zwiększenie limitu osób w kościołach – zauważył Krystian Kratiuk. Tymczasem, na dwa tygodnie przed Świętami Wielkanocnymi, wciąż obowiązują liczne restrykcje sanitarne oraz limit osób w kościołach.

Pod tym linkiem mogą Państwo obejrzeć cały program Prawy prosty z udziałem red. Krystiana Kratiuka i red. Łukasza Karpiela.

Z kolei przez stronę MyChcemyBoga.pl można podpisać i wysłać petycję do premiera Morawieckiego w sprawie zniesienia restrykcji w kościołach.

Kategorie
Nasze akcje

My chcemy Boga! Petycja ws. zniesienia restrykcji w kościołach

Kierujemy pilną petycję do premiera Mateusza Morawieckiego, w której domagamy się natychmiastowego zniesienia restrykcji wobec wszystkich osób pragnących swobodnie uczestniczyć w Mszach Świętych i nabożeństwach. Jako katolicy nie pozwolimy na powtórkę z 2020 roku, kiedy to zamknięciem kościołów praktycznie pozbawiono nas przeżywania Wielkiego Tygodnia i Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Czy czeka nas powtórka z 2020 roku?

W marcu minął rok od wykrycia pierwszego przypadku zarażenia COVID-19 w Polsce. Od tego momentu każdego dnia opinia publiczna bombardowana jest medialnym przekazem o kolejnych przypadkach zarażeń i zgonów z powodu koronawirusa. Jesteśmy permanentnie zasypywani radami, rekomendacjami i nakazami w kwestii dbania o swoje zdrowie i kondycję, jednak mało kto zwraca uwagę na kondycję dusz milionów katolików w naszym kraju.

Wiosną 2020 roku, przy śladowej w skali społeczeństwa dziennej liczbie zakażeń koronawirusem, rząd zdecydował o wprowadzeniu drakońskich obostrzeń. Zamknięto Polaków w domach, wymuszając podanie uzasadnienia nawet dla samego wyjścia z domu. Tuż przed Świętami Wielkiej Nocy ogłoszono, że w kościołach nie będzie mogło przebywać więcej niż… 5 wiernych w czasie jednego nabożeństwa. Biskupi udzielili katolikom dyspensy od obecności w kościołach. W ten sposób po raz pierwszy w naszej historii pozbawiono nas możliwości przeżycia Wielkiego Tygodnia oraz następujących po nim Świąt w kościołach, w bliskości z Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie.

Czy chcemy dopuścić do powtórki tych wydarzeń w roku 2021?! Wszak obecnie obowiązują nas absurdalne limity wiernych w kościołach (które rząd w każdej chwili może zaostrzyć). Do tego jesteśmy zmuszani do uczestnictwa we Mszach Świętych w maseczkach.

Stowarzyszenie Polonia Christiana zbiera podpisy pod petycją do premiera

Mając świadomość tych zagrożeń oraz wsłuchując się w zapowiedzi ministrów rządu Mateusza Morawieckiego, że tegoroczne Święta będą wyglądały podobnie do poprzednich, postanowiliśmy działać. Jako Stowarzyszenie „Polonia Christiana” występujemy ze społecznym apelem pod nazwą My chcemy Boga! Domagamy się w nim natychmiastowego zniesienia restrykcji wobec wszystkich osób pragnących swobodnie uczestniczyć w Mszach Świętych i nabożeństwach.

Na stronie MyChcemyBoga.pl zamieściliśmy pełną treść petycji. Tam też w prosty sposób można ją podpisać i wysłać. Każdy podpis to email z treścią petycji i nazwiskiem sygnatariusza wysłany na adres Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, z kopią do wiadomości Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Prosimy o poinformowanie Państwa rodzin i znajomych o tej akcji oraz dzieleniem się linkiem do strony. Tylko masowy sprzeciw wobec kolejnych absurdalnych planów, godzących w nasze konstytucyjnie gwarantowane swobody wyznawania wiary, może przynieść pozytywny skutek.

Kategorie
Aktualności

Pierwszy sukces naszej akcji – poseł Lewicy odpowie przed komisją za haniebne słowa

Małgorzata Prokop-Paczkowska, od której pochodzą skandaliczne słowa komentarza do rzezi chrześcijan dokonanej pod koniec stycznia 2021 r. w Etiopii, stanie przed Komisją Etyki Poselskiej. Z pisma otrzymanego przez nasze Stowarzyszenie wynika, że wniosek tysięcy sygnatariuszy petycji „Dość skrajnej chrystianofobii!” skłonił członków sejmowej komisji do zajęcia się sprawą.

W piśmie skierowanym do Stowarzyszenia „Polonia Christiana”, poseł Jacek Świat, zastępca przewodniczącego Komisji Etyki Poselskiej Sejmu RP IX kadencji poinformował, że Komisja podjęła inicjatywę rozpatrzenia sprawy dotyczącej poseł Małgorzaty Prokop-Paczkowskiej, stanowiącej podstawę wniosku Stowarzyszenia z dnia 5 lutego 2021 roku.

Warto przypomnieć, że w naszą akcję – którą niezmiennie prowadzimy na stronie doscchrystianofobii.pl – w krótkim czasie, włączyło się niemal 6 tys. osób. Dzięki aktywności naszych Przyjaciół i Korespondentów, głos sprzeciwu wobec skandalicznych słów wypowiedzianych przez posła na Sejm z klubu Lewica został usłyszany.

Podczas lutowego posiedzenia Komisji przedstawiciele Lewicy podkreślali wprawdzie, że słowa poseł miały szerszy kontekst i należy go wziąć pod uwagę, ale nawet oni uznali, że choć poseł Prokop-Paczkowska już przeprosiła, to sprawę należy wyjaśnić, a tego rodzaju słowa paść nie powinny.

Nie znamy jeszcze terminu następnego posiedzenia Komisji Etyki Poselskiej. Oczekujemy jednak, że nasz wniosek zostanie niebawem rozpatrzony. Komisja nie ma bowiem specjalnie długiej listy zadań zaplanowanych na rok 2021 – składają się na nie głównie czynności dotyczące kontroli oświadczeń o stanie majątkowym posłów złożonych na początku IX kadencji Sejmu RP oraz za 2019 rok.

Nasz wniosek sformułowany w ramach petycji „Dość skrajnej chrystianofobii” jest adresowany równolegle do Prokuratora Generalnego. W ten sposób domagamy się, by prokuratorzy sprawdzili, czy słowa poseł Prokop-Paczkowskiej nie noszą znamion przestępstwa.

Akcja jest inicjatywą Stowarzyszenia „Polonia Christiana” we współpracy ze Stowarzyszeniem Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi.

 

Kategorie
Nasze akcje

Zaprotestujmy przeciwko pozorowanej opiece medycznej!

Kierujemy do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego pilną petycję, w której domagamy się odblokowania dla wszystkich Polaków normalnego dostępu do pełnej opieki medycznej, jaką deklaruje zapewniać Narodowy Fundusz Zdrowia. Zapraszamy Państwa do podpisania i wysłania petycji ze strony StopTeleporadom.pl. Wystarczy kliknąć w poniższy button, aby przejść do strony z petycją

Każdego dnia rząd oraz media głównego nurtu szeroko informują o liczbie zakażeń koronawirusem Sars Cov-2 oraz o liczbie zgonów, jakie mają być wywołane chorobą COVID-19 bądź powikłaniami po tej chorobie. Nie podważamy tych danych, ale pragniemy zwrócić uwagę na poważniejszy problem.

Mowa o „cichych ofiarach” pandemii, których prawdziwe problemy rozpoczęły się w momencie ograniczenia im dostępu do profesjonalnej i bezpośredniej opieki medycznej. Wedle szacunków dra Zbigniewa Martyki, dotychczasowa polityka zamrażania i ograniczania dostępu do służby zdrowia mogła kosztować życie ponad 75 tys. Polaków. Są to zgony osób niezdiagnozowanych bądź nieleczonych właśnie z uwagi na zabezpieczanie społeczeństwa przed koronawirusem. Szacunki te opierają się na wielu innych wskaźnikach, jak choćby spadek diagnostyki nowotworów o 30%.

Wymownym symbolem nowych schematów postępowania z pacjentami stała się tzw. teleporada, czyli rozmowa telefoniczna z lekarzem, która ma zastąpić osobistą wizytę pacjenta w gabinecie lekarskim. Widząc to, wielu pacjentów zaniechało rutynowych badań. Masowym zjawiskiem stało się także przesuwanie na bliżej nieokreślone terminy planowych zabiegów.

Stowarzyszenie „Polonia Christiana” przeciwstawia się dalszemu utrzymywaniu systemu opieki zdrowotnej w stanie sztucznie wytworzonej niewydolności. Pomni problemów, które ogółowi Polaków znane były z już przed wprowadzeniem obostrzeń, nie godzimy się na narzucony społeczeństwu reżim sanitarno-administracyjny, który ogromną większość kontaktów pacjentów z lekarzami sprowadza do teleporad. Wszystko bowiem wskazuje na to, że reżim ten przynosi więcej szkód i dramatów ludzkich niż korzyści, które miał zapewniać poprzez unikanie przez część pacjentów potencjalnego zakażenia koronawirusem.

Warto przypomnieć, że naczelną zasadą etyczną Przysięgi Hipokratesa jest, aby przede wszystkim nie szkodzić pacjentowi. Sprowadzanie całego systemu opieki medycznej do teleporad to nic innego jak działanie na szkodę pacjenta.

Dlatego też apelujemy do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, aby kierowany przez niego resort wreszcie skończył z powszechnymi teleporadami i zapewnił nam odpowiednią opiekę medyczną, taką na jaką zasługujemy i taką, za którą płacimy swoje ciężko zarobione pieniądze.

Pod tym linkiem mogą Państwo dołączyć do akcji poprzez podpisanie i wysłanie ze strony StopTeleporadom.pl własnej petycji do ministra zdrowia.